Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mikimołs

Załamłem się...

Polecane posty

Gość mikimołs

Witajcie. Z góry możecie mi powiedzieć, że jestem idiotą. Jestem z kobietą od 5 lat, kiedyś się rozstaliśmy i nie byliśmy razem ok. 5 miesięcy, ale kontakt był. Powodem rozstania była moja głupota, nie zdrada, nie status materialny. Ona była taka kochana dla mnie.. Zawsze była gdy jej potrzebowałem... Widać jak się starała dla mnie. Robiła wszystko..To okropne co zrobiłem, że ją zostawiłem. Wróciliśmy do siebie , ale sobie nie potrafię tego wybaczyć ile jej krzywdy wyrządziłem... Wszystko teraz jest dobrze, tylko mnie coś gryzie na sumieniu i nie potrafię z tym walczyć... Nie potrafię o tym zapomnieć... Przez ostatnie dni gdy staram się zasnąć czuję jakbym miał na szyi pętle, trzęsie się, rzucam się po łóżku, czuję jakbym spadał w dół z tą pętlą i że zaraz zejdę z tego świata. Ani Ona ani ja nie chcemy się rozstać. Myślę, że zaręczyny by to jakoś zatamowały... Nie wiem co dalej mam robić... Jestem z nią szczęśliwy, wiadomo że nie jest tak jak kiedyś ale budujemy to od nowa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hjuuik
idz do spowiedzi. to zlo cie meczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfdfdfdffdf
ty facet jestes? zachowujesz sie jaka baba. smedzisz i smedzisz. stalo sie, trudno trzeba isc do przodu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lady Beauty25
Ale o co chodzi ? Dlaczego się z nią rozstałeś skoro była taka kochana? Ja na jej miejscu bym nigdy do Ciebie po czymś takim nie wróciła - i szczerze się jej dziwie. Szanuj ją przynajmniej teraz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ŻyjMiłością
Nie możesz się załamywać stało się wiem co przeżywasz bo kiedyś zrobiłam głupote której sobie nie mogę wybaczyć i mimo wybaczenia mojego skarba mnie i tak to dołowało nie wiedziałam co robić ale pomogła mi szczera rozmowa z moim ukochanym powiedziałam że coś się ze m,ną dzieje że sobie n ie radze nie umiem sobie wybaczyć i że przeprosiny nie dawaj ą mi spokoju sumienia i wtedy Kamil mnie mocno przytulił i pocałował wyszeptał też że los dał nam drugą szansę i teraz się na pewno uda uwierz w końcu moje sumienie się uspokoiło :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mikimołs
Rozstaliśmy się nie ze zdrady etc. Po prostu jej ojciec mi ubliżył... Po tym co powiedział poczułem się jak szmata... Baba czy facet. Baba jak i facet też jest człowiekiem i ma prawo do złych chwil. Przez to rozstanie sporo się zmieniło... Widzimy się raz na tydzień, ale jak się widzimy to ciężko nam jest się pożegnać. Doceniam to bardzo co Ona zrobiła dla mnie i nie wiem jak jej za to dziękować... W tygodniu czasem są spięcia, ale staram się tego unikać, jednak facet ma swoje prawa i czasem musi powiedzieć to co na faceta przypada... Wiem, że mnie kocha bardzo jest zadowolona jak przyjeżdżam do niej na weekendzie. Dałem jej swoje zdjęcie w ramce i bardzo jest z niego zadowolona, Ona mi kupuje koszule, bardzo mi pomaga... Jednak są czasem chwile w których czuję się przez nią oszukany. Po godzinie 19stej prawie każdego dnia kontakt się urywa usprawiedliwiając tym, że przed 20 jest zmęczona i pada spać... Wierze w to, tylko jak ostatnio dzwoniłem ok. 21 to nie odebrała a po chwili miała zajęty, miałem wahania co do tego... Poprosiła mnie czy jej nie kupię spódniczki to ja, że oczywiście bo Ona mi kupuje koszule to ja ostatnio kupiłem jej też coś od siebie. I wczoraj była rozmowa trochę napięta i powiedziała mi, że z zaręczynami to trochę musimy poczekać bo Ona musi zobaczyć jak dalej z nami będzie, w tym momencie to ja wiem o tym, że Ona tego chce tylko Ona chce bym nie myślał o Niej że to wszystko na siłę. Na prawdę jest mi ciężko, nie mam nikogo tak bym porozmawiał face to face... Zostawiłem kolegów koleżanki dla Niej, by wiedziała o tym, że tylko Ona jest dla mnie najważniejsza. Żyję tylko z weekendu na weekend z myślą, że spędze z nią kilka wspaniałych chwil...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jognimtro
nie mam pojęcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zdziwil bym sie jak ty bys smecil obwinial sie rozzalal nad soba robil wszystko dla niej itp a ona by cie w rogi walila i po 20 by bajerowala z kim innym a ty dalej jak piesek wszystko dla niej itp... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mikimołs
Na prawdę mnie to zabolało co kiedyś jej zrobiłem... Widzę po niej, że jej zależy, ale ostatnio coś nie ma dla mnie czasu... Nie chce bym do niej przyjechał na weekend bo kuzynka do niej przyjeżdża która jak mi się wydaje stoi za tym wszystkim... Kuzynka przy kasie, wszystko ją pierdoli itp. Wydaje mi się, że ta kuzynka chcę ją oderwać odemnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×