Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ZakochanaWNiewlasciwymFacecie

on chce wrocic, co robic?

Polecane posty

Gość ale ale ale ale ale ale ale al
przepraszam to było do jaaa:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaa999
no mam nadzieje ze kiedys wkoncu ta objętnośc przyjdzie.. bo poki co to mam strasznie mieszane uczucia.. z jednej strony tlą sie dalej uczucia , z drugiej mam ochote dac mu w pysk za te wszystkie łzy.. poprostu jakas zlosc, nienawisc.. sama juz nie wiem jak to opisac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaa999
a dodoam jeszce ze u mnie mija rok od rozstania... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinkka
moja historia byłaby doskonałym scenariuszem filmu romantycznego, nie opiszę jej ale jest zupełnie inna od twojej może i czas pomoże a może nie, nie wiem, bo ile tego czasu miałoby jeszcze upłynąć ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaa999
dziewczyny pozostaje nam wierzyc ze kiedys spotkamy kogos lepszego , kto zasługuje na milosc.. trzeba isc do przodu i nie patrzec w tył.. postanowilam sobie na nowy rok ze przeszlosc zostawiam za soba.. i mam nadzieje ze wytrwam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli naprawdę chcesz z nim skończyć raz na zawsze to zamknij do siebie drogę, zmien numer telefonu, usun z fb, zmien adres mailowy a jak przysle list poczta nie otwieraj tylko wyrzuca o kosza. Jeśli dalej będzie próbował to nastrasz go policja , ze zglosisz szykanowanie . Dla chcacego nic trudnego , ale podejrzewam ze ty tak naprawdę Chcesz go spowrotem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinkka
nie oglądać się wstecz, to jakby odciąć człowiekowi korzenie chcieć a mieć to dwie różne sprawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale ale ale ale ale ale ale al
malinka to korzenie tylko do złego odcinamy, nie do przeszłości, tylko do złej pamięci i wyjdzie to tylko na dobre, mnie wyszło, a jeszcze 2 lata temu w to nie wierzyłam, a teraz smiac mi sie chce jak ja mogłam go kochac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też zostałam oszukana, też przeżywałam, też mi było ciężko, a jeszcze myślałam, że on cierpi bardziej, że rozdzielił nas "los", żałowałam go... Potem zupełnie przypadkiem dowiedziałam się prawdy, zrozumiałam, że nie byłam pierwsza, że moje poprzedniczki zmarnowały przez niego znacznie więcej czasu. Poczułam się lepiej, ulga, że facet nie był wart, że nie ma czego żałować. Powtarzaj to sobie. Mój też grał na moich emocjach. Podtrzymywał zainteresowanie, pokazywał linki do piosenek, które mnie ruszały, które dla nas coś znaczyły... Potem go spotkałam, przez wspólnych znajomych. Myślał, że o niczym nie wiem, że nadal wierzę w jego kłamstwo i spróbował znów wzbudzić moje zainteresowanie... Gdybym nie wiedziała, pewnie znów dałabym się wciągnąć w te jego gierki. Udowodniłam mu, że kłamał, złapałam go na sprzecznych "zeznaniach", nie pozostawiłam wątpliwości, że nie ma na co liczyć, a z drugiej strony pokazałam, że nawet już nie mam żalu, że nie będzie mi przeszkadzało, jeżeli go kiedyś spotkał, bo jest mi obojętny. Wtedy to on mnie usunął z Facebooka, to on zrozumiał, że nie ma na co liczyć. Nie pozwól mu na to. Nie wiem, co kieruje takimi facetami. Jak mi moja poprzedniczka powiedziała "on chyba potrzebuje odczuwać coś takiego jak Cierpienia młodego Wertera".... Nie daj się w to wciągnąć! Usuń kontakty. Albo nie usuwaj, jeżeli potrafisz mu pokazać, że Cię nie rusza to, co on wypisuje. W moim przypadku to nie jest do końca prawda, że jest mi obojętny. Nadal mam to głęboko w sobie, chyba boję się, że ktoś mi to znów zrobi, chcę każdego faceta sprawdzić.... ale jemu nie dałam szans, wobec niego byłam silna. I jeszcze moje piosenki dla Ciebie dla zrównoważenia tych jego: http://www.youtube.com/watch?v=ZBR2G-iI3-I http://www.youtube.com/watch?v=EryBr_c8fyU

