Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dopiero co 30tka

jAK WYGADAC MLODO W WIEKU 30 LAT

Polecane posty

nie ma nic bardziej niesmacznego jak kobieta po 30tce robi z siebie nastolatke :D:d najczesciej uzywajac do tego mało efektownego młodziezowego sytlu :D a przecziez w kazdym wieku mozna naprawde znaleźć plusy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a kto w wieku lat 30
wyglada staro? na to naprawde trzeba by sie napracowac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wieku niestety nie da się ukryć, i jest to co najmniej nie smaczne, gdy kobieta 30 letnia za wszelką siłę stara się dorównać dwudziestkom... Jak bycie o siebie nie dbały, czasu się nie cofnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jessika20
o takie rzeczy trzeba dbać za młodu a nie już jak się ma te 30. ja od kiedy skończyłam 16 lat regularnie aerobik, a od jakiegoś czasu na siłkę z chłopakiem, a on mi mówi co i jak mam ćwiczyć, bo sam już ćwiczy od 15 lat. Staram się zdrowo odżywiać, cukru wcale nie używam, tak samo soli, dużo owoców i warzyw, suplementy jak najbardziej bo w tym naszym jedzeniu niestety nie znajdziesz za dużo witamin...nie pije alkoholu w woógule, nie palę, staram się wysypiać, solarium odpada bo to wróg nr 1, z kosmetyków nie używam tylko fludiów i pudrów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dosadny
Ogólnie kilogramy postarzają. Brzuch i boczki skutecznie postarzają - znika wąska talia, znika apetyczny kształt kobiety, tłuszcz robi figurę bezkształtną. Tłuscz pod skórą ciąży i powiększa zmarszczki, dodaje podwójny podbródek. Tyłek traci seksowny kształt i staje się wielką d... Uda... Dodatkowe kilogramy ważą i grawitacja robi swoje. Nawet w zaawansowanym wieku (po 30) można mieć seksowną figurę, jeśli się o to zadba. Ale w Polsce tak niewiele osób uprawia sport, chodzi na fintess, biega...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takaktosia
A ja mam 32 lata, 2 letnie dziecko i kiedy kupuję papierosy muszę okazywać dowód- nagminnie się powtarza taka sytuacja :):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość boskie
"Nawet w zaawansowanym wieku (po 30) " - :D :D Jesteś chłopie yebnięty :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Florek po 30
Jaki jest wiek przydatności do rynku matrymonialnego kobiety? Tak sam jak rozrodczy. Od 17 (za pozwoleniem rodziców) do 35 lat, ewentualnie do 40. Ale już od 35 płodność zaczyna drastycznie spadać, a urodzenie wadliwego płodu drastycznie wzrastać. Po 40 to już lawina. Ten proces ma bezpośrednie odzwierciedlenie w wyglądzie kobiety i jej atrakcyjności. Mężczyźni mają w naturze ocenę wieku kobiety (i jej płodności) stąd jako atrakcyjne postrzegają te w wieku 17-35 lat. Im blizej do granicy tego wieku, tym kobieta postrzegana jest jako mniej atrakcyjna. >30 lat to już więc końcówka przydatności do rozrodu (bez komplikacji). Można więc mówić o zaawansowanym wieku. Stąd tytuł tego wątku - mimo zaawansowanego wieku (30) kobiety chcą wyglądać młodo. Brutalne to, ale prawdziwe. Natura, prawo dżungli, nazywajcie to jak chcecie. Mężczyźni mają dłuższą datę przydatności do rozrodu, stąd nawet mężczyźni >40 moga być postrzegani jako atrakcyjni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Florek, ale wam, po 40-tce
to już fiutki bardzo odmawiają posłuszeństwa:) Także nie ciesz się tak, bo wy macie gorzej:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Florek po 30
Całe szczeście sa wynalazki nowoczesnej medycyny. Np. viagra. Dzięki temu końcu >80 -letni Berlusconi mógł brać udział w bunga-bunga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaarwena
