Gość 167167167 Napisano Luty 17, 2012 mam zwierzaki więc często odwiedzam sklepy zoologiczne. W tym tygodniu widziałam kilka tego typu sytuacji, opiszę dwie: 1. Klientka kupuje gryzaczek dla psa. Mala kostka za 1,6. Jak usłyszała cenę to zapyta "a czemu nie po 1,5 zl?" bo gdzieś indziej kupuje o 10gr taniej. 2. Klientka kupuje karmę dla kota. Purina po 14zł na kilogram. Robi wyrzuty sprzedawcy, że w innym miejscu widziała po 13zł/kg. Mi dla tej złotówki nie chcialoby się ust otwierać. Jak mi cena nie pasuje to mówię "dziękuję" i ide dalej. Po cholerę zawracać głowę sprzedawcy, który i tak ma co robić, a nie wysłuchiwać zrzędzenia głupich bab. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach