Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość liscnawietrze

pytanie co dalej?

Polecane posty

Gość liscnawietrze

Prosze was o rade. Znamy sie 7 miesięcy, od 6 jestesmy razem. nie mieszkamy razem, kazdy mieszka osobno, ale nie mieszkamy ze swoimi rodzinami (ja wynajmuje mieszkanie z koleżanką a on z kolegą). Oboje pracujemy, mamy te same zainteresowania itd. Problem jest w tym, że nie widujemy sie za czesto max 2 razy w tygodniu, ze względu na prace-ja pracuje w dzien on pracuje w nocy. Dobrze nam razem, i chcemy być ze sobą, ale -nie oszukujmy się-tak stan rzeczy nie może trwać wiecznie! Jesli mamy zamiar budowac trwaly związek- powinnismy -tak mi sie wydaje- zamieszkac razem-lub jedno z nas zmienia pracę na bardziej elastyczną godzinowo-tak zebysmy sie mogli czesciej widywac...prawda? No wiec, problem jest taki, ze on nie chce zmienic swojej pracy, a ja własnie dopiero co swoją zmienilam, i nie chce z niej rezygnować. Czy powinnam zaproponowac mu mieszkanie razem?? Bo cały czas sie waham-to chyba jednak jeszcze za wczesnie....on sam tez sie zresztą nawet nie wspomnial o wspólnym mieszkaniu... co wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bulbucjuszwielkifrancuski
uwazam ze powinnas z nim porozmawiac, najwyzsza pora...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liscnawietrze
no tak porozmaiwac, ale czy pol roku to nie za krótko zeby z kims mieszkać? JA sie cały czas waham- z drugiej strony- nie ma za bardzo innej możliwości... hm co jest jeszcze (chyba ) istotne, to to ze miedzy nami jest duza różnica wieku.. jestem 7 lat od niego starsza...i ogólnie nie ma z tym zadnych problemów ,ale czasami widze ze jaki on jest jeszcze niezorientowany w pewnych kwestiach, brakuje mu życiowego doświadczenia..chociaz z drugiej strony znam wielu starszych od siebie facetów którzy zachowują się jak dzieci ,bo nigdy nie dorośli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×