Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość po.pi

Oficjalny Klub Smęciarzy!

Polecane posty

Gość po.pi

zakładam klub. smęćmy do woli jak nam źle i w ogóle w ch*j

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okraska
łojojoj jak mi źle, źle mi źle, faceta nie ma źle, kasy nie ma źle, młoda jestem źle, za gruba jestem źle, ide po czekolade źle, łojojoj jak mi źle, zakończyłam 4 letni związek jak mi źle, łojojojo pokochałam frajera jak mi źle łojojoj ktoś chce mnie przebić ze smęceniem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po.pi
ja Cię mogę pobić nie mam faceta nie mam pracy jestem stara mam deprechę kocham kretyna włosy mi wylatują a w ogóle to mnie łeb napierdziela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okraska
a mój frajer ma mnie w dupie, a jakbym nie kończyła dla niego poprzedniego związku, miałabym zajebiste życie, ale przynajmniej ten frajer mnie czegoś nauczył, cholera, czemu to się tak musiało stać? taka rozrywkowa i optymistycznie nastawiona byłam, tyle energii miałam, teraz to bym się pod ziemię zapadła. Co ja mam zrobić jak tego frajera z nowym lachonem spotkam, będzie mi się śmiał w twarz, wiem to na pewno!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po.pi
omijaj frajera szerokim łukiem, a jak spotkasz głowa do góry, uśmiech na buzię i pokaż, jaka szczęśliwa jesteś. ich to najbardziej wkurza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okraska
nie mogę pokazać, jak? umiem dobrze grać, ale nie w tej sprawie. Nie dam rady się uśmiechnąć, to jakaś masakra. Potraktował mnie jak ścierwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja już dawno smęcę gdzie tylko wlezę, ale tutaj mnie jeszcze nie bylo!:D Jutro do roboty, najgorsze chwile w calym tygodniu wlaśnie przechodzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po.pi
więc tym bardziej powinnaś mu pokazać jaką przysługę Ci wyświadczył, i że jest teraz zerem. szkoda tylko, że ja tak nie umiem i 3 razy błagałam kretyna, by wrócił :( taka głupia dupa ze mnie, aż żal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okraska
no daje, tak mało macie do smęcenia? ja bym mogła do rana smęcić na różne tematy i jeszcze by mi brakło czasu, dalej, wylewać żale!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po.pi
Pani Laura a ja chętnie bym poszła do roboty. siedzę sama w domu z dzieckiem i nie mam go z kim zostawić, żeby iść pracować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okraska
i co, nie wysłuchał, olał te błagania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po.pi
lepiej. 3 tygodnie temu wyłączył telefon, więc wysyłałam maile. olał. przyjaciel jego mać (zanim byliśmy parą byliśmy dobrymi przyjaciółmi). teraz nie mam ani faceta, ani najbliższego przyjaciela. i przez to jest kretyn skończony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po.pi
oj, Laura przypomniało mi się, jak jeszcze pracowałam, też był taki jeden śmierdziel. nie używała dezodorantów "bo za drogie". mydło też chyba było jej za drogie. ale na fajki miała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okraska
ho, to ja miałam podobnie, przestał się odzywać, po kluczowy, pytaniu. Na dodatek to był sms, mam nauczkę by pytać o takie kluczowe sprawy na żywo. Nie odezwał się, w kolejnym smsie uznałam, że to koniec, następnie go bardzo poniżyłam, następnie prosiłam by powiedział o co mu chodzi, a następnie prosiłam o powrót hahaha. Dodajmy do tego wszystkiego fakt, że uznawał mnie za niezrównoważoną psychicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po.pi
haha okraska, kiedyś też usłyszałam, że jestem niezrównoważona psychicznie. kurde to jakaś nowa moda teraz czy jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bo śmierdziele na fajki zawsze mają. Nieraz na tym śmierdzielstwo polega, chociaż na braku pralki i wody przede wszystkim:o Po takim pomieszzcenie trzeba wietrzyć, psikać czym się da i robić dobrą minę do złej gry, bo następna osoba wchodząc do pomieszczenia zawsze może pomyśleć, że ty tak capisz, skoro nikogo innego nie ma:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okraska
