Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

ZałamanaAnka

Pomocy! mój chłopak okazał się inwalidą!

Polecane posty

Gość lalka kinia
a ja nie odpisuję mężczyznom o wzroście poniżej 180cm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OlciaPolcia
ZałamanaAnka Co zrobisz? Nie odzywasz sie, pewnie znudzilo ci sie wysluchiwanie rad. napisz jak sie wasza historia potoczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OlciaPolcia
ZałamanaAnka pewnie juz sie nie odezwiesz :'-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość balbinaaaa, czo robisz?
sporo tu samarytanek:D a życie jest jakie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OlciaPolcia
Strasznie jestem ciekawa jak to sie dalej potoczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ToTrudne
Współczuję. Postawił Cię w bardzo trudnej sytuacji. Ale myślał w tym momencie tylko o sobie nie mówiąc prawdy. Od d**y strony zaczął, rozkochał to może jakoś potem zaakceptujesz jego kalectwo. NIeuczciwe. Miałam trochę podobny przypadek. Tyle że bez kamerki. Smsy, maile. zdjęcia. Popisaliśmy długo zanim doszło do spotkania. Źle zrobiłam. Wszakże przebąkiwał o tym że miał wypadek kiedyś i tylko trochę problemy z ręką, więc wyobrażałam sobie że to nie problem. Ale na spotkaniu okazało się że trochę ma problemy z nogą,czyli utyka, ręka fakt niedowład i troszkę spowolniona mowa, ale bardzo zauważalna. Zatkało mnie. Oswajałam się jakiś czas i postanowiłam dać temu szansę. Spotykaliśmy się, zaprzyjaźniliśmy, a on zakochał, ja - sama nie wiem. Bo z dnia na dzień coraz wyraźniej czułam że to bez sensu, że się czuję skrępowana jak razem chodzimy. I w końcu go zostawiłam. Cierpiał a ja wyszłam na osobę bez serca i okropnie mi z tym było

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ToTrudne
Także wiej autorko, bo raczej nic dobrego z tego nie wyniknie.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drsjt4534
wiesz co nie zostawiaj go tak od razu - zaproś go gdzieś i wymasuj mu porządnie kutaska i lodzika mu zrób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość on zrobil bardzo zle i tego ni
e pochwalam,ale autorka,to niezla krowa...jak mozna pisac ze wstydzilaby sie go przed rodzina...a jej rodzina taka idealna?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość balbinaaaa, czo robisz?
ciekawe jak długo on przyzwyczajał sie do swojego kalectwa , jak długo oswajał się z myślą, że już nie będzie taki jak kiedyś "normalny" . Ciekawe czy on dałby szanse dziewczynie na wózku wtedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ila198723
Pracuje na ZOL-u, zamieszkał u nas chłopak, ja mam 26 on 36, zakochalismy sie w sobie, jezdzi na wozku elektrycznym, trzeba mu pomagac prawie we wszystkim, ale czuje ze to jest własnie ten, nikt tak nie rozumie jak on...Ja pomagam jemu fizycznie a on mnie wspiera psychicznie... jak narazie uwielbiam go.... para nie jestesmy... byc moze zostaniemy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój mąż jeździ na wózku, tez miałam takie obawy jak Ty, ale w tych czasach są schodolazy, zobacz sobie na http://schodolaz.eu, teraz są takie udogodnienia dla osób niepełnosprawnych, ze nie masz czym sie przejmować jeśli wam jest dobrze razem. Na tej strońie zakupiliśmy taki schodołaz i Czarek nie ma juz problemu z poruszaniem sie na schodach, bariera jest tylko w Twojej głowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podzielam Twoje zdanie, często takie osoby są dużo bardziej wartościowe. Mam brata na wózku, tez zakupiliśmy schodołaz na http://schodolaz.eu nawet udało nam sie uzyskać dofinansowanie, fajny chłopak, niczego mu nie brakuje i funkcjonuje również są, teraz włącznie i z pokonywaniem schodów. Wiadomo trochę trzeba pomoc, ale z tym sie trzeba liczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×