nie wiem skad takie Florki biora przekonanie ze im starsi tym attakcyjniejsi, nie wiem jak inne kobiety ale ja doskonale widze ze im dalej od 20 tym sa slabsi z wygladu i musza nadrabiac innymi rzeczami (ieliczne wyjatki potwierdzaja regule) znam takich trzydziecholatow co maja zmarszczki, wygladaja smiesznie w pedalskich ciuchach a samoocene maja troszeczke za wysoka...oni jakos nie chca respektowac praw natury ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cubea
Dobrym sposobem na odprężenie oraz odmłodzenie jest wizyta w SPA. Z tego co widziałam, to Primavera SPA ma sporo zabiegów dla osób z cerą i skórą dojrzałą. Jest to też świetny sposób na relaks. A jak wiadomo, kobieta wypoczęta wygląda piękniej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie lubię reklam
a reklama Primavery na forach napędza klientek... Nie jednorazowe SPA, ale systematyczny ruch i dieta odmłodza i zrobią cię atrakcyjną. Zamiast wydawać kilkaset złotych na weekend w SPA lepiej wydać te same pieniądze na kilka miesięczny karnet w klubie fitness.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem czy wiesz Florek
ale istnieje coś takiego jak HTZ - hormonalna terapia zastępcza i zapłodnienie in vitro - to też wynalazki nowoczesnej medycyny dzięki którym i kobietom wydłuża się okres przydatności do rozrodu, jak to pięknie ująłeś. Więc bujaj swojego zmurszałego wora, ciulu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Florek po 30
HTZ - hormonalna terapia zastępcza i zapłodnienie in vitro niby są, ale: - męskie mózgi nie ewoluowały w świecie w którym istniały takie terapie, stąd jeśli nawet kobietę w zaawansowanym wieku (>30 i więcej) da się zapłodnić dzięki zdobyczom XXi XXI-wiecznej medycyny, męskie mózgi tego nie przyjmują do wiadomości i tak kierują męską żądzę, by wypartywała młodych egzemplarzy - in vitro jest drogie, problematyczne i umiarkowanie skuteczne, zwykle udaje się za którymś razem, w dodatku nie wszystkim - to są metody na podtrzymywanie kobiecej płodności mimo zaawansowanego wieku, sęk w tym że to nadal dotyczy zaawansowanego wieku Zdrowy mężczyzna, nawet bez viagry, może zostać ojcem i w wieku 70 czy 80 lat. A viagra tylko ułatwia, w dodatku to tylko tabletka a nie długotrwała, problemowa kuracja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem czy wiesz Florek
Jaasne tak się pocieszaj. Mylne masz wyobrażenie co do tempa starzenia się obu płci. Po pierwsze wiek rozrodczy u kobiety kończy się około 50tki wiec zabawne jest gadanie, że 35 lat to już praktycznie po ptokach :D Po drugie jakość spermy spada z wiekiem i zdolność płodzenia też. "Pomimo tego, że mężczyźni w przeciwieństwie do kobiet zachowują zdolność do rozrodu do końca życia, to jednak okazuje się, że z upływem lat ta zdolność maleje. Grupa australijskich badawczy postanowiła przebadać 55 mężczyzn w wieku 52-79 lat i porównać ich wyniki badań nasienia z wynikami uzyskanymi od młodszych mężczyzn. Okazało się, że w grupie mężczyzn starszych obniżona była objętość nasienia, która wyniosła średnio 1,8 ml, podczas gdy w młodszej grupie średnia wynosiła 3,2 ml. Poza tym całkowita liczba plemników (liczba na ejakulat) wynosiła 206 mln plemników w grupie młodszych mężczyzn, a znamiennie mniej 74 mln w grupie starszych mężczyzn. Co ciekawe, nie było różnicy w średniej koncentracji plemników (liczba plemników w mln/ml). W grupie starszych mężczyzn gorsza była także morfologia (budowa) plemników: średnio 25 % w grupie „młodszej i 14% w grupie „starszej. Zwiększył