Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Nie dałam rady:-(

Muszę odejść od mojego narzeczonego..

Polecane posty

Gość Karo_linka_
Niech on sobie ma i 100 terapii, nie o niego tu [rzeciez chodzi, tylko o autorke. Kobieto, uciekaj z tego zwiazku jak najszybciej. Nie rozumiem cie. Sama wiesz, ze to wszystko jest chore, a dalej z nim jestes. To typowe uzaleznienie. I wlasnie twoja teraia pomoze ci sie od tego uwolnic. Nie gadaj, nie uzalaj sie, tylko zasuwaj jutro do poradni sie rejestrowac. Zrob cos dla siebie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
Żal mi jest tego straconego czasu żal mi jest tego co spróbowalismy budować .. Wiem że to nie ma sensu wiem że muszę to zakończyć tym bardziej jest mi źle ! Ostatnia deska ratunku jest psycholog chodź jak po czytałam po necie mam doczynienia z urojeniami czyli to już psychiatra !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
Wiedziałam że to kiedyś nastąpi prędzej czy później ale jakoś oddalalo sie to jakoś za łagodzałam te konflikty! Nastąpiło kurwa już ja teraz może racjonalnie nie myślę pisze kierowana emocjami potrzebuje czasu żeby sie wydystansowac ! Kurwa nie ma już żadnej nadzieji na ratowanie tego związku???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karo_linka_
czego ci zal? Straconego z tym palantem czasu? A chcesz go stracic wiecej? Ruszaj do poradni bez gadania. Zycie jest tylko jedno i trzeba je szanowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karo_linka_
A po cholere chcesz ten zwiazek ratowac? Za malo czasu stracilas? Za dobrze ci bylo? Idz koniecznie pogadaj z terapeuta, on ci otworzy oczy. sama nie dasz sobie rady. przynajmniej sprobuj!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak myślę.........
Możesz stracić znacznie więcej czasu, jeżeli weźmiesz z nim ślub i po paru latach okaże się, że jednak nie da się z nim żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
Dobrze mi było gdy nie miał ataków ! Niestety od pewnego czasu to coś sie zaczęło dziać tak jakby sie nasiliły i wogole! Gdy było dobrze po którejś tam kolei kłótni ja byłam smutna pytał co sie dzieje o co chodzi a ja biłam sie z myślami jak to rozwiązać! Zaczęło docierać że koniec bliski płakałam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
Ja też sie zablokowałam wogole seks poszedł w odstawke ..wiecie teraz czuje sie jak dziwka myślałam że będę z nim ze sie zestarzejemy czuje sie jak wybrukowany towar ..to też mnie dobija miałam wielu chłopaków temu zaufałam oddałam sie a tu huj takie rozczarowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
Jak to wszystko cholernie boli? Zaufasz komuś a ten ktoś albo sie zdradzi albo oszuka ale kurwa psychicznie chorego sie nie spodziewałam! Znam jeden przypadek wyleczony to taka iskiereczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milosc miloscią. Mozna kochac kogos ot tak po prostu i pomimo wad, ale to nie znaczy ze trzeba z kims takim zyc w zwiazku. To nie bedzie normalne zycie to bedzie masakra. A skoro zdajesz sobie sprawe ze to juz zakrawa o chorobe psychiczna to wiadomo ze nic dobrego dla nikogo z tego nie bedzie. Jesli on bedyie chcial sie lecyzc to dobrze. Ale Ty to kobieto daj sobie samej szanse na lepsze zycie, bo takie stny jakie "musisz"przezywac to raczej nie uszczesliwiaja Cie. Kazdy czlowiek jest stworzony do bycia szczesliwym, i kazdy ma nie tylko serce ale i rozum zeby z niego skorzystac. Zrob to co najlepsze jest dla Ciebie, bo zadne poswiecanie sie w imie milosci nie pomoze zadnemu z Was. Moze to i smutne ale niestety prawdziwe. Ot zycie, nie zawsze jest lekko. Trzymaj sie cieplo i nie poswiecaj swojego szczescia dla tego pana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
Tylko że ja naprawdę chciałabym sie z nim zestarzec chciałabym żeby był taki jak na początku kochany ufał mi ! Wesoły chłopak..! Teraz jest zazdrosny zaborczy znerwicowany ciągle coś mu nie pasuje to to to tamto! Tłumaczył że to przezemnie min.że na imprezie kolega dotknął mojej nogi,że pisałam że znajomymi takie głupoty .. Moim zdaniem ! Nie wiem co sie z nim podziało to nie ten chłopak jakiego ja poznałam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
