Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kad

rzucic studia czy nie? helpp

Polecane posty

Witam, mam pewien problem, ktory spedza mi sen z powiek.. postaram sie go zwiezle opisac. Mam chlopaka, ktory pracuje w polnocnych niemczech, ja jestem z podkarpacia. Dosyc rzadko sie widywalismy, podroze byly straszne. Wtedy bylam w klasie maturalnej i stalam przed wyborem studiow. Postanowilam, ze pojde na studia na polnoc polski z dala od rodziny, zeby byc blisko jego. Myslalam, ze bedzie fajnie poznam nowych ludzi itp. Rzeczywistosc jest jednak inna. Mieszkam w akademiku, jest tu nudno jak cholera. Mam depresje. Nie podoba mi sie kompletnie miasto. Nic sie tu nie dzieje. Mam daleko do domu, nie moge sobie wrocic na weekend. Do niego tez nie moge jechac w kazdy weekend. Teraz przyjechalam po miesiacu i jak sobie pomysle ze mam tu siedziec jeszce tak dlugo to mnie szlag trafia. Mam jeszcze opcje zeby przeniesc sie na inna uczelnie w krakowie ale chyba duzo roboty z tym..... co byscie zrobili na moim miejscu? przeboleli te 2 i pol roku czy rzucili badz zmienili studia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z 2 strony jak sie przeniose to bedziemy znowu podrozowac ale chociaz zycie bede miala lepsze.. mam tam znajomych zawsze moge jechac na weekend do domu do znajomych z mojego miasta. Tu gdzie studiuje mam jakichs znaojomzch ale to nie to samo... NIe wytrzymam tu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
upp... jak pomysle ze mam jutro isc na uczelnie to mnie szlag trafia ... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roksana 5434
żuć po holere ci studja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pomyslalam ze moge pracowac w moim miescie naucyzc sie niemnieckiego i potem zrobic tzw ausbildung w niemczech ( bo niemcy w wiekszosci tylko to maja) i tez bedzie dobrze.. moze potem zrobie studia ale niemieckie i tak ze bede szczesliwa a nie ze musze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jak mi sie nie uda w niemczech(jezeli ktos tak zalozy) to zawsze moge wrocic do polski pracowac tutaj i zrobic zaocznie jak Wy to widzicie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moim zdaniemmm
A na czym bardziej Ci zależy? Jaki to kierunek? Jeśli totalnie nic Ci się nie podoba, to będziesz się strasznie męczyła i możesz wpaść w poważną depresję. Ja taką cenę zapłaciłam za studia, tylko mnie na nich naprawdę zależało. Natomiast miałam podobną sytuację w pracy i po pół roku zrezygnowałam, bo zdrowie psychiczne jest dla mnie najważniejsze, a już zaczęłam mieć objawy somatyczne. Nie mogłam jeść, spać, męczyłam się psychiczne i stresowałam przed pracą, w trakcie i po niej, do tego nie interesowało mnie to, minęłam się z powołaniem, choć na początku myślałam, że będzie super. Zastanów się co będziesz czuła za kolejne pół roku, rok... i oceń, czy aż tak bardzo Ci na tych studiach zależy i czy akurat tam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyno, znajdz sobie
nowych znajomych! Otworz sie na nowe mozliwosci, a nie siedz w kacie , w akademiku. Nie mozesz uzalezniac od chwilowego zalamania tak waznej kwestii jak wyksztalcenie. A co bedzie jesli przeniesiesz sie do chlopaka, a Wasz zwiazek za kilka miesiecy sie skonczy? Albo - wrocisz do domu i stanie sie tak samo? Skoro juz studiujesz na zachodzie sprobuj sie uniezaleznic, dorosnac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłastudentka
ja studiowałam w Szczecinie, wszystko zostało w Warszawie, w trakcie studnów zawiązałam przyjaźnie, związek z facetem nie przetrwał, po 5 latach wróciłam do Wawy, znajomości z liceum nie przetrwały, ludzie powyjeżdzali , założyli rodziny, do szczecina było za daleko i generalnie cały czas od nowa trzeba kogoś zdobywać, a ja już nie mam takiej energii na nowe znajomości poznawanie. Ale jakoś trzeba żyć...Nikt za Ciebie decyzji nie podejmie każdy ma inną historie, najwazniejsze jaki to kierunek czy daje Ci satysfakcje i jakieś perspektywy na przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tutaj mam znajomych nawet duzo ale jakos nie widujemy sie poza uczelnia.. studiuje ekonomie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to jest moj nazeczony wiec za kilka miesiecy sie nie rozstaniemy.. chyba zeby wydarzylo sie cos strasznego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja chce studiowac ale nie tutaj :((( szlag mnie tu trafia tesknie za nim za rodzina... ani jego ani rodziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłastudentka