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinkka
więc czekam, aż przejdzie:), tyle, że dwa lata już dawno minęły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZakochanaWNiewlasciwymFacecie
Jinx83 - wiesz ja mialam podobny pomysl, aby mu odpowiedziec piosenka i wyslac mu jeden jedyny link z piosenka Christiny Perri - Jar of hearts, on bardzo dobrze zna angielski, wiec problemu z jej zrozumieniem na pewno nie bedzie mial. A tam jest dobitnie powiedziane, co chcialabym mu powiedziec, ta piosenka jest idealna do tej sytuacji. Jednak wydaje mi sie to troche dziecinne :( jeszcze jedno sprostowanie - w znajomych na fb go nie mam, ale ma mozliwosc wysylania mi wiadomosci, chcialabym go zablokowac, tylko sie zastanawiam z ta piosenka, ale to chyba dziecinny pomysl :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
On stosuje takie sztuczki, prawda? Na dodatek one na Ciebie działają - sama napisałaś, że "Wasza" piosenka przywołała wspomnienia. W takim razie moim zdaniem to nie jest dziecinne, to po prostu działa. Wzbudza emocje, o jakie mu chodzi. Oczywiście jeżeli wolisz, możesz mu wprost, własnymi słowami napisać, co o nim myślisz. Myślę, że blokowanie może być dobrym pomysłem.... albo.. no nie wiem, tego się nie da na siłę, ale ja mam coś takiego, że przestawiam sobie coś w głowie, że nagle zaczynam rozumieć, że po prostu nie można wrócić do tego, co było. Bez względu na to, jakie uczucia były wcześniej, lub jakie jeszcze gdzieś się tlą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZakochanaWNiewlasciwymFacecie
moze masz racje i to byloby dobre wyjscie, nie wiem, czy kojarzysz ta piosenke, gdy pierwszy raz ja uslyszalam od razu pomyslalam sobie, ze jest jakby napisana dla mnie ;) To nie jest tak, jak myslicie, nie jestem glupia panienka, ktora poleci na jego przeprosiny i obiecanki, ze teraz bedzie inaczej, ze sie zmienil, ze zrozumial. Za duzo przez niego przeszlam i nie chodzi nawet o to, co sie dzialo ze mna po naszym rozstaniu, ale i o numery, ktore robil jeszcze przed, w trakcie naszego zwiazku. Nie jestem slepa i naiwna. Malinka - trzymam kciuki, abys i Ty zapomniala i szczesliwie ulozyla sobie zycie z kims, kto na Ciebie zasluguje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ładna i prawdziwa.... Piosenki czasem pomagają. Tzn. dla mnie muzyka, to są uczucia.... jeżeli ktoś wyraża uczucia, które mi towarzyszą, to tym lepiej. To też daje poczucie, że ktoś jeszcze czuł się tak jak my.. i poradził sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZakochanaWNiewlasciwymFacecie
Czasami chcialabym, aby choc przez chwile cierpial tak jak, choc przez krotka chwile... Nie chodzi mi o wlasna satysfakcje, ale o to, aby zobaczyl, jak to boli, jak to jest, gdy sie otwiera rano oczy i ma sie ochote umrzec :( Ale on pewnie szybko sobie z tym poradzi, zreszta nie zalezy mi na tym, ja chce tylko zapomniec. Bardzo pomogla mi moja mama, wczesniej czesto sie klocilysmy, ale od tamtej pory jest inaczej, mam 26 lat a plakalam jej na kolanach jak dzieciak, a ona mnie glaskala po glowie i powtarzala, ze bedzie dobrze, ze wyjde z tego jeszcze silniejsza i kiedys mu pokaze, jaka jestem szczesliwa z kims innym. Oby taki dzien kiedys nadszedl...