Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość raet

brud i syf u teściów.. ktoś ma podobny problem?

Polecane posty

Gość współczuje syfiarzy tesciowww
wiesz, ja np tez chowam buty i mam czysto w domu, ewentualnie te pary butów które nosze na codzien mam - to stoja moze 2 pary - 1 moje i 1 meza. a kot pewnie jest młodziutki sporo kosztował i nie dziw ze autorka o niego tak dba i chołubi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jentyenta
raet ile ty i twoj maz macie lat.Radze abyscie dziecka na swiat nie wydali,bo zrobicie mu krzywde jezeli ejstescie tacy psychiczni. Jak bedziecie tak zachowywac sie w stosunku do przyszłego dziecka jak do teraźnijszego kota,to grozi wam odebranie praw rodzicielskich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jentyenta
współczuje syfiarzy tesciowww ja tez mam czysto w domu,nie jakis syf,do tego miałam małe dziecko,psa rasowego i normalnie zylismy,a nie jak jacyc idioci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość współczuje syfiarzy tesciowww
jaynenta wyluzuj co ma do tego dziecko? ja tez dbam o swoje koty bardzo, chowam buty itp, chodzi o to ze koty z nami śpią i muszą byc zdrowe, dzieci je głaszczą wiec nie mogą sie zarazić (koty) jakims syfem który przyniose z zewnątrz pod podeszwami butów. jedno dziecko raczkuje wiec podłoga musi byc czysta, jak masz dziecko to wiesz ze co weźmie do rączki to zaraz do buzi. kot mimo ze odrobaczany i tak powinno sie dbać. wole jak ktos jest pedantem niz brudasem przynajmniej nie musze miec obaw wypic i tego kogos kawe itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jentyenta
współczuje syfiarzy tesciowww to ty wyluzuj,bo chyba nie rozumiesz o co chodzi :-) Autorka zachwouje sie jak psychicznie chora,z urojeniami,ona dba o tego kota,nie ze wzgledu na to,ze to kot,tylko,ze drogo kosztował i szkoda by było kasy jakby cos ie jemu stało. Po drugie jak autorka bedzie miała dziecko,to albo ona sie zmieni,albo kot bedzie na 1 miejcu,przed dzieckiem. A pzoa tym,nawet jak kot rasowy,to nie wolno go przetrzymywac ciagle w domu. A w ogole,to niech sie autorka mogdli aby przyszłe dzecko nie zaraziło się jakąś chorobą odzwierzacą od tego kota i aby nie było uczulone na sierśc kota . Oj,nie zycze przyszłemu malestwu uczulenia,ale autorka chyba by wyrzekła sie dzecka gdyby miała oddac kota:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jentyenta
współczuje syfiarzy tesciowww i nie wypowiadałam sie w ogole na temat tesciów autorki,tylko o kocie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
proszę mnie nie pouczać na temat hartowania itd bo takie coś jak mikrobiologie, epidemiologie, farmakologie, itd dość dobrze miałam wtłuczone do głowy na studiach i doskonale wiem na ten temat wszystko. nie zyję i nie zamierzam zyc sterylnie!!!!!!!!!!!!! okazało się, że oni przyjadą jutro. na szczęście sami rodzice męża.. ale... oni będą pod moją nieobecność!!!!!!!!!!! muszę jutro wyjechać służbowo, wrócę dopiero wieczorem. Mąż wróci z pracy o 14 i wtedy oni przyjadą. potem on z nimi pojedzie do ich rodzinnej miejscowości.. właśnie miałam taki zamiar od razu po ich wyjściu pozmywać podłogi itd a teraz nie będzie mnie i kot będzie chodził po tym podłogach dobrych parę godzin. może już brzmię jak desperatka ale się wkurwiłam!!! nie będę widzieć jakimi rękami i jak często i co robią...... zwariuję jutro cały dzień o tym myśląc. Wogóle już nawet pomijam kwestię kota! nie chcę żeby byłi w moim mieszkaniu pod moją nieobecność!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość współczuje syfiarzy tesciowww
kończąc o kocie- kot nie potrzebuje wolnosci i wychodzenia z domu:O wiesz ile niebezpieczeństw czyha na kota, szczególnie na wykastrowanego/wysterylizowanego/ ? oprócz tego ze moze zostac zagryziony przez psa, pogryziony przez inne koty, moze zostac przejechany przez samochód , skrzywdzony przez ludzi lub zwyczajnie ukradziony bo wyróżnia się wygladem. tu art. o niewypuszczaniu kotów- ja bym nigdy nie wypuściła moich kotów martwiłabym sie czy wrócą. http://nfo.pl/node/351 ale to nie o tym temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość współczuje syfiarzy tesciowww
wiadomo raet ze nie chodzi o kota, tylko o to ze bedą u ciebie pod twoja nieobecnosc a nie da sie tego przełożyc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
jentyenta nie udzielaj się! w dupie mam te 1400zl! i nie mam paranoi na punkcie kota!! i właśnie dlatego, że wiem od hodowców jak postępować z kotem to mam gwarancję, że dziecko niczym od kota się nie zarazi! i każdy hodowca ma takie zdanie na temat takich kotów. gdybym była przewrażliwona to wogóle żadnego kota bym sobie nie sprowadziła! kot przecież sra i dupy za przeproszeniem potem nie myje!! myślisz, że ktoś z urojeniami żyłby pod jednym dachem z jakimś zwierzęciem?? w dodatku futerkowym?? pełnym roztoczy itd!??!?!?!! nie życzę ci żebyś doświadczyła kiedyś takiego brudu jaki u nich panuje. bo gwarantuje ci to, że nigdy nie byłas w żadnym publicznym kiblu tak brudnym jak ich prywatny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babcęonno
ja pierdole! Jaka nawiedzona. Niby temat o teściach syfiarzach a cały czas o kocie pierdolisz. Oj masz kota we łbie. Współczuję mężowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jentyenta
współczuje syfiarzy tesciowww kot,to nie gad,którey hodowany jest w niewoli.Kot jak kazda istota zywa potrzebuje świeżego powietrza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jentyenta
raet te psychiczna,a gdzie podziewasz kota gdy gdzies wyjeżdzacie,np.na urlop :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość współczuje syfiarzy tesciowww
jetyenta czy jak Ci tam- sory nie wypowiadaj sie bo widze ze g.... wiesz na temat kotów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jentyenta
raet akurat o brudzie u Twoich tesciow nic nie wspomniałam,tylko o kocie.bo wydałąs mi sie psychiczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
poza tym decydując się na kota wzięłam pod uwagę fakt, że moje dziecko, mąz lub ja możemy dostać alergii i logiczne jest, że kotka trzeba wtedy oddać. ja już poprostu mam dosyć kombinowania jak uniknąć kontaktu z ich brudactwem. już jestem tym zmęczona. coraz bardziej mnie to odrzuca. tracę cierpliwośc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jentyenta
współczuje syfiarzy tesciowww sorry,ale na temat kotów i psów wiem wiele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
wyszukaj dowolną hodowlę na necie, zadzwoń i zapytaj co się robi z kotem gdy się wyjezdza na urlop. juz nie chce mi sie tłumaczyć. w sumie to zanim pomyślałam o kupnie kota to też nie wiedziałam, że są rasy których nie wypuszcza się z domu.. i też byłam zdziwiona.. dopiero rozmowy z hodowcami mnie oświeciły na czym to wszystko polega