się głównie odsetek plemników z nieprawidłowościami w obrębie witki. W grupie mężczyzn starszych gorsza była także żywotność plemników, która wynosiła średnio 51% (w grupie młodych mężczyzn 80%). W badaniu tym nie oceniano ruchliwości plemników, ponieważ często próbki były dostarczane z domu, po dłuższym niż przewidywany dla oceny ruchliwości czasie od oddania." http://badanie-nasienia.pl/doniesienia-ze-swiata/czy-parametry-nasienia-pogarszaja-sie-z-wiekiem/ U kobiet występuje menopauza i definitywny zanik płodzenia, bo ciąża i poród są znacznie bardziej obciążające dla organizmu niż zapładanianie i produkowanie plemników. Tylko dlatego kobiety mają menopauzę. Nei znaczy to, że starzeją się szybciej i bardziej niż faceci. Mężczyźnie już po 30tce zaczyna spadać produkcja testosteronu, zaczynają się problemy i z libido i ze wzwodem i z jakością produkowanego nasienia. Dochodzą też oczywiście choroby związane z wiekiem - wieńcówka, cukrzyca itd. Poza tym to, że facet może teoretycznie płodzić do starości, nie oznacza, że powinien :D Sory ale 50-60 letni ojciec ? Dziadek raczej. Poza tym faceci statystycznie żyją krócej od kobiet, to tym bardziej mniej mają czasu na wszystko. Spłodzić może późno ale już nie wychowa. Sory batory, ale zbyt kolorową mass wizję co do swojego rozrodu i starzenia się. Właściwie obie płcie jadą na tym samym wózku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem czy wiesz Florek
I nie wiem czy wiesz, ale kobiece mózgi też wolą widok młodego, jędrnego męskiego ciała, a nie starego 50 letniego zwisa. Nie wiem czy wiesz ale kobiety szczyt seksualnych potrzeb osiągają tuż po 40tce, a faceci w wieku 18 lat i potem stopniowo im te możliwości spadają. Cytat ze Sztuki kochania Wisłockiej: " U chłopców seksualność wybucha w wieku 10 lat, po czym wciąż gwałtownie wzrasta, by w 18 roku życia osiągnąć apogeum, następnie stopniowo spada. Natomiast kobiety dopiero w 35 roku życia stają się świadomymi kochankami i zaczynają domagać się swoich praw w łóżku. A najlepszy okres seksualny płci pięknej przypada na 43 rok życia. Potem potrzeby w tej sferze życia maleją, aż do niemal całkowitego zaniku po sześćdziesiątce. Zatem wykresy krzywych popędu seksualnego kobiet i mężczyzn są kompletnie różne. Przecinają się tylko jeden jedyny raz, w wieku 35 lat. - To niezwykle krótki okres seksualnej harmonii obu płci". Poza tym ja osobiście znacznie częście widuję męskie zaniedbane próchna w zaawansowanym wieku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem czy wiesz Florek
Poza tym ja osobiście znacznie częście widuję męskie zaniedbane próchna w zaawansowanym wieku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem czy wiesz Florek
Poza tym ja osobiście znacznie częście widuję męskie zaniedbane próchna w zaawansowanym wieku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem czy wiesz Florek
ucina mi posty, co za goowniane forum :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesteś po prostu zdesperowana
jeszcze tuu jest ciekawy artykuł dla Floriana : http://partnerstwo.onet.pl/1497357,4628,1,artykul.html Fragment przytoczę: "U kobiet, których partnerzy mają ponad 35 lat, częściej dochodzi do poronień niż u tych, które są z młodszymi mężczyznami donoszą naukowcy. Zegar biologiczny tyka tak samo dla kobiet, jak i mężczyzn, ostrzegają lekarze po tym, jak badania wykazały, że płodność mężczyzn ulega pogorszeniu, gdy osiągną oni 35 rok życia. Lekarze tłumaczą, że mężczyźni, którzy czekają do czterdziestki z założeniem rodziny, są obciążeni większym ryzykiem, że ich partnerka