Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

LadyLady24

Załóżmy, że . . .

Polecane posty

idą Święta, jesteście w związku małżeńskim, mieszkacie z mamą (mama w tym wypadku Żony) i chcecie zrobić u siebie Wigilię. Więc macie byś Wy, mama, teściowa oraz siostra męża ze swoim męzem i dziećmi. Czy skoro to u Was ma być Wigilia, a reszta jest zaproszona to czy w takim wypadku waszym zdaniem powinno sie po gości jeżdzić? Czy oni powinni zadbać o to, żeby się na tą Wigilię dostać? Wiem wiem, dziwne pytanie, ale w miare możliwości proszę o odp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmmmaaaa
Sami powinni zadbać żeby sie na wigilie dostac;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm trudna sprawa teoretycznie nie, ale jak ktoś jest uprzejmy to pojedzie, mój facet jak organizował parapetówkę tez pojechał po swoja mamę, babcie, i dwie ciotki, ja już się przyzwyczaiłam, że jak coś organizujemy albo jest jakaś impreza rodzinna to mój Mis przywozi i rozwozi wszystkich, już taki jego los :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan x
Jeżdzić po nich? oczywiście ,że nie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
generalnie starsze osoby można przywieść ale młodzi mogą się sami wysilić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bhjbvhjbtwrvrt
trolik przyrownala parapetowe do wigilii:D:D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesli wszyscy sa pelnosprawni, nie klepia biedy i maja jak zorganizowac sobie transport, to ew. tylko na dworzec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powinni przyjechać sami, chyba że poproszą o to, aby po nich podjechać ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie jest taka sytuacja wlaśnie, że gdyby nikt nic nam nie nakazywał to nawet bym sama dla męża powiedziała, że może po kogos trzeba podjechać itd ale..... Teściowa moja ma 3 domy do nas, czyli 2 minutki, bliżej się nie dało, wiem hehe, ale z kolei właśnie to teściowa jest taka, ze zaraz będzie KAZAŁA dla mojego męża, żeby jechal po siostrę z mężem. Oni są starsi od nas, jedno i drugie nie ma prawka, nie mają samochodu (szwagier z wygodnictwa tego nie ma) i nie raz juz bylo tak, że teściowa kazała..... I teraz ja czuję, ze wystarczy jeszcze ten jeden raz i ja chyba eksploduję!!!! Dodam, że zawsze jak męża siostra nas zaprasza do siebie, to po nas nikt nigdy nie jeżdził ani nikt nam żadnego transportu nigdy nie załatwiał, Malo tego zawsze trzeba było jeszcze za każdym razem po teściową jeżdzić. Nie wiem co o tym myśleć, zastanawiam się jak to będzie ale przyznam szczerze, ze spędza mi to sen z powiek, ze teściowa moze kazać tamtych przywieżć i już mnie to denerwuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zorganizuj tak czas swojemu męzowi(i powiedz mu o tym wcześniej, żeby i on mógł podać informację dalej), żeby do ostatniej minutki przed przyjściem gości MUSIAŁ Ci coś pomagać przy organizowaniu Wigilii. Nie wiem co tam robicie, co musi być podane zaraz po zrobieniu - jakaś sałatka albo szarlotka z bitą śmietaną. Bo bita śmietana musi być przecież natychmiast zjedzona, bo oklapnie ;) A swoją drogą, to ten Twój paszczy nie ma, żeby samodzielnie odmówić czy po prostu dla niego to nie problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bez przesady organizujesz Wigulie a to nie malo wiec jesli po Was nikt nie przyjezdza to wystarczy tesciowej odpowiedziec , ze moga przyjechac taksowka i odjechac rowniez.I zakonczyc temat a jak sie nabzdycza to ich sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×