Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kuropatwaaa

moja chora zazdrosc...pomocy!

Polecane posty

Gość kuropatwaaa

hej...mam taki problem ze soba.Jestem chorobliwie zazdrosna o swojego meza.chorobliwie...bo sam mi tak przyznal,wczssniej zaprzeczalam ale widze ze chyba ma racje.Ale zaczelo to sie jakis czas temu.Maz mnie zdradzil emocjonalnie,przypuszczamm tez ze fizycznie ale dowodow nie mam.prawie sie rozstalismu,za dluga historia.wybaczylam bo ko ham go.przepraszal i blagal o wybaczenie.od tamtego czasu nie mial zadnuch znjomych wsrod innych kobiet,az do teraz.ma koleanke o ktora jestem zazdrosna.szlag mnie trafia jak widze jak czasem z nia pisze,gada czy spotyka sie.robie mu o to awantury,klucilismy sie juz nie raz o to.wiem ze przesadzam.ale nie ufam mu juz tak jak kiedys,tym bardziej ze czasem zdazaly mu sie jakies male klamstewka nie raz,ale malo istotne.jestem chora z zazdrosci,wychodze z zalozenia ze tylko ja powinnam mu starczac,nikt inny.ze tylko na mnie powinien skupiac cala uwage.nie raz obiecalam sobie ze zbastuje,ze nie dam po sobie poznac ze jestem zazdrosna ale nie wychodzi mi to...jak to leczyc do cholery.... pomocy.bo przez to malzenstwo mi sie rozpadnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kuropatwaaa
nikt nic nie doradzi? moze ktos mial podobnie i jakos sobie z tym poradzil...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kuropatwaaa
no widze ze tematy i cipkach,dupach i cyckach sa bardziej oblegane...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a może wyjdz ze swojej perspektywy i pomysl że Ty i on to dwa stare pryki ... ja tak robię - widzę stare małzeństwa i nawet sobie nie wyobrażam...moja mama cieszy sie jak tata gada z kobietami... to normalne milosc to nie posiadanie ale rozumiem Cie autorko, też kiedys bylam cholernie zazdrosna...on byl...i wypaliło sie... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jurita
Aż tak ci zależy na tym ohydnym kłamcy i zdrajcy, że mu wybaczyłaś? Nic dziwnego, że teraz tak masz. Miej pretensje do siebie, bo powinnaś odejść od niego i na nowo ułożyć sobie życie. A tak, to właśnie twoja głupota, jego zdrada, kłamstwa się odbijają na Tobie i niszczą cię. Mało tego, uważam, że już dawno posuwał tą swoją koleżanke w pracy na biurku, ale to tylko koleżanka a ty dajesz sie w chujca robić xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roczek
Teżjestem strasznie zazdrosna... Jeden sms wystarczy a ja wpadam w szał. Też nie umiem sobie z tym poradzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kuropatwaaa
on nigdy nie mial jakis tam blizszych kolezanek dlatego przyzwyczailam sie do tego,az tu nagle...jest.Tylko czasem wynienia kilka smsow,raz na dwa tyg sie spotkaja,a moze nawet nie.To tyle.owszem wybaczylam,bo kocham a tak naprwde niewiem jak bylo.maz sie stara i wogole,mowi jak bardzo mnie kocha codziennie. czy ja faktycznie przesadzam...?chyba moze miec jakas znajoma,nie chce go ograniczac bo przeciez nic zlego nie robi a ja wychodze na histeryczke.koegow nie mam,jakby ktos sie pytal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×