Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zakręcona Iwona

źle mi :(

Polecane posty

Gość zakręcona Iwona

nawet bardzo mi źle.... uśmiecham się bo ten model ma to w standardzie, ale w środku mnie rozrywa na kawałki..... czuję się fatalnie, kondycja psychiczna mneij niż zero od lat jestem w trakcie bardzo trudnego rozwodu facet z którym się niedawno zaprzyjaźniłam okazał się być niczego nei wartym sqr.... dzieci wyjechały na zimowisko siedzę sama.... w czterech ścianach w pięknym mieszkaniu.... ale nie potrafię już dłuzej :( już nie wiem dokąd uciec, żeby przestać myśleć, dla mnei to dramat...moje życie... chciałabym się do kogoś przytulić, spleść nogi na kanapie i obejrzeć film... psychicznie jestem u kresu codziennie wieczorem patrzę w lustro jak ta "za dnia" uśmiechnieta dziewczyna zamienia się w rozbeczaną miazgę... bezskutecznie wertuję ogłoszenia z pracą, żeby coś zmienić, uznałam, że ta płaszczyzna chyba byłaby najlepsza...nowe obowiazki, nowe wyzwania....ale w ogłoszeniach też jakieś pustki... dlaczego czasami wszystko jest takie beznadziejnie trudne?? przepraszam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aleksander28
Ale za co Ty przepraszasz? Pracę znajdź koniecznie, bo po prostu...gnuśniejesz. W pracy nowi ludzie, nowe szanse, nowe wyzwania. Gdyby nie praca to ja już dawno bym wykorkował i się poddał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aleksander28
Ty masz jeszcze dzieci, masz dla kogo żyć i masz sens życia. Ja nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po pierwsze nie przepraszaj
nie ty jedna cierpisz z powodu samotności czy braku bliskości. przynajmniej masz to piękne mieszkanie :) to nie pocieszające ale inni nie mają nawet tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aleksandrze, ja mam pracę, nawet superpracę, ale doszłam już do końca ścieżki mojej kariery w tej firmie,wpadłam w rutynę... każdego dnia tylko się dołuję....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alexieefr
wiem, ze to dziwne proponowac wczasacach antykatolicyzmu modlitwe, ale sprbuj, mnie to pomaga, pogadaj z Bogiem ale jak z Najczulszym Ojcem, On cos wykombinuje na twoje troski.glowa do gory i pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emocje tobą teraz
miotają , ciężko ci zobaczyc pozytywy, wiele kobiet po rozwodzie idzie na bruk , do pracy za grosze.I wegetują z dziećmi , bo uciekaja od kata i oprawcy.Masz poytywne rzeczy , doceń je ,Tylko 2 osoba jest w stanie wypełnić twoja pustkę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj Iwony
to sa zakrecone na maxa:P ale co do tematu,mam podobnie,zawodowo stanelam.prywatnie "wisze" w puste wiec witaj w klubie:) mam jeszcze do tego kilka przyjaciólek ktore namiętnie obarczają mnie swoimi problemi..dołujac mnie na maxa.ale coz jakos trzeb zyc,podnosic sie ,,,i isc dalej.. bedzie dobrze:D 🖐️ trzymaj sie cieplo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj Iwony
ja tez jestem Iwona,i uwierz niemam łatwej sytuacji po kazdym wzgledem. tez marze w cizekich chwilach zeby ktos mnie przytulil....ale jest jak jest,ide do przodu,,tylko bywaja wlasnie takie ciezkie momenty jak i u Ciebie..i wtedy juz macki opadaja calkowicie,ale co,,,,tak siąsc i plakac,czy nie wiem co robic...Ja tez,,,jako Iwona:) usmiech na twarz..i wtaj nowy dniu🖐️ buziak for Y 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zakrecona, na pewno będzie dobrze :) Życie czasem potrafi zdołować. Zaczynamy wtedy widzieć tylko negatywne jego strony, nie dostrzegając pozytywnych. Współczuję Ci sytuacji, w której za dnia musisz odgrywać uśmiechnięta i zadowoloną, a dopiero wieczorem, gdy nikt nie widzi, możesz być tą prawdziwą. W takim osamotnieniu, gdy nikt z otoczenia nie wie jak naprawdę jest, gdy nie możesz z nikim o tym otwarcie porozmawiać, czasem warto skorzystać z pomocy z zewnątrz. Taką pomoc możesz znaleźć na stronie www.pilumnus.dl.pl Nie raz wystarczy tylko szczerze porozmawiać, aby oprócz samych negatywnych stron, zobaczyć w swoim życiu coś pozytywnego. Rozważ tzw. rozmowę terapeutyczną z kimś postronnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magic Marc
"facet z którym się niedawno zaprzyjaźniłam okazał się być niczego nei wartym sqr...." Czytamy między wierszami: Facet z którym niedawno zaczęłam romansować rzucił mnie kiedy dowiedział się, że mam dzieci, bo nie chciał być jeleniem wychowującym nie swoje ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie problem
I ja sie zgadzam ze nie uciekaja od kobiet ktore maja dzieci Choc jak obserwuje w pracy kobietki to,,,płodozmian maja nader czesty... i majac dzieci,to nie jest nawet fair wobec nich,bo co chwila inny tatus Ale problem zapewne jest ze faceci sami nie wiedza czego chca,sa niedojrzali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość śnieżna bałwanica765
A jak facet wie że nie chce kobiety z dzieckiem to też jest niedojrzały? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj Iwony
czesc:D Temat zyje:) co do kwestii moralnosci to nie potrzeba zadnej religii setki przykazan,wystarcxaja slowa Kanta:Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie. Mam nadzieje ze po nocnym dołku ..dzis juz deko lepiej:) Milego dnia🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj Iwony
sniezna baławanico:) ale juz zyje chwile,,,na tym swiecie,,,,i napisze tyle,....ani Ty ani ja ani nikt inny nie wie,..kiedy i jak sie to stanie,,,,i w kim sie zakocha,i kim ten ktos bedzie? mozna sobie ukladac w glowie mega plan...i nakreslac idealnego partnera a zycie swoje. Znam chlpaka,,,ktory najnormalniej przygarnąl dziewczyne z 2 ką dzieci,z drugim w ciazy,wielkiej milsoci nie bylo..nie maiala sie gdzie podziac....i zostali ze soba,wspolnie wychowuja 4ke teraz...on haruje jak wół,bo ona zajmuje sie domem myslisz ze on planowal ze jego kobieta bedzie panną z 2 ka dzieci,to sa czesto wybory poza nasza swiadomoscia,no chyab ze ktos sobie cos ustala it ego sie trzyma ja sie trzymam tego,ze ma byc to osoba uczciwa,ogolnie rzecz ujmując.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magic Marc
musiała nieć mega seksownę dupe ta mamuśka .. pewnie dobra przemiana materii zrobiła swoje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wygalada jak niedozywione
dziecko,szare,cienkie włąsieta,szara blond myszka,ani biustu ani pupy w ogole sa do siebie podobni,malutcy,chudzi i niezauwazalni,wazne ze sie kochaja.,i maja kochajaca rodzine

