Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ZakochanaWNiewlasciwymFacecie

on chce wrocic, co robic?

Polecane posty

Gość Stokrotka20000
Notebook69- poniekąd masz rację. Tyle ,ze ja chciałabym ,żeby on był taki jak kiedyś. Wiesz sądzę ,że on ma rzeczywiscie duży problem z sobą. Był wczesniej w związku 14 lat. Zona wolała z nim sie rozwieść i zyć za marne grosze niż być z nim. Rozwód był podobno z jego winy.Ale on mi tak mydlił oczy ogólnie zawsze odgrywał rolę tego pokrzywdzonego. Wierzyłam bo mnie na ręcach nosił.Wiec naiwnie myślałam ,że może ona faktycznie była coś nie teges. Potem był z inną kobietą od której dowiedziałam sie tylko tyle ,że ona nie chce go znać. Po drodze trafiło sie jeszcze kilka osób które mają o nim nieciekawe zdanie. Ale im wszystkim dał spokój.A mnie dręczy i końca nie widać. To też jest dla mnie dziwne ,że on 40 letni facet nie ma żadnych znajomych. Nikogo! i zawsze szlag go trafiał ,że ja mam przyjaciół. Zresztą doszły mnie słuchy ,że zaczął niby szukać kobiety. Ale to co wygaduje poznanym Paniom aż wstyd powtarzać. Opowiada ,że jest duzo młodszy .Dużo wyższy:/ Uzywa słów których nie rozumie. Opowida bajki typu ,że ma dwie córki (ma jedną) wciska dojrzałym kobietom ,że portale randkowe są niezbędę w jego pracy(jest wojskowym) Gdy kobieta się na to nie łapie on za wszelką cenę próbuje udowodnić jej ,że to ona jest głupia!!! Kurcze nie wierzę w to wszystko!!!On taki nie był jeszcze 2 lata temu zwariował?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stokrotka20000
Sam do mnie wydzwania ja nie odbieram w końcu odebrałam. A on udawał policjanta i wygrażał mi ,że sprawa jest na policji ,że ja go niby nękam!!!! A to ja mam od niego setki maili !!! Potem za jakiś czas wypiera sie ,że tak nie było,ze ja mam urojenia jakieś. Inna sprawa pisał do mnie ze swojego profilu. Zdjęcie jego dane jego. Za jakiś czas zmienił sobie tylko wiek!!! zdjęcie jego zostało i wciska mi ,ze to nie jest jego profil,ze to nie on pisał!!!!!!! Rozdwojenie osobowosci?? Przyjechał do mnie i skomlał ,że nikt go nie kocha:// A ja kochałam jak głupia... I wiele innych. Notebook dzięki za mądre słowa. Ja to wszystko niby wiem. Ale trudno mi to wszystko objąc rozumem. Ja do niego nie piszę. Jedynie co odpowiadałam teraz nawet tego nie robię. Moim chyba ostatnim życzeniem jest to ,ze może kiedyś zrozumie co wyprawiał!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stokrotka20000
poprawka. Ja to niby wszystko widzę ale trudno mi w to uwierzyć:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stokrotko! Ty strasznie analizujesz, co się z nim dzieje, próbujesz go zrozumieć, zastanawiasz się, moim zdaniem, niepotrzebnie. My, kobiety tak mamy. Ja też czasami, ale to chyba niepotrzebne. Facet może się tak bawić Tobą jeszcze długo, ale Ty powinnaś mu na to nie pozwolić. Powiem Ci jeszcze, że przed moim "oszustem" spotykałam się przez 10 miesięcy z facetem, który niby miał dobre intencje, niby był zakochany, ale miał ze sobą problem. Też analizowałam, też starałam się rozumieć (wychował się bez ojca), ale w pewnym momencie powiedziałam dość. Można ileś razy tłumaczyć, że obrażanie się to nie jest dobra metoda. Ja zawsze próbowałam o wszystkim rozmawiać, wszystko tłumaczyć, ale to nic nie dawało, kończyło się na tym, że on uważał się za pokrzywdzonego, który łaskawie mi wybacza. Na koniec chyba też uznał, że go skrzywdziłam, porzucając, ale nie widział, że sam do tego doprowadził.