Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Girl1000000

esej..poradzcie cos :(

Polecane posty

Gość Girl1000000

Mam taki dziwny problem. Mam 20 lat i w kwietniu skonczylam szkole (matura) itp itd.Pracowalam chwile ale niestety zwalniani wiec polecialam jako pierwsza bo nowa.Teraz ciezko znalesc mi prace.Bo mieszkam w miejscowosci gdzie naprawwde jest trudno.Moja mama za nim wyjechala tez nie mogla znalesc pracy przez rok czasu.I zmierzam teraz do tego...ze mama wyjechala za granice do goscia,ok wszystko pieknie ladnie,Tylko ze ona widzi tylko jego.A nie mnie i moja siostre...To co daja nam wypominaja zaraz i mowia ze mam isc do roboty to mowie,zeby mi poszukali jak sa tacy madrzy.Bo naprawde ciezko jest tutaj z praca.I na tym sie rozmowa urywa.Moja mama tylko potrafi tego goscia bronic jaki on to wspanialy czlowiek itp itd.Raz byla sytuacja gdzie on mi ublizyl cos w sensie ze jestem glupia i do mojej siostry cos tam powiedziala,Wkurwilam sie i rozlaczylam sie.Na co moja mama do mnie z geba ze jestem jaka jestem i mam sie wynosic.Dodam ze mieszkam sama ze siostra. Albo ostatnio sytuacja .Chcialysmy z siostra wyjechac na ferie do rodziny.Matka zgodzila sie z tym gosciem,nawet ze kase dadza.Mamy jechac pierwsza klasa,mamy miec na kino,restauracje itp itd.A na drugi dzien do nas sie dra ze ten wyjazd nie potrzebny... Ten jej gosciu i matka oczekuja od tego ze kazdy bedzie dziekowal jemu za to "JAKI ON TO WSPANIALY CZLOWIEK". Dzis mnie mama wyzywala od szmat.Tylko dlatego ze powiedzialam ze ten goscu powinien sie leczyc no i ogolnie co o tym z siostra mysle.A ona na to ze jestem szmata i mam sie wynosic do kwietnia bo ten gosciu tak powiedzial. Na pomoc taty nie mozemy liczyc bo jest alkholikem.Moja siostra jest wporzadku ale codziennie prawie przy klotni mi mowi ze mam wypierdalac i ze mama ma racje.Mi jest samej ciezko z tym wszystkim.I jak zawsze bylam usmiechnieta i szczesliwa teraz popadam doly :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Girl1000000
Chcialam dodac ze mama nas zostawila jak bylismy male,mieszkalysmy z ojcem ktory pil.W domu byly czeste awantury,bil sie z ta swoja kobieta,czasem ciezko bylo z jedzeniem nawewt.Tzn chleb byl codziennie ale ciezko bylo.Pozniej sie odbil bo znalazl prace dobra ale pil w dni wolne .Z mama ie mieszkalysmy chyba od 4 podstawowki mojej do 2 technikum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zrezygnuj z wyjazdu na ferie, zacznij zbierać kasę. I wynoś się z miejsca gdzie mieszkasz jak najszybciej. Na pewno do jakiegoś większego miasta. Wynajmij pokoik, zahacz się w Maku i myśl o przyszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Girl1000000
Nie no mysmy byly juz na feriach.To nie jest tak prosto bo chcac wyjechac musze miec jakis start.Chociaz na pierwszy miesiac. Codziennie wszedzie gdzies laze za praca,dzwonie,wysylam CV i zawsze zero odzewu!! Ale teraz mi chodzi jak mam sobie proadzic z tym sama? Z tym ze matka widzi tylko tego goscia??Mnie nawet od szmat wyzywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może poproś kogoś z rodziny żeby z nią porozmawiał? Może to jej otworzy oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Girl1000000
To nic nie daje...Nie dosc ze rodzine to ona ma pojebana to jeszcze gadalysmy z jedna ciotka i do nas gada tak a do matki mowi co innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To pogadaj z mamą, żeby pożyczyła Ci kasę na początek. Jak się dowie, że na przeniesienie się gdzieś, gdzie jest praca, to będzie bardziej chętna. W sumie to nie dziwię się mamie, ona pracuje ciężko za granicą, a Ty nie pracujesz, nie studiujesz i chciałabyś ciągnąć od niej kasę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Girl1000000
LittleMee ej ej bez takich mi tutaj co??? Nie wypoiadaj sie jak masz mi tak pisac!!! Po 1 nie wiesz co moja matka robi ze "ciezko pracuje" a po drugie co Ty mi pierdolisz ze "ciagne kase" ????? Nie wiesz jak jest to sie nie odzywaj.PRZECZYTAJ DOKLADNIE CO NAPISALAM W DLUGIM POSCIE!! I prosze Cie wiecej sie juz tu nie wypowiadaj,tzn w moim temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Girl1000000
Z Toba juz skonczylam rozmowe..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zabolało jednak. Matka nie ma już obowiązku Cię utrzymywać, więc ciesz się, że masz gdzie mieszkać. Przykre tylko, że tak odnosi się do Ciebie, bo to Twoja mama. I żaden facet nie powinien być ważniejszy od Ciebie. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Praca jest bardzo ważna. Jak znajdziesz prace, to sobie wynajmiesz pokój i tyle. Jeśli nie ma pracy tam gdzie mieszkasz, trzeba szukać dalej ... takie są realia. Ja też mieszkam w takim a nie innym mieście (Polska), gdyż tutaj znalazłem pierwszą i drugą stałą pracę. Gdybym został tam gdzie mieszkali wtedy rodzice - byłbym bardzo nieszczęśliwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Acha i już czas się uwolnić od Matki. To jest dorosłość, trzeba utrzymywać się samemu jak rodzina nie chce (nie ma obowiązku). Więc znowu - stała praca to podstawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gttjruj
zapisz się na dzienne studia w dużym mieście i złóż podanie o akademik (koszty mieszkania b.tanie) nawet jeśli się nie utrzymasz na studiach, to przez pół roku będziesz mieć gdzie mieszkać za grosze, od razu zaczep się w jakiejś pracy a potem powoli wychodź na prostą. Matka narazie swiata poza tym gosciem nie widzi i nic na to nie poradzisz, a ze nie jest najlepsza matka i trąci z lekka od was patologią to trudno. Ale ty wez sprawy w swoje rece i uniezaleznij sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×