to ostatnie z tym capeniem to prawda, mam kumpele która chyba raz na tydzień się myje, jest poważnie otyła, capi od niej potem na kilometr, wstyd mi przy niej siedzieć bo pewnie ludzie się zastanawiają czy to ona czy ja tak śmierdzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po.pi
na szczęście śmierdziel był w innym biurze. ale plotkary były najgorsze. jak ja nie znosiłam ich rąbania dupy wszystkim wkoło, oczywiście jak jednej brakowało pozostałe oczywiście obrabiały tą brakującą. kurde, brak pracy nie jest aż taki najgorszy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okraska
zawsze mnie zastanawiało, co ludzie robią gdy spotykają swojego byłego partnera świeżo po bolesnym rozstaniu, w świetnej formie z kimś nowym i o wiele lepszym. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam olewając facetów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co powiecie na taką staruchę, ktora jest przepocona tak, że przez plaszcz zimowy śmierdzi ostro i nie ma oporow, żeby sie na styk zbliżać i machać łapami:o? Niby na wygląd dość elegancka, ale zawsze się zastanawiam jak z takim capem do wigilijnego stołu można siadać. każdy zna takiego śmierdziela. Wiosna, lato.... Dopiero się zacznie:o:o:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po.pi
i wizyty na poczcie np. stoi baba, ze 120kg żywej wagi, suknia odkryta, pot i długie kłaki spod pachy. a najgorsze jak one/oni się pchają na człowieka zamiast co najmniej pół metra odległości zachować. ale nie, musi się taki wpakować z tyłu i zgnieść człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okraska
lato zdecydowanie najgorsze dla podróżujących autobusem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jeśli chodzi o te spotkania po rozstaniu bolesnym, to może nie miałam. Ale kiedy się dowiedziałam, że jest inna- poleciałam do fryzjera, kosmetyczki, sklepu odziezowego i obuwniczego. I zapisałam sie na prawo jazdy, zeby uświadomil sobie, że dam sobie radę. tamta chłopka do pięt mi nie dorastała, ale byla młodsza. No i ganiał, tyle, że za mną:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po.pi
ja po rozstaniu się tak załamałam, że przestałam jeść i schudłam 6kg. teraz przynajmniej mam fajną figurkę, taką idealną, jedyne co mi na dobre wyszło. ale z fryzjerem i kosmetyczką masz rację. też się wybiorę. tylko tej cholery nigdzie nie spotkam i nie zobaczy, a przecież nie pojadę pod jego dom paradować, bo chyba by od razu po kogoś od czubków zadzwonił, by mnie zgarnęli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mimo wszystko tamten czas dobrze wspominam: byłam na fali, czułam swoją wyższość i to, że rozkwitam:D A on czuł, że wymykam się, bo jestem dla niego za dobra:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okraska
ja mam ze swoja byłą cholerą taki problem, że wszędzie go mogę spotkać, dosłownie. Dużo jeździ autem po centrum, często chodzi w różne miejsca, w te w które ja też chodzę. Do fryzjera idę w przyszłym tygodniu dziewczyny ;-) idę też po nowe ciuchy i pierniczę to wszystko. Będę robić kursy, prawko, będę się dobrze bawić i dobrze zarabiać, schudnę te 5kg A niech go spotkam za pół roku, będę w czerwonej sukience cały dzień paradować po mieście by czasem mnie nie ominął!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po.pi
ja dałam dupy, że byłam taka nachalna. trzeba było olać i wziąć się za siebie. tylko u mnie od dwóch lat jest depresja i nie mogę z niej wyjść. jak jakiś lek zaczyna działać, to zaraz przestaje. teraz jestem znowu na nowym i męczę się ze skutkami ubocznymi i przez te jazdy ciągle go nawiedzałam. ale postanowiłam przestać i mam go gdzieś. nie odezwę się (mam taką nadzieję).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po.pi
no to ja chyba też się wybiorę na zakupy! nie ma to jak poprawić sobie nastrój nową sukienką albo parą szpilek. tylko cholera w domu pracuje i nigdzie nie wychodzi, a znajomych jego nie znam. kurde a znamy się kupę kupę lat. za to znam całą jego rodzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×