Idę spać jutro tu powroce! Widzę jakiś plus kafe trochę mnie odciążyła psychicznie ! Dziękuję wszystkim za rady! Dobranoc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wiem ze Ty bys chciala zeby on taki byl jak kiedys, ale widzisz samo Twoje "chce"nie wystarczy. On jest taki a nie inny, i BARDZO watpliwe jest zeby jeszcze kiedykolwiek bylo jak kiedys. Nie jestes mala dziewczynka przeciez i widzisz co sie dzieje. A to ze zal straconych lat..to coz- zal i tyle. To nie powod by tracic kolejne lata na mrzonkach i wspomnieniach ze ktos kiedys byl taki a teraz jest inny a Ty chcesz zeby nie byl. ALE JEST. Ludzie sie zmieniaja czasem i niestety nie zawsze w dobra strone. Juz teraz masz nie tylko przeslanki ze zycie z takim czlowiekiem jest straszne, dlaczego wiec nie chcesz przyjac tej prawdy tylko wciaz ludzisz sie i karmisz sie nie realnym obrazem tego czlowieka tylko wyobrazeniem twoim o nim? Bo kochasz! Jak to mowia milosc czasem slepa jest, ale tak jak pisalam wczesniej- masz jeszcze rozum wiec z niego wlasciwie korzystaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
Witam:)kolejny dzień..myślałam że bedzie pisał dzwonił na taka miłość jaką deklarował że nigdy nie opusci aż do śmierci że kocha całym sercem i sobą! Jeszcze w to wszystko nie wierzę, w wigilię składaliśmy sobie życzenia a w drugi dzień świat tak poprostu pojechał myślał że będę go zatrzymywać ?! Pomylił sie !teraz tylko pozostaje czekać na smsa że jednak bedzie lepiej jak sie rozejdziemy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
Nie wierzę że tak to sie skończyło!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
Problem z chora zazdrością.. Stał sie zaborczy ! Cierpiał na jakieś urojenia! Zamykał sie wtedy w sobie uciekał lub płakał trzas sie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiec juz calkiem nie rozumiem czemu teraz jakos nie tragizuje po tym jak powiedziałaś "pass".... powiem Ci tak... teraz strasznie cierpisz.... minie Ci, mam nadzieje ze nie wrocisz do niego... a za kilka lat bedziesz sobie sama pluła w twarz jaka głupia byłaś ze z nim byłas... wiem na swoim doswiadczeniu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
Trzymam sie ale po malu zaczyna to wszystko docierać i łzy lecą plus rozdzierajacy od wewnątrz ból psychiczny !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
Mam dość naprawdę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przejdzie Ci... zobaczysz... spotkaj sie z przyjaciolką..... wyrzuc wszystko z siebie... wypij piwo, otrzyj łzy i pomyśl ze to co najgorsze juz za Toba..... zacznij wychodzic z domu, przebywać wsrod ludzi od ktorych on Cie kiedys odseparowal...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
Kurwa nie wiem dlaczego tacy ludzie pomimo że ranią umieją tak rozkochać że po prostu sie człowiek zalamuje gdy wie że koniec ! On taki był dobry a może mi sie tylko wydawało..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
A mówiłam rodzica że na zareczyny to jest za szybko..jakbym przeczuwała to jęczeli i co teraz! teraz trzeba wszystko odmawiać! Bez sensu !:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Posłuchaj - odmowisz to wszystko przy uzyciu kilku rozmow telefonicznych ewentualnie pojedziesz i odmowisz.... gorzej gdybys miala dziecko, byla z nim po slubie... wtedy byloby Ci ciezej odejsc i albo by Cie zameczyl, albo bys zwariowala albo żyła i cierpiala kazdego dnia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nhgfvjdv
Witaj. Racja nie ty jedna i nie ostatnia spotkała debila. Ja także.Ttaki człowiek potrafi kochać tyle że nie potrafi pokazać. I myślę że w twoim przypadku tak jest. Mówię tak bo ja też taka byłam, zazdrość mnie zzerala od środka, nie radziłam sobie ale też w nim wsparcia nie miałam. Lepiej było mnie zostawić i znaleźć inna. Ale mniejsza z tym . Chce tylko byś spojrzała na to z innej strony. Życie z takim człowiekiem jest okropne trudno normalnie fumkcjonowac no ciągle jakieś pretensje, wyrzuty, wymyślone bajki. Ale to jego chora wyobraźnia. Terapia to dobry pomysł. Jeśli ty długo w tym tkwilas też skorzystajj z jakieś porady. Nie zaszkodzi a sprawdzi twoja odporność . I w żadnym wypadku nie obwiniaj siebie. Wina zawsze po środku leży tyle że później jedną strona przeciąganie. Glowa do góry autorko. Teraz to będzie ju Tylo lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
Nie mam przyjaciół od wszystkich zostałam odcięta! Nie mam pracy bo on mi nie pozwolił do niej iść! Jestem w czarnej dupie jednym słowem! Czuje sie fatalnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
Teraz to mi został tylko adoptowany piesek ze schroniska! Jedyna istota na tej ziemi która umie mnie rozweselic która mogę przytulić!nie spodziewałam sie że tak to sie skończy ! Parę dni przed miałam sen że właśnie on odjechał i był koniec ! Sen stał sie prawda!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie dałam rady:-(
Wiem dziewczyny że lamentuje jak głupia cipa ale nie mam gdzie rodzice twierdzą że powinnam sie cieszyć! Ale zaufałam kochałam i kocham nadal! Nie pamiętam tych najgorszych chwil tylko te dobre! Miałam plany właściwie mieliśmy i co grunt pod nogami mi sie osunął ! Czuje sie gorzej niż źle!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×