Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ramoneska

utrzymanka męża???

Polecane posty

Gość ramoneska

mam 30lat i roczne dzieciątko. Kiedy zaszłam w ciąże musiałam odejesć z pracy (złe samopoczucie i 3 miesiące początku ciąży jak deska w łóżku przeleżane). Umowa z pracodawcą niestety była tak sporządzona, że nie mogłam po urodzeniu dziecka wrócić do pracy. Teraz nadal nie pracuję, zajmuje się domem, naszym bobaskiem. Mąż ma codziennie obiad, mieszkanie aż lśni, dzieciaczek zadbany, poprane, poprasowane... Po powrocie z pracy mojego męża ja juz padam ze zmęczenia, jestem juz myślami w łóżeczku pod kołderką. Nie mam ochoty na przytulanie (cały dzień z dzieckiem się tule naprzytulam i wybawie), że wieczorem mam juz tego po dziurki w nosie :( nie mówiąc juz o seksie, wogóle o tym nie myślę, choć nie mówię jak mnie mąż porządnie nakręci to sobie poużywamy :) Ale nie w tym sęk... Otóż mąż zarabia naprwdę duże pieniadze, spłaciliśmy wszystkie nasze długi (na mieszkanie i na remont), na zakupach nigdy nie oszczędzamy... A mąż przelewa mi na moje konto 300zł miesięcznie mojego "kieszonkowego"... Czuję się jak utrzymanka!!!! Fakt, na żarcie nie żałujemy pieniędzy, ale każda kobieta chce iść do fryzjera, kupić jakiś fajny ciuszek, buty, perfum, bieliznę... Ja nie kupuję w sieciówkach z ciuchami, bo na co mogę wydać 300zł???? Więc robie zakupy internetowe, bo tam taniej, ale niestety jakośc gorsza, i niekiedy ciuch leży w szafie... Dziś mąż powiedział,że może mi dać 1000zł, ale... Właśnie.... Zbiera kasę na auto! i powiedzial, ze ten 1000zł oddaliłby go od zakupu auta... No i co??? Skończyło się na zakupie sweterka w jednym z marketów za 50zł... zapłacił za niego... ale w domu mi powiedział, czy ja mu oddam za to kasę, czy to ma być prezent od niego? Jeśli prezent to co zrobie wzamian? No ja pierd***le!!! Poprzestawiało mu się chyba w główce!!!Mówię mu chyba co tydzień, że ja też pracuje jak na etacie i moja praca w domu jest więcej warta niz 300zł miesięcznie... No to jego odpowiedz jest zawsze taka: no to nie sprzataj i nie gotuj! A co z dzieckiem? Jest za małe na przedszkole:( a do złobka nie chce go oddawać... Poruszyłam z nim też temat mojego powrotu do życia zawodowego... Stwierdził,że jak ójdę do pracy i zarobię 1500zł to przekroczymy próg podatkowy ten drugi bardzo szybko i mu gruba kasę bęą zabierać... no chyba że działalność gospodarczą otworzę... już nie wiem co mam mysleć... jak mam mężowi przetłumaczyć, że chcę się jakoś ubierać, nie wstydzić się jechąc na zakupy, ubrana jak lump... Że nie powinnam się go prosić o pieniądze, że w małżenstwie nie ma moje-twoje, tylko nasze? Bo to nic do niego nie dociera...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Polaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
albo to prowo albo posrało Ci sie we łbie kobieto:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Urughaijka
Nie znam sie na tym, ale nie mozecie sie rozliczac z zusem osobno a nie jako malzenstwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×