poroni, ponieważ mają nasienie gorszej jakości. Naukowcy przeanalizowali dane medyczne ponad 12 tysięcy par leczonych w klinice niepłodności w Paryżu, próbując ustalić, jaki wpływ na szanse posiadanie potomstwa wywiera wiek mężczyzny i kobiety. Odkryli oni, że kobiety, których partnerzy mieli 35 lat i więcej przechodziły poronienia częściej niż te, których mężczyźni byli młodsi, bez względu na to, ile lat miały one same. Wiek mężczyzn miał też wpływ na częstość zachodzenia w ciążę, która obniżała się, gdy przekraczali oni czterdziestkę." "Yves Mnzo, embriolog z Centrum Wspomaganego Rozrodu Eylau, uważa, że starsi mężczyźni stają się mniej płodni z powodu defektów genetycznych, które występują w ich nasieniu. U młodszych mężczyzn uszkodzenia są mniejsze i mogą zostać naprawione wewnątrz zapłodnionej komórki jajowej. Jednak u starszych mężczyzn ilość uszkodzeń DNA może przeważyć nad naturalnymi mechanizmami naprawczymi organizmu. - Uważamy, że istnieje wartość progowa dla uszkodzeń DNA, powyżej której powstałych szkód nie da się już naprawić. Kiedy dochodzi do takiej sytuacji, błędy genetyczne są przekazywane płodowi i tym sposobem dochodzi do wzrostu częstości poronień wyjaśnia Mnzo"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaf
co ciebie najbardziej postarza to kolor włosów, ZERO w nim naturalnosci, farbowanie włosów na tak ostry kolor jakim jest blond postarza tak samo jak ostry makijaz, a czemu w ogóle farbujesz włosy skoro masz jasne naturalne, siwiejesz czy co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dopiero co 30tka
jak bylam mala miałam bardzo jasen wlosy białe, z wiekiem mi sciemnialy i teraz jak ich bym niepomalowala to mam w kolorze takim mysim, jakby ciemny popoielaty blond , to teraz sobie wyobraz jak bym wygladala w naturalnych.Nie rozjasniam wlosow ja je farbuje zwykla farba nie bawie sie w jakies kombinacje z utleniaczami, krozystam z teog co jest w zwyklych drogeriach tak jak setki kobiet mlodszych i starszych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mechanik samochodowy
Z kobietami po 30 jest jak ze zaawansowanymi autami ze sporym przebiegiem. Nowe auto w salonie wygląda ślicznie, lakier lśni, wnętrze pachnie nowością, żadnych rys, przybrudzeń. Takie auto zapala bez problemu, nic nie trzeszczy, jazda takim to przyjemność. Ale z wiekiem i przebiegiem to już nie test to samo auto. Coś tam się psuje, zgrzta, hałasuje, robi się kapryśne, pojawiają się rysy i wgniecenia, dymi i smrodzi, tapicerka się przeciera. Żeby jakoś wyglądało i funkcjonowało, trzeba pakować w niego coraz to większe kwoty, a i tak daleko mu będzie do salonowej nówki. W końcu właściciele przestają o takie auto dbać, trudno wyciągnąć z kieszeni większą kwotę na remont i naprawy, skoro taki wydatek zaczyna niebezpiecznie się zbliżać do wartości całego auta. Przestaje się płacić AC (a do OC, choć jest obowiązkowe, to wybiera się coraz tańsze firmy). Dopóki jeszcze auto jako tako jeździ, a właściciel nie musi chwalić się nim przed sąsiadami, zwykle akceptuje staruszka (choć gdyby go było na to stać, pewnie wymieniłby na nowe). W pewnym momencie jednak nadchodzi czas gdy ilość wad przekroczy wytrzymałość właściciela i musi wymienić auto. Na jakie - to już kwestia zasobności portfela - jeden kupi nowy, drugi rozgląda się za używanym (choć to loteria i ryzyko, bo nie możemy być pewni przebiegu, wypadkowości itp.). Owszem, zdarzają się starsze auta, zadbane, wyglądające nad podziw dobrze na swój wiek. Szczególnie jeśli kiedyś, za swych młodych czasów, były to jakieś piękne sportowe modele. Za takim niejeden się obejrzy. Ale większość zżera rdza, dymią i ogólnie, za bardzo nikt ich nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczesciarrra 29