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magic Marc
chuda blondyna to laska o jakiej marzy każdy facet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wygalada jak niedozywione
to super .dla mnie i innych kobiet,jest zalęknionym dzieckiem,bez oznak kobiecosci zadnych, to nic takiego o czym Marc myslisz,ale zycze Cis pelnienia marzen,bo faktycznie to jest najwazniejsze w zyciu... i obys sie nie pomylil 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tzn ze wyglad
najwazniejszy to swiadczy wlasnie o niedojrzalosci.i to totalnej potem budzisz sie po latach kolo takiej blondyny i ....czesto juz pogadac nie ma o czym,zajeta tipsami to i kotleta nie uklepie nie upierze bo jak w takich pazurach.... a sex...hmm....przeciez glowa bedzie ją bolala hahha:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak to mówi mój znajomy - nawet jeśli seks uprawia się 4 godziny dziennie to pozostałe 20 trzeba z tym kimś spędzac..... i o to własnie chodzi, żeby te 20 godzin czymś wypełnić :) czymś pozytywnym :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem z miasta !
Iwona, możemy sobie podać ręce, ja też mam ostatnimi czasy doła, też się rozstaję, kupiłam mieszkanie (co prawda na kredyt), remontuję je obecnie - myślałam, że będzie mnie to cieszyć, a jest wprost przeciwnie - przygnębia. Pracuję, ale czuję się wypalona, nic mnie nie cieszy. Rozstanie mnie rozłożyło na łopatki :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×