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyjdziesz z tego na pewno- zaufaj swojej mamie- madra z niej kobieta i na pewno nie jedno w zyciu widziala, slyszala a moze i przezyla. Nie wiem czy pomysl z wyslaniem piosenki jest dobry. Jesli tak czujesz to pewnie ze mozesz tak zrobic- tyle tylko zeby nie bylo tak ze od tego zaczniecie odnawiac kontakt. Ty mu wyslesz piosenke , on za jakis czas wysle inna i tak dalej. Fajna z Ciebie dziewczyna. Mimo ze kochalas mocno i to "serducho" Twoje wciaz cierpi to jednak nie lekcewazysz swojego rozsadku. Cenie bardzo takie osoby jak Ty, bo wiem ze to silne osobowosci pomimo tego ze bardzo latwo je zranic. Pamietam tez historie Jinx z innego watku. I tez pomimo uczucia, wierzac, ufajac nie zatracila tego co uczciwe w zyciu, co wazne. Podziwiam ta dziewczyne za to. A ze potem dupek okazal sie przebierancem a nie szlachetnym ksieciem- to i coz- dupka problem. U Ciebie autorko wszystko bedzie sie powoli uspakajalo, tylko trzymaj sie jasno swoich postanowien. Jeden sms z krotkim tekstem na zasadzie"nie mamy o czym rozmawiac ze soba" czy "nie pisz do mnie" Nic wiecej. Zmienic numer i zamknac w swoim umysle ten rozdzial defenitywnie a z czasem i serce sie dostosuje. Moze nawet wczesniej niz myslisz. A facet ze szuka teraz kontaktu? No bo jak to tak ze juz nie cierpisz tak strasznie po nim? Jak to ze masz usmiechnieta buzia i widac radosc w Twoich oczach??? Jak to tak?? Moze kochac przestalas??? UUUUUUUUUUUUUUUUU to juz sie ksieciuniowi nie bardzo podoba. Czy on cokolwiek zrozumial? kto go tam wie. Nawet jesli cokowiek to i co?! A nic przeciez. Po co na partnera wybierac kogos kto zachowal sie jak swinia a teraz wzruszac Cie chce piosenkami? Trzymaj sie i nie daj sie dziewczyno. Wszystkie Ci tu kibicujemy. Kontaktu nie nawiazywac, olac, zmienic numer telefonu i nie dac sie wciagnac w zadna wymiane smsow czy komentarzy. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stokrotka20000
Mam podobną sytuację ale trwa nieco dłużej i inaczej. Otóż miedzy nami było cudownie. Jednak on był ode mnie starszy zakomleksiony ja nie chciałam zgodzić się na coś. Więc uznał ,że ja się nim bawię i mnie zostawił bez słowa. Pisałam prosiłam olewał mnie. Wpadłam w depresję. Po 4 mcach wrócił.Byłam oschła ,a on oczywiscie nie miał pojecia dlaczego taka jestem:/ Znowu mnie olał. I od półtora roku co miesiąc pojawia się w moim zyciu. I robi tak! Gdy rozmawiam z nim normalnie- próbuje mi pokazywać jak mu na mnie zależy. Dba o mnie codziennie. Chce ze mną rozmawiać w każdej wolnej chwili. Natomiast gdy zaczynam mówić ,że nie mogę dac mu szansy znowu znika i mnie rani. Ale w jaki sposób!!!! wtedy zaczyna podrywać inne kobiety pokazuje jak ma mnie gdzieś!!! Ma to na celu wzbudzić we mnie coś ,żebym zaczęła się starać.A nawet dowiedziałam się ,ze mówi innym ,ze nigdy mnie nie kochał ,ze ja za nim latam od dwóch lat!!!! Potem mija miesiac znowu sie uspokaja i znowu próbuje do mnie słodko pierdzieć. TO on uważa się cały czas za pokrzywdzonego!!!! Nie potrafi uwierzyć i zrozumieć ,że ja go naprawdę kochałam, a moje negatywne nastawienie jest spowodowane jego zachowaniem. Potrafi pisać do mnie a gdy mu powiem nie pisz!!! Oskarża mnie ,że to ja go zaczepiam i prowokuję. A przecież ja ostatni raz odzywałam sie wtedy gdy mnie zostawił czyli dwa lata temu. To bardzo mściwy człowiek. Zostawił mnie potem żałował i desperacko chciałby wrócić od 2 lat. Ale gdy odbieram mu kolejną sznasę kopie mnie jeszcze bardziej. I wciąż nie potrafi zrozumiec dlaczego ja nie chce z nim być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kromsky
doswiadczenie mowi, ze naprawde rzadko kto korzysta z tzw. drugiej szansy... a osoba, ktora okazuje serce nicponiowi traci na tym interesie najbardziej... i po zwiazku drugiej szansy jest jeszcze bardziej rozwalona psychicznie. nie kontaktowac sie, nie odpisywac. zerwac z przeszloscia. dla wlasnego dobra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stokrotka20000
Niezrozumiale napisałam. Gdy np. sie do mnie odzywa -a ja odpowiadam staje sie do mnie cudowny mówi o mnie w samych superlatywach itp. pisze do mnie juz od rana cały w skowronkach. Potem wchodzi coraz bardziej na temat nas. A wiadomo ja byłam zraniona przez niego wiec potrzebuje czasu. Wtedy on znowu uznaje,ze się nim zabawiam i znika na miesiac dwa. W tym czasie wszystkie psy na mnie wiesza. I wraca znowu i znowu próbuje. A ja jestem zraniona tym razem poprzednią sytuacją.On tego kompletnie nie rozumie.Bo przeciez to on jest zraniony!!!!:/ On chce by było tak ,że jak znowu sie stara to teraz zaraz ma być dobrze .Zaraz mam ufać itp. a gdy tak nie jest kolejny kopniak w doope. Nadmieniam ,że facet ma 40 lat. Nigdy nie miał doczynienia z młodszą kobietą.Zawsze miał przy mnie mase komleksów. Naweg jak gdzieś szliśmy i zerkłam na kogoś innego juz szalał obrażał się ,że tamten pewnie jest lepszy młodszy itp. Nie rozumiem tylko jednego dlaczego on sie tak zachowuje od dwóch lat. Dlaczego nie da mi spokoju...człowiek mający dwie twarze .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stokrotka20000
I dlaczego gdy znowu nie pójdzie po jego myśli tak starsznie mnie rani wygaduje takie rzeczy na mój temat. Opowiada głupstwa ,że ja nie daje mu spokoju od dwóch lat. Tak sie zachowuje człowiek kóry kocha? Poprawia sobie samopoczucie w ten sposób czy jak? PS. Gdy było między nami dobrze był na prawde super facetem. Więc tym bardziej jestem skołowana totalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kromsky
ten Twój znajomy jest niedojrzały emocjonalnie i zapewniam Cię, że w tej materii nic się nie zmieni.. zawsze będzie nieufny i podejrzliwy jeśli nie będziesz robiła wszystkiego czego on chce (tak, żeby go nie urazić)... a i to nie wiadomo czy cie uchroni przed jego złością i karą (bo on Cię karze)... zawsze może ci zarzucić, że zaczęłaś udawać inną niż jesteś... że jesteś za dobra, za miła i to podejrzane... tak, tak wiem coś o tym :O nie powinnaś się w ogóle kontaktować z nim, bo to donikąd cię nie zaprowadzi. a czy on wie, powiedziałaś mu skąd takie, a nie inne twoje zachowanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kromsky
facet ma problem natury psychicznej... który zapewne ma korzenie w jego dzieciństwie, jakieś zaburzone relacje rodzinne itd. ja ci mówię, że tutaj nic się nie zmieni... jest manipulantem, niedojrzałym emocjonalnie zakompleksionym dzieciakiem w ciele 40latka.. Twoja miłość go nie zmieni... ani nie spodowduje, że on dojrzeje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kromsky dobrze prawi. Facet w wieku 40 lat wciaz niedojrzaly- znikome szanse ze kiedykolwiek dojrzeje. Ja sie tytlko zastanawiam po co Ty tak bardzo probujesz rozkminiac jego zachowanie. Szczerze mowiac to sama pozwalasz mu na takie akcje-podejmujac z nim rozmowe , obojetnie w jakiej formie. Czemu nie chcesz zamknac tego rozdzialu tylko wciaz masz szeroko otwarte drzwi dla niego?? Nie badz dla niego zbawicielem bo facet widac ze ma problemy z osobowoscia i nie bardzo