Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

polinkama

Rok 2011-moje maleństwo jest już na świecie:-).

Polecane posty

polinkama....może i nas wszystkich, ale gdyby nie Ty, to byśmy się tu nie spotkały :D :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc dziewczyny. :) Widze, ze na powazny temat wkroczylyscie... Tesciowie :D Wspolczuje Wam' nie wyobrazam sobie zeby ktos inny niz ja czy maz mowil do mojego syna 'synku'. Ja osobiscie swojej tesciowej jeszcze nie poznalam. Ona mieszka w Czechach, my w Anglii. Tescia mam wporzadku, mieszka niedaleko nas i czesto przychodzi odwiedzic wnuczka, ale nie daje nam dobrych rad hehe. Pobawi sie z nim chwilke i ucieka. Po nowym roku lecimy w odwiedziny do tesciowej... Mam nadzieje, ze bedzie dobrze hehe :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tyle czasu nas nie było, a tu się nic nie ruszyło?! ja myślałam, że nie nadążę czytać, a tu taka niespodzianka! gnm, nie masz się czym martwić, nawet gdyby była niezbyt fajna (czego nie życzę) to mieszka bardzo daleko, więc niezapowiedziane wizyty mamusi wam nie grożą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ruda Mama cos nam sie dziewuszki obijaja z tym pisaniem. :P A co do tesciowej to masz racje. Z drugiej strony chcialabym ja poznac i pochwalic sie maluszkiem. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja Nadka już spi dwie godzinki, sukces jak na nią, godzinkę z nią usnęłam-dzisiaj w ogóle jakiś łóżkowy dzień, ciągle bym spała. Co do teściów to długi temat c przypomnę czy ktoś zna przypadek wysuniętego języczka u noworodka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GnM... życzę żeby teściowa była spoko :) fajnie w Czechach mieszka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm... teraz pomyślałam, że może nie fajnie, bo jak będzie fajna to nie fajnie, że daleko :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martta, odnośnie języczka już dawno odpisałam. znajomej mały też tak miał, lekko wysuwał, ale nie tak, że mu z buzi wylatywał, ale zawsze czubek był na zewnątrz, jednak z czasem (ok 4 m) zaczął chować i teraz już o.k. a teściowa jak będzie fajna, to coś wymyślą, żeby co jakiś czas się spotkać, a jak nie fajna, to nie będzie miała problemu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gnm, a tak z ciekawości (nie, żebym jakaś wścibska była... ;) ) to twój mąż jest czechem, anglikiem czy polakiem? bo mocno porozrzucana po świecie ta wasza rodzina...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maja 321
mój synuś jest właśnie z teściową a ja w pracy :-( jakby był ze mną to tym nie mogła pisać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja w domu cały dzień sama z małym. jak siedzę z nim w pokoju, to potrafi się trochę zająć i mogę poklikać, jednak jak wyjdę z pokoju- to ryk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ruda Mama maz jest Czechem ja Polka :) Inwazja trzymaj kciuki zeby tesciowa byl w porzadku. Mamy zamiar sie do Czech przeprowadzic na stale. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gnm, to ja mam propozycję: jak teściowa będzie super, to znak że przeprowadzka to dobry pomysł. jeśli nie, to się nie przeprowadzajcie :) ot, taki teściowometr...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czerwona pochodniaaaa
kurcze ale macie fajnie, że już urodziłyście. Ja jestem dopiero w 11 tygodniu a termin na czerwiec 2012 więc jeszcze bardzo bardzo daleko... a tak już bym chciała aby maleństwo się urodziło. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hi, hi.. czerwona, to jeszcze wszystko przed tobą ;) ale nie martw się. jak masz głowę na karku (tak jak my :) ) to sobie zaje*****e poradzisz!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć! Można dołączyć? Urodziłam córcię w czerwcu - jutro kończy 5 miesięcy... Ehh, jak ten czas szybko leci.... Nie często mam czas na internet, bo Mała lubi towarzystwo, ale w wolnej chwili chętnie bym z Wami "pogadała" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jasne, jasne... zapraszamy! w razie problemów staramy się pomagać ;) mała na cycu, czy mm? dostaje już jakieś deserki/obiadki/ kaszki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może za dużo na raz, ale prócz tego ile macie zamiar mieć dzieci, to skąd jesteście? my z torunia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:) Na cycu, ale staram się powoli uczyć ją jeść MM, bo od lutego wracam do pracy i skończy się leżenie przy cycusiu.... Na razie nic więcej jej nie podaję, od urodzenia ma mega problemy z brzuszkiem - straszne gazy, nie mogła zrobić kupki no i brzusio ją bolał bardzo. Przez te kłopoty brzuszkowe trochę zwlekam z podaniem nowości, ale po urodzinach zaczniemy chyba od marchewki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aśka, martta też ma problemy brzuszkowe :( a co to znaczy "po urodzinach zaczniemy z marchewką", bo nie zrozumiałam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jutro ma urodziny i po nich będę próbowała podać jej gotowana marchewkę :) Własnie czytałam, ze któryś maluszek ma kłopoty brzuszkowe, ale nie zapamiętałam, który...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
urodziny;) ja to nazywam "miesięcznicami", czyli twoja ma jutro "pięciomiesięcznicę" :)) ...bo juz się bałam, że pierwszy posiłek chcesz wprowadzić po roku!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A nawiązując do wcześniejszego tematu - mam psa, sznaucera mini, który ma już 6 lat :) Bardzo go kocham i póki nie było córki, to on był moim synciem kochanym. No niestety, jak wróciłam ze szpitala to nie miałam dla niego czasu i trochę zmarkotniał, ale teraz staram się go przytulać i zajmować się nim i chyba wraca mu dobry humor. A na Małą zareagował bardzo dobrze jak na niego - on nie lubi dzieci. Powąchał, obejrzał i tyle. Na początku denerwował się jak ona płakała i był trochę zazdrosny, ale teraz jest już ok, chociaż jak ją karmię to potrafi wskoczyć na łóżko i położyć się obok mnie do przytulania... Aha, no i w życiu by mi nie przyszło do głowy, ze musiałabym go oddać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, nie! No coś Ty! Ja już bym chciała, żeby ona obiady jadła sama... Ale co, dobrze myślę z tą marchwią? I samemu zrobić czy kupić słoik? Prawdę mówiąc, nie wiem, czy jest cos takiego w słoiku.... Sama muszę kombinować, bo u nas pediatra taki, że nic nie powie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mojej suni tez było przykro, bo zawsze spała ze mną w łóżku i była całowana w brzuszek, a jak wróciłam z małym, to spię na kanapie w jego pokoju, bo mam blisko jak muszę go w nocy karmić. a fibi (nasz piesek) śpi teraz z mężem, ale widać, że jest jej smutno, chociaż dzielnie to znosi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jestem słoiczkowa. po pierwsze- bo nie chce mi się gotować, a po drugie ufam słoiczkom (chociaż trzeba czytać skład). wcześniej gdzieś opisywałam jak zaczynałam karmić małego, poszukaj. ja zaczęłam od kaszki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×