a ile studiujesz jeżeli pierwszy semestr to może warto spróbować się przeniesć im wcześniej tym lepiej ponieważ mniejsze różnice programowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyno, znajdz sobie
narzeczony - czyli ? Ktos do Ciebie przycementowany? ;) zwiazki na odleglosc rzadko przetrzymuja probe czasu... A z drugiej strony - jesli wlasnie Wam sie uda, to szybciej stanie sie to jesli nie zmienisz miejsca zamieszkania... Nie uzalezniaj swego zycia od znajomych z liceum, bo przegrasz. Kazdy z nich ma swoje zycie. A Ty - swoje. Co z tego, ze milo sie z nimi kawe pije? Z nowymi rownie dobrze spedzasz czas. Tylko musisz chciec. Zajecia na uczelni to jedno, a przyjazn drugie. Za raczke z nikim przez zycie nie pojdziesz. Musisz nauczyc sie samodzielnosci. To jest wlasnie dojrzalosc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to nie sa znajomi z liceum to raz.. mam wiele lat grupe ktora w swoja stronie nie pojdzie.. nazeczony nie jest mi przycementowany ale jak taka probe czasu przezylismy to i to przezyjemy... chetnie bym sie przeniosla ale pewnie duzo problemow z tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mysle sobie czy te studia w ogole cos mi dadza bo ja sie mecze potwornie a niemcy zrobia szkole 2 letnia z praktykami gdzie dostaja za to kase i zarabiaja bardzo dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyno, znajdz sobie
przeczekaj najgorsze. Nie uciekaj pod mamy spodnice, bo nigdy nie uda Ci sie wyjsc spod klosza. Wybralas studia tylko kierujac sie km, jakie dziela Cie od chlopaka? Jest tam cos co Cie interesuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tylko km.. nie chodzi o to ze uciekam do niej.. mysle ze nei zrozumia tej sytuacji osoby ktore normalnie poszly na studia bez pozostawiania doslownie wszystkiego... bo ja na weekend niestety sobie nie pojade do znajomych nienawidze tego miasta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyno, znajdz sobie
zrobisz jak uznasz za stosowne, ale postaraj sie nie dzialac pochopnie, a spokojnie rozwazyc wszelkie za i przeciw. Moze pomogloby Ci, gdybys zamieszkala wspolnie z ludzmi, ktorych lubisz, a nie w akademiku? Dzielac koszty utrzymania studenckiego mieszkania w kilka osob nie wychodzi to drozej od akademika, a zyskujesz jako taka stabilizacje, "swoje miejsce na ziemi" Spokojnej nocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moim zdaniemmm
daj nam znać, co postanowisz, ok?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to ja odpowiem
zostaw studia po zaliczeniu np. polrocza i pojedz do niemiec jako au-pair i tak sprobuj nauczyc sie jezyka i moze tam zacznij studiowac czy to ausbildung. chociaz slyszalam ,ze polakom ciezko znalezc miejsce na ausbildung, bo brakuje ich nawet dla niemcow. w jakim miescie mieszka twoj chlopak? ja mieszkam w niemczech. skonczylam studia w niemczech, teraz tu koncze kolejne. z doswiadczenia wiem, ze studia w polsce sa niewiele warte. szkoda czasu. no ale napisz jaki to kierunek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
studiuje ekonomie a chlopak jest w hamburgu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to ja odpowiem
sorry mialo byc ,ze skonczylam studia w polsce, tu (w niemczech) koncze teraz kolejne :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a mi pewnie zejdzie kilka lat zanim sie jezyka naucze a jako au-pair obawiam sie ze nie bede mogla sie widywac z chlopakiem wtedy kiedy chce albo nie pojde do klubu z nim bo bede pomieszkiwac u tych ludzi to troche bez sensu, moj chlopak ma tam mieszkanie, jest niemcem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to ja odpowiem
to swietnie ja tez z hamburga!! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×