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stokrotko- a niech on sobie zrozumie kiedys albo i nie co wyprawial. Zostaw te mysli, bo to jest jego a nie Twoj problem. Bo Ty wciaz grasz w jego gre, nawet jak z nim nie jestes. Analizujesz, zastanawiasz sie co sie stalo ze sie zmienil. Nic sie nie stalo. Taki byl tylko ze na poczatku bardziej sie staral a i Ty bylas zakochana. A tak to czesto bywa ze zakochujemy sie w wyobrazeniu o kims a nie w kims samym- takim jakim naprawde jest. Z tego co piszesz to ten facet lubi dryfowac na fali ludzkich emocji i dziwne hustawki emocjonalne ktore funduje innym sa jego zywiolem. Wykonczy Cie emocjonalnie, jesli sie nie odetniesz. A dlaczego innym dal spokoj a Tobie nie?? Wybacz ale chyba nie tyle "milosc" to usprawiedliwia co Twoje miekkie serce. A wiesz jak z tym miekkim sercem jest? Trzeba miec twarda inna czesc ciala. On ma problem i niech sam cos z tym zrobi, a Ty to przestan byc matka Teresa ktorej ostatnim zyczeniem jest by on zrozumial.. Moze zrozumie kiedys a moze nie. A moze bedzie dalej odgrywal swoje role zawsze pokrzywdzonego. On jest jak wampir energetyczny. Dopoki bedziesz uczestniczyc w jego zagrywkach, wysluchiwac zali jak to nikt go nie kocha, zastanawiac sie bez konca dlaczego?, myslec o tym co robi, co inni mowia o nim itd nigdy nie zaznasz spokoju. Facet osobowosc ma wyraznie chora a Ty niby zdrowa i umiejaca to ocenic osoba a dajesz sie wciagac w ta matnie. A po co ? ja sie pytam. Odciac sie na amen. Koniec. Kropka. Nic wiecej w tej sprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZakochanaWNiewlasciwymFacecie
Witajcie! jestem przemeczona po dzisiejszym dniu w pracy, ale zanim pojde spac chcialam zajrzec na ten watek i podziekowac wam za wsparcie i pomoc. Rano zablokowalam go na fb, widocznie szybko wchodzil na swoj profil, bo o godzinie 11 dostalam od niego wiadomosc na poczte, dlaczego usunelam profil. Tak byl pewny swego, ze nie pomyslal nawet, ze moglam go po prostu zablokowac :/ Napisal, ze rozumie, ze nie odbieram tel, bo potrzebuje czasu i on mi ten czas DA (!!!), ze bedzie czekal, az sobie wszystko przemysle i poukladam i ze wierzy, ze wszystko sie miedzy nami ulozy. Stwierdzil, ze byl glupi, ze wie, jak bardzo mnie skrzywdzil i ze mimo swoich trzydziestu lat zachowal sie jak gowniarz. Przeprasza za cala krzywde i ze naprawic moze wszystko tylko wtedy, jesli dam nam szanse... Pomimo tego, ze niektorzy z Was radzili mi, aby nic nie pisac, nie odpowiadac, to jego zuchwala wiadomosc sklonila mnie do odpowiedzi. Odpisalam tylko, ze czas, kiedy mogl jeszcze wrocic juz minal, ze zaczelam nowe zycie bez niego i jestem szczesliwa, zeby przestal sie ze mna kontaktowac, bo to niczego nie zmieni i zeby sobie darowal odpowiedz, bo usuwam konto. Za chwile dostalam kolejnego maila z pytaniem: masz kogos? na tego maila juz nie odpowiedzialam, usunelam konto, tak jak napisalam. Nie mam nikogo, ale niech sie teraz glowi... zostala mi jeszcze tylko zmiana numeru telefonu. Wiecie, pomimo tego, ze w glebi serca czulam okropny bol, piszac do niego, to wiem, ze nie moglam inaczej postapic, to bylby blad, gdybysmy do siebie