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jentyenta
raet :-) szkoda mi ciebie kobieto psychoczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
dlatego mam rasowego kota, że warunków dla dachowca nie mam. mieszkam w bloku tuż obok ruchliwej ulicy.pracujemy z mężem. inny kot miałby u nas źle. zaczęłam się dowiadywać na temat ras i znalazłam wszystkie odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jentyenta
raet jak ktos ma pod sufitem nierowno,to nie wypuszcza kota ze wzgl.finansowych. Kota nie trzeba puszczac luzem,wystarczy jak sie z kotem wychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jentyenta
raet a ten twój kot w ogóle łyknął świezego powietrza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość współczuję tesciow brudasóww
jayeeynt własnie widze ile wiesz o kotach. :O a miałas tyle psów i kotów? ciekawe co sie z nimi stało:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jentyenta
współczuję tesciow brudasówwodeszli śmiercia naturalną,dożywszy długich lat. W swoim zyciu miałam wiele psów i kotów,bo już mam dużo lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość współczuję tesciow brudasóww
do jayynet-dobra nie ma co gadac, nie zrozumiesz mnie, ja nie zrozumiem ciebie ok, to nie miejsce by sie przekonywac nawzajem. tyle. Raet-rozumiem co to znaczy nie cierpiec brudasów, po prostu zaciśnij zeby i przeżyj, przyjada pojada, posprzątasz i bedzie spokoj. w sumie wspolczuje takich buraków. bedizesz miała dziecko to tez przyjada je zobaczyc i tez bedzie akcja o mycie rąk czy ze beda chcieli brac je na rece... ciezka sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zebraczka
ty, jentynea czy jak ci tam. Mam jedno pytanie? Czy ty nie masz zoltych papierow? Bo to ze jestes normalna to jest watpliwe.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
no w sumie.. na to nie ma rady.. ale musiałam to z siebie wyrzucić. nigdy nikomu nie wspominałam co się dzieje u teściów w domu. po pierwsze nie chcę ich obgadywać, po drugie wstyd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pedantyczny pedant
Bardzo dbam o swój dom - ma w nim być czysto i pachnąco, nie znoszę bałaganu i smrodu, a taki panuje u moich teściów, głównie za sprawą dwóch psów. Teściowie sprzątają raz w tygodniu, pieski śpią z nimi w jednym łóżku (nawet w czasie cieczki, a co), wszędzie jest pełno sierści i generalnie śmierdzi. Dla mnie zwierzęta (nawet te zadbane i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej) po prostu śmierdzą i w życiu nie pozwoliłabym na wpuszczenie jakiegokolwiek zwierzaka za mój próg, never ever. Nawet rasowego kota. Na samo wspomnienie widoku suczki, która tyłkiem jeździ po dywanie teściów (pomagając sobie przednimi łapkami, tylne w górze, jeśli potraficie sobie to wyobrazić) i plam z krwi na podłodze w kuchni, bo ma cieczkę, robi mi się niedobrze. Brzydzę się u nich usiąść na kanapie, bo kiedyś usiadłam i po chwili poczułam, że mam mokro pod tyłkiem, zapytałam teściową, czemu kanapa jest mokra, to ta wrzasnęła, że zapomniała mi powiedzieć, żebym tam nie siadała, bo piesek się zesikał, jest już stary i się nie czuje. Nie mam nic do zwierząt, nie chcę, żeby im się krzywda działa, ale od mojego domu niech się trzymają z daleka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość współczuję tesciow brudasóww
do pedantyczny pedant o Boze:O opis jak z koszmaru. Nie cierpie brudasów, szczególnie psiarzy:O najcześciej u nich cuchnie w domu psem:O u takich ludzie nie jestem w stanie nic zjeść:O strasnzych masz tesciow- a ta suczka z cieczką MASAKRA!!!!!!!!!!!!1 :O:O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pedantyczny pedant
Tobie współczuję teściów brudasów, a Twoim teściom współczuję Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×