rozumiem dla czego lub dla kogo chcesz poswiecac sie? Dbaj kobieto o swoje zdrowie psychiczne a na partnera szukaj osoby dojrzalej emocjonalnie. A jesli jesli chodzi o kompleksy u niego to powiem Ci z wlasnego doswiadczenia ze nie ma (no prawie nie ma) nic gorszego w charakterze faceta nic kompleksy i zanizone poczucie wlasnej wartosci,. Taka osoba wciaz bedzie sie c zegos doszukiwac, moze tez wpasc na pomysl by Ciebie "zrownac" ze soba czyli sciagnac w dol-tylko po to zeby samemu poczuc sie lepiej. Moze Ciebie wpedzac w poczucie nizszej watosci i uwierz mi ze nawet osoby ktore uwazaly sie za pewne siebie moga "nie wiadomo" kiedy wpasc w taka pulapke. Po co kontaktujesz sie znim?? Po co odpowiadasz na jego zaczepki ? skoro juz tyle razy odczulas na wlasnej skorze ze facet wciaz jest TAKI SAM jak byl i wogole nie wie o co Ci chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stokrotka20000
Kromsky-ja równiez zaczynam podejrzewać go o problemy natury psychicznej. Kiedyś gdy wrócił kolejny raz powiedziałam mu ,że nalezy rozmawiać o tym co sie stało. On odpowiedział ,ze woli zawsze przeczekać ten zły czas i wrócić ponownie bo wtedy wszystko wróci na swoje tory. Tylko po 13 próbach juz powinien wiedzieć ,że to tak nie działa:/ Powiedziałam mu ,że widocznie do siebie nie pasujemy, a on wciąż mnie przekonuje ,ze gdy będziemy razem to wszystko sie ułozy:/ Notebook69- masz całkowitą rację. Dlaczego próbuję to rozwikłać? Nie wiem.Może mam gdzieś w głębi serca nadzieje ,że on kiedyś zrozumie swój błąd. Wciąż pamiętam to jaki był na początku. Myślałam ,że poznałam wspaniałego faceta bo przez 1,5 roku mozna powiedzieć był idealny. Chociaż teraz przypominam sobie ,ze już wtedy przejawiał dziwne zachowania np.po normalnej rozmowie na dzień następny miał focha. Gdy pytałam czy zrobiłam coś nie tak milczał. Gdy odpuszczałam dzwonił jakby nigdy nic. Zastanawiam sie tylko jak długo to bedzie jeszcze trwać. Kiedyś powiedział mi ,że sie go nie pozbędę ,że i tak będziemy razem. To smieszne. Teraz w grudniu była cisza.Pomyślałam ,że skoro na Święta z niczym nie wyskoczyl dał sobie pewnie luz....ale gdzie tam.Tydzień temu znowu szukał kontaktu tym razem olałam.... Mam tylko nadzieję ,że kiedyś zrozumie swój błąd...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stokrotka20000
Pewnie się powtarzam.Ale najbardziej boli jak jest kolejna próba z jego strony. Stara sie chce rozmawiać ze mną w każdej wolnej chwili cud miód malina. A gdy znowu nie osiągnie celu. Wycofuje sie. I zaczyna wymyśalć o mnie niestworzone historie. Bezpośrednio do mnie nigdy nie powiedział nic złego,ale za plecami to robi. Kiedyś trafił na moją koleżankę nie wiedział ,ze sie znamy. Nagadał na mnie takich rzeczy ,że byłam w szoku. Nawet miałam kopię tego co pisał,ale szedł w zaparte,ze to nie był on. Ze moja kolezanka jest psychcznie chora. To samo było ostatnio do mnie.Zaczął pisać do mnie. Ja w końcu powiedziałam daj spokój. Zaczął się głupio smiac i pisał przeciez ja nie chce mieć z Tobą żadnego kontaktu to Ty mnie zaczepiasz!!! Nawet rzeczy oczywiste odwraca i w to wierzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stokrotka20000