wrocili. Za duzo sie wydarzylo zlego, za duzo przez niego przeszlam. Zaczynam nowe zycie i chociaz wczoraj pisalam, ze lepiej, gdyby sie ze mna nie kontaktowal, to mimo wszystko ciesze sie, ze sie tak stalo, bo udowodnilam mu a przede wszystkim SOBIE, ze mam w sobie duzo sily, aby to zakonczyc na zawsze i ze znam swoja wartosc. Nie bede wam sciemnac, ze nie jest mi przykro, jest mi potwornie ciezko i caly dzien mialam do niczego, jeszcze jak na zlosc wracaly wspomnienia, na szczescie nie tylko te dobre, ale i zle, ktore mnie sprowadzaly na ziemie. Umowilam sie z kolega na piwo w sobote, to nie zadna randka, po prostu mile spedzenie czasu z kims, kogo lubie i cenie. Zaczynam od poczatku, malymi kroczkami, ale pelna wiary, ze jest gdzies ktos, kto zasluguje na moja milosc i jej nie podepcze. dziekuje wam za pomoc, milej nocy, pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dobrze autorko wszystko poszlo. Trwaj w tym swoim postanowieniu a powoli wyjdziesz juz calkowicie na prosta. Rozumiem tez gdy piszesz jak sie czulas gdy wyslalas tego smsa do niego. I widzisz- tu go boli- ze moze kogos masz, ze mozesz byc szczesliwa z kims innym, baaa mozesz byc szczesliwa bez niego!!! Po prostu mial Cie za taka co to kocha do tego stopnia ze wystarczy ze on jednak zechce miec ta dziewczyne przy boku ktora gotowa mu byla nieba przychylic spowrotem, kiwnie tylko palcem a Ty juz polecisz. No to sie przeliczyl..choc pewnie mysli ze pozgrywasz troche niedostepna, troche sie podroczysz ze nie masz zamiaru wracac a w koncu i tak przylecisz z jezykiem na wierzchu do niego. Taki jest tego pewien. Pewnie dlatego ze wiuedzial jak mocno bylas zaangazowana, ze pamieta jak probowalas zeby wrocil do Ciebie, jak dzwonilas i szukalas kontaktu. Nie wracaj kochana- bo to nie jest spraw tylko jakiejs dumy czy tego ze teraz Ty mu mozesz pokazac jak to jest( choc niewatpliwie mala satysfakcja jest :) tylko po prostu dlatego ze facet nie zachowal sie jak na doroslego czlowieka przystalo . Nie byl tez w porzadku dluugo przed rozstaniem a samo rozstanie tez bylo gowniarskie. Fajnie ze masz tego wszystkiego swiadomosc ale tez przytulam cieplo bo wiem ze gdy uczucia wciaz jeszcze sa w sercu to nie jest latwo . To po prostu boli i juz. Ale przestanie- badz tego pewna. Udanego spotkania z kolega Ci zycze. Na pewno na dobre Ci wyjdzie spotykanie sie z ludzmi, poznawanie nowych osob.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość antek_partyzant
Jestem pewien, że zrobiłaś właściwie, to chyba była najlepsza metoda. I jestem przekonany, że Ci się ułoży, powodzenia! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyjście do ludzi to najlepsze, co możemy w takiej sytuacji zrobić:) powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A więc tak ja też jestem w podobnej sytuacji choć może bardziej skomplikowanej bo jestesmy małzeństwem i mamy dwójkę dzieci. Mój mąż też miał taką wspaniałą koleżankę której się żalił kiedy między nami były jakieś kłotnie i niedomówienia. Pocieszali się nawzajem tak bardzo, że poszli razem do łożka. Ale wiedziałam że lepszego niż on nie znajdę. Zamówiłam rytuał miłosny na stronie http://urokmilosny24.pl żeby on powrócił. Skutecznie. Dziś znów jest ze mną i jesteśmy przykładnym małżeństwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×