Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

furgonetka

jak to jest mieszkać razem? co się zmienia

Polecane posty

chyba jednka najpierw zamieszkamy w Polsce przed wyjazdem, on przyjedzie do mnie do dużego miasta robić różne kursy i uczyć się języka, wieć moze jakiś rok pomieszkamy, niezła próba, to chyba najlepszy pomysł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lylypop
co wy z tymi skorpionami? ktoś wierzy w te horoskopowe bzdury? jakieś ciemniactwo to jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość właśnie dajcie spokój z tymi
horoskopami, jak można dzielić miliardy ludzi na kilka kategorii, przecież KAŻDY jest całkiem inny. A jak się chce znaleźć jakieś podobieństwa, to co by się Wam nie powiedziało, to i tak, choćby na siłę znajdziecie jakieś wspólne cechy... żeby Wam się zgadzało z jakimś wzorcem, który często zmyślają ludzie dla kasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u nas jest tak...
my nie mieszkamy razem, tylko czasem, w weekendy pomieszkujemy, ja mam swoje mieszkanie, on swoje (ale nie sypiamy razem, czekamy z tym do ślubu). Śpi na materacu :D Mamy ze 27 lat. On mi bardzo pomaga w sprzątaniu, pomaga myć okna, zmywa, myje kuchenkę, nawet mimo, że go nie proszę o to, sam cieszy się, że może coś pomóc. Razem robimy zakupy, razem gotujemy i jest to dla nas przyjemność. Lubimy razem spędzać każdą chwilę, nigdy się nie nudzimy, nawet jak nic nie robimy tylko siedzimy. Nie podejrzewałam, że kiedyś komuś tak zaufam i pozwolę mu towarzyszyć mi w codziennych czynnościach. Jestem bardzo wstydliwa. Gdy chcę sama poczytać książkę, on też czyta swoją lub zajmuje się swoimi sprawami. Czasem też razem siedzimy przytuleni i czytamy każdy swoją książkę. To jest taka miła wolność. Poza tym jest bardzo czuły, lubi się sporo przytulać, głaskać mnie i nawet pomaga mi spokojnie zasnąć. Ciekawe jest to, że lubi porządek, a nigdy mi nic złego nie powiedział, jak miałam wielki bajzel. Jest wyrozumiały ale zarazem energiczny, pełen pomysłów. Uzupełniamy się, bo mi tego brakuje, gdyż leczę się na depresję.... Najważniejsze jest to, że mamy taki sam system wartości i celów, takie same spojrzenie na życie i jego sens, oboje jesteśmy wierzący, więc chcemy być dla siebie dobrzy jak tylko potrafimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkvlgfolhgp;v
bo seks wiele komplikuje:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jestem koziorożcem a mój facet bliźniakiem. Kłócimy się ale po kilku minutach godzimy. Właśnie nie kłóciliśmy się dawno, brakuje mi tego jak on leciał za mną i przepraszał :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×