mechanik, a do czego porownalbys faceta? do torebki, pary butow? starzeja sie i psuja o wiele szybciej niz samochody wiec uwazaj. ja mam gdzies takie glupie gadki, o starzeniu sie , wymienianiu partnerek na mlodsze mam najukochanszego faceta na swiecie, ktory widzi we mnie swoja bogini chociaz staz mamy juz znaczny. caly czas mowi mi ze jestem seksowna i piekna i widze w jego oczach ze tak wlasnie jest. to dla niego chodze na silownie, dbam o siebie, dla niego ladnie sie ubieram. i nie obawiam sie zmarszczek, starosci, bo wiem ze jestesmy dla siebie stworzeni i bezgranicznie sobie ufamy. wiem ze dla niego zawsze bede piekna a on dla mnie, bo strasznie sie kochamy. kazdej kobiecie zycze takiego faceta, zebyscie po powrocie do domu z parcy spojrzaly w oczy swojego faceta i poczuly sie mega pieknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość staruszka:)
Hmmm....moim zdaniem wygladasz na swoj wiek, obiektywnie rzecz biorac: - nie masz obwislej twarzy - raczej za okragla, musisz ja troche wysubtelnic, schudnac,odpwiedni makijaz....to Ci troszke dodaje lat... -rzesy sa ok,wydobywaja male oko,tylko nie zakladaj za dlugich i za grubych; -kolor wloskow blond -ok, ale bardziej subtelny (moze pomieszaj 2 farby,dodaj troche wiecej bezu,bedzie naturalnie),rozumiem,ze zle sie czujesz w brazach,tez jestem mysia blondyna,rozjasniam sie, ale bardziej subtelnie; -masz troszke tandetny styl ubioru,niech bedzie mlodziezowo i modnie,ale troche wiecej klasy (moze jakies gazetki ciuchowe) Ogolnie zycze powodzenia,ja tez jestem po ciazach i kombinuje jak wygladac mlodziej:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość etam30stka
Właśnie skończyłam 30-stkę i w nosi mam, co kto o mnie myśli, o moim wyglądzie również. Jem na co mam ochotę, palę, piję, solarium unikam, ale przed słońcem się nie chowam. Ostatecznie...."Życie NIE powinno być podróżą ku grobowi z zamiarem dotarcia tam w dobrym zdrowiu, z atrakcyjnym i zadbanym ciałem - należy się przez nie prześliznąć, z czekoladą w jednej ręce, winem w drugiej, z ciałem w 100% zużytym i krzykiem: Kurde, ale zabawa!" :) Peace!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eeetam30----zgadzam się z tym co mówisz:-) Ja już jestem po 30-stce i też palę, jem to co chcę---słodycze są u mnie na porządku dziennym, tryb życia siedząco--leżący i....dobrze jest:-D:-D:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupie babyyy
Do Pan powyzej- czy nie sadzicie ze jakosc Waszego zycia bylaby lepsza gdybyscie mialy 'dobrze zakonserwowane' ciala? Jaka to zabawa gdy wyglada sie malo atrakcyjnie na tle rowiesniczek? co do czekolady- nic nie smakuje tak dobrze jak bycie szczuplym :) i tego sie bede trzymac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do grubasów
" ciałem w 100% zużytym"? Być może, ale nie jest tak że każdy umiera w tym samym wieku. Zużycie ciała przyśpiesza zgon. Poza tym komfort życia z mniej zużytym ciałem (jak średnia na jego wiek) jest lepszy niż z bardziej zużytym. Nie wspominając już o atrakcyjności dla płci przeciwnej (lub swojej, co kto lubi). Głupotą jest niepotrzebne niszczenie swojego ciała - mamy jeden wehikuł na całe życie, a drugiego życia nie będzie. I niektórych uszkodzeń nie da się już naprawić. Ten kto nigdy poważnie nie zachorował może tego nie czuje, ale poważne dolegliwości potrafią zrujnować komfort i radość życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×