aa jeszcze jedno.Już nawet moi znajomi mu gadali ,żeby dał sobie spokój .Równiez mnie kiedyś poniosło i powiedziałam kilka niemiłych słów z myślą ,że może mnie znienawidzi. Ale to nic nie daje....On nie ma honoru godności. Bo kiedyś ubzdurał sobie ,że się ze mną ożeni i na to czeka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wybacz Stokrotko ze to powiem ale..Ty chcesz tego wszystkiego. Chcesz zeby zabiegal, chcesz zeby sie nie poddawal, chcesz zeby sie zmienil i mysle ze Ciebie najbardziej by zabolalo gdyby on w koncu przestal. W ten sposob utwierdzasz sama siebie w przekonaniu ze bylas i wciaz jestes kims wyjatkowym, kims waznym dla niego - a tego przeciez wiekszosc kobiet chce. A teraz tylko wystarczy ze on troche mocniej sie postara i bedziecie zyc razem dlugo i szczesliwie. Niestety to nie bajka tylko zycie a ten facet do zwiazku wogole sie nie nadaje. I to nie tylko z Toba- niestety. A Ty mimo ze bzdury gada o Tobie, szkaluje Cie to wciaz marzysz o cudownej przemianie. Powiedz mi jak czlowiek czterdziestoletni ktory juz dawno ma uksztalowana psychike moze przejsc zmaine jakiej oczekujesz. On jest taki a nie inny. Szczescia nikomu nie da poki co i jak to mowia chocby skaly sraly nic na to nie poradzisz. I wierze ze potrafil byc przez jakis czas przecudowny, a Ty bylas z nim szczesliwa. Te typy tak maja. Niestety zyc sie z takimi facetami nie da. Wierze ze mozna kochac kogos tak pokreconego. Ale MILOSC to nie wszystko. Wez sie rozejrzyj dookola siebie za "normalnym" facetem, bo sama miloscia (z Twojej strony) szczesliwego zwiazku nie stworzysz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie kontaktuj sie znim i nie podejmuj prob kontaktu z jego strony i tyle. A jemu przydalaby sie zapewne jakas fachowa pomoc psychologa czy psychiatry. I nie pisze tego zlosliwie bo faceta nie znam a tym bardziej przyczyn takiego a nie innego jego zachowania. Cos tam sie dzialo u niego w dziecinstwie czy wczesnej mlodosci ze facet dojrzec nie ma ochoty, a im starszy jest tym bedzie gorzej. To taki typ co zapewne potrafi byc czarujacy, latwo go pokochac, ale niestey nie radzi sobie sam ze soba i dopoki SAM czegos z tym nie zrobi to nikt- nawet osoba ktora go mocno kocha zrobic za niego nie moze. A moze jest po prostu zwyklym manipulatorem?? Kto to wie. Najwazniejsze to jest to ze tracisz czas i nic wiecej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaawwww
wiesz ja kiedyś bardzo kochałam przez ponad 8 lat, zrobił rzecz, której nie byłam w stanie wybaczyć, potem na trochę wrociliśmy, ale już nie potrafiłam z nim być, chodź wydawało mi się, że wszystko się ułoży. To mit, bo nie zapomnisz, nie zaufasz, a ludzie się nie zmieniają. Czas leczy rany. Potem pokochałam innego i to za tym drugim tęsknie i wiem, że go kocham, chociaż nadal z byłym mam czasami kontakt, potrafimy nadal się śmiać, ale są chwile, że wiem, że jak raz zawiódł to koniec, przecież to tylko nadzieja, że tym razem będzie lepiej, nie będzie i szkoda tylko Twoich kolejnych łez na powrót.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość antek_partyzant
Droga Autorko, jako przedstawiciel płci męskiej dam Ci kilka rad: - nie wysyłaj mu żadnych piosenek, wierszy ani tym podobnych, jak ktoś wyżej zauważył, bedzie to tylko przyczynek do dalszej wymiany i trwania w tym, co jest, - nie ingoruj go - napisz mu prosto i chłodno, że Twoje uczucie do niego wygasło i nic tego nie zmieni, że ze względu na jego zachowanie przyjaciólmi też nie będziecie, - że masz nadzieję, że jest na tyle rozsądny i ma własną godność i nie będzie Cię nękał dalszymi zaczepkami. Jeśli na to nie poskutkuje, to kolejnym razem przekaż mu, że nie masz ochoty zmieniać numerów przez noego i kategorycznie nie życzysz sobie ani jednego kontaktu od niego, w przciwnym razie zgłosisz policji, że Cie nęka. Mz powinno poskutkowac. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×