Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość klik_klik_klik_

Bunt jedenastolatka???

Polecane posty

Gość klik_klik_klik_

Nie wiem co się dzieje z moim synem . Jestem podłamana :(. Zauważyłam, że w tym roku słabiej się uczy...Ma średnią ok 4,ale wcale nie pracuje,nie stara się, nie odrabia lekcji,choć to dla niego proste zadania.Nie chce pomagać w domu- nawet wyniesienie talerza po obiedzie to dla Niego problem :(. Jest coraz gorzej. Jeszcze niedawno brał przykład z kolegów, którzy się dobrze uczyli i pracował,chciał jakoś iść w górę. Teraz bierze przykład z tych najsłabiej uczących się i porównuje nas do ich rodziców...:że oni mogą grać na komputerze ile chcą, bo im rodzice nie ograniczają czasu, że nie muszą przychodzić do domu na wyznaczone godziny, że nikt im nie sprawdza zeszytów....Dochodzi już do tego,że jak pytamy o ćwiczenie,zeszyt, czy pracę domową,czy chociażby o to jak było w szkole...totalnie nas ignoruje, wychodzi sobie z pokoju,albo protestuje i krzyczy, że szukamy z nim zwady... Poprosiłam o radę panią psycholog,ale ona rad mi nie daje...Tylko słucha i nie wiem co robić. Syn za chamskie zachowanie i ignorowanie obowiązków szkolnych ma karę na komputer i kolegów. Nie wiem na jak długo,ale nadal nie słabnie jego temperament. Co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klik_klik_klik_
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
srednia ma ok, moze za duzo od niego wymagasz? moja mlodsza siostra tez nigdy nie odrabiala lekcji, mama ciagle ga ganila, sprawdzala zeszyty itp mloda sie nigdy nic nie uczyla a co roku dostawala nagrody dla najlepszego ucznia, zazwyczaj bardzo dobrze sprawdziany pisala itp moze za duzo od niego wymagasz? on widzi co inne dzieciaki moga, na co rodzice pozwalaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martaa aaaaaaaaa
średnia 4,0 w podstawówce to raczej nie jest jakaś dobra średnia :O Może w liceum, ale jak ma w podstawówce 4,0 to co będzie później?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak to
jest bunt i niestety nic nie możesz zrobić tylko przeczekać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klik_klik_klik_
Ale on w ogóle się nie uczy. Dzisiaj dostał dwóję z kartkówki z matematyki , z ułamków.Prosiłam go, żeby rozwiązał kontrolne zadania w domu, chciałam sprawdzić wiedzę...a on odpowiedział,że wszystko umie i nie powinnam się wtrącać.Kłócił się, trzaskał drzwiami. Miał kartkówkę z przyrody z 3 działów i też dostał 2,bo się nie uczył.Stwierdził, że to wina pani.Bo on wiedział o co chodzi, tylko nie umiał ubrać w słowa. Tym czasem nawet nie chciał zajrzeć do podręcznika i krzyczał, że marnujemy mu czas na głupie zrzędzenie :(. Jak o coś pytam,krzyczy że się wtrącam gdzie nie trzeba. A potem mówi pani, że my mu pomóc nie chcemy :[. On nic nie robi!! Do szkoły nie bierze zeszytów,piórnika,wszystko pożycza od kolegów :/.Jak miał karę i nie mogli do nas przyjść, powiedział, że mam burdel w domu i się wstydzi :[!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klik_klik_klik_
Rozumiem bunt, ale jak on teraz przebimba V i nie daj Boże VI klasę, to co będzie potem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Clodja
Dziwne.. chyba za wczas na bunt tym wieku. Moim zdaniem powinna Pani skopojnie z nim porozmawiac ale nie krzykiem, a nawet jesli on warknie powinna pani to zignorowac. Krzykiem i rozkazami pogarsza sie sprawe, wiem to bo ja sama bylam takim zbuntowanym dzieckiem. Spokojnie porozmawiac o tym ze sie zmienil i dlaczego tak sie zachowuje, moze ma jakies problemy? ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klik_klik_klik_
Ale my próbujemy rozmawiać i czasem sensownie odpowiada a czasem od razu jest chamski.Częściej to drugie :(. Jego jedyne wytłumaczenie zachowania to stwierdzenie, że nie nadajemy się na rodziców, marnujemy Mu dzieciństwo i jesteśmy leniwi,bo to nasza rola sprzątać, wynosić śmieci, a jak idę korytarzem,to nie odpadną mi ręce jak wezmę z jego pokoju szklanki...No ręce opadają :(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klik_klik_klik_
Oczywiście jak podniosę w końcu głos, wytyka mi że nie powinnam,bo on ma swoje prawa!!!A ja Mu w tedy mówię, że każdy człowiek ma swoje prawa, alei obowiązki. Nawet ja. I, że to nigdy w jedną stronę nie idzie, nawet w życiu dorosłym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×