Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość różyczka:(:(:(

czy on mnie kocha?

Polecane posty

Gość różyczka:(:(:(

jestem z chłopakiem 2 lata,jestem bardzo wrażliwą osobą dla mnie rodzina, miłość,szacunek to bardzo wazne słowa. moj chłopak jest calkiem inny niż ja, dla niego te rzeczy nie są tak wazne jak dla mnie. od samego poczatku były takie sytuacje ze kręcił,oszukiwał,potem wychodziły te rzeczy to przepraszał albo mowił ze nic złego nie zrobil.bardziej pomagał swoim znajomym kolegom i kolezankom niz mnie. ja robie wszystko zajmuje sie jego sprawami,sprzatam,gotuje itd. ja to zawsze musze mowic gdzie ide i co robie,nie moge chodzic na yskoteki,nie moge nigdzie z kolezanką pojechac itd.a on oczywiscie wszystko moze. czasami jak sie kłócimy mowi to kolegom i wychodzi na to ze ja jestem ta wredna a on nic nie robi, a ja czepiam sie jak cos jak mnie zrani,oszuka itd. ostatnio byla taka sytuacja ze oznajmił mi ze jedzie za granice do pracy.bylam w szoku bo ja znam jezyki i jak chciałam pojechac za granice i powiedział ze NIE to ok,uszanowalam to,i uzgodnilkismy ze pojedziemy razem.znalazlam dla nas prace za granicą a on oznajmia ze jedzie sam. zalamałam sie,powiedzialam mu ze nie zalezy mu na zwiążku,bo nawet nie zapytal sie mnie o zdanie. potem powiedział ze to dla nas robi,ale ze ja nie jestem mu tam potrzebna i mam tu na niego czekac. a jak ja tez pojade to nie mam potem do kogo wracac.uwierzycie??czy to jest jego miłosc??On twierdzi ze jak ja pojade to kogos sobie znajde a on siebie zna i ze wie ze tak nie zrobi.ja tez siebie znam. a ja do niego:ty nie boisz sie ze jak pojedziesz to ktos odbije mnie?a on: to jak mnie kochasz??jestem zalamana.gdyby mnie kochał nie robiłby tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różyczka:(:(:(
najlepsze jeszcze ostatnim razem pytam sie go czy seks oralny jest dla niego zdradą.dla mnie jest a on gada ze dla niego NIE!!!ale ze nikimou by nie dal.ale jak to.to mnie zaskoczyło bardzo. wogole on uwaza ze jestem bardzo zazdrosna. ale wydaje mi sie ze to on jest,bo to ja nie moge nigdzie wychodzic itd.a ja mam do niego zaufanie.gada ze jakby jechal jakąś dziewczyną gdzies to juz byłabym zazdrosna ale on nie umie sibeie wyobrazic jakby sie zachowal jakby ja jechala z kolegą. on tego nie widzi,wogole zabiłby chyba tego goscia z którym mialabym gdzies jechac. co mam robic,jestem załamana,ja kocham a on chyba nigdy nie kochał mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różyczka:(:(:(
co sądzicie na en temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różyczka:(:(:(
napiszcie,poradzcie cos,nie wiem co robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bambiska
tzn. TY znalazlas dla WAS prace, a on ci oswiadcza, ze sam jedzie????? Widac, facet chce sie ciebie pozbyc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pitulinka
No widac, ze facet chce sie wyrwac od ciebie. Moze juz mu sie "przejadlas" i te jego argumenty, ze jak wyjedziesz to sobie tam kogos znajdziesz. nie, no pewnie, bo w Polsce bedac sama tego nie zrobisz....esz, co za facet?! Jakby kochal, to chcialby byc z Toba!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karrmaaaa
Mam to samo- facet patrzy tylko na siebie jest skończonym egoistą. Mierzy cie swoją miarą widoczie on coś robi złego i myśli że ty też moglabys mu cos takiego zrobic, pewnie ma coś na sumieniu... Niestety nie licz na to ,że on się zmieni :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różyczka:(:(:(
wiem, że sie nie zmieni,za długo czekalam i myslałam,ale on nie chce sie rozejsc.jak mielsimy kłotnie dosyc powazna,powiedzialam by zabieral swoje rzeczy itd. to on chciał sie pogodzic. zresztą nie wiem czy to od tego,on cały czas jak juz to jest w rozjazdach.jezdzi tirami,kiedys jezdził na tygodnie,teraz nie ma takiej sytuacji zeby wyjezdzac na długo.powiedział ze jego znajomi byli ze soba i jak dziewczyna kolegi wyjechała to juz nie wrociła. i mysli ze ze mna tak samo bedzie. poza tym jak mowie ze pewnie pojedzie sobie i bedzie zdradzał to on do mnie ze jak tak bede mowic to w koncu zdradzi.jak tak mozna powiedziec??on mowi ze ma taki charakter,ze mu zalezy.ale ja tez uwazam ze jak jechac to razem i byc razem.powiedział mi ze jak ja mam gdzies jechac to on ze mną ale jak on ma gdzies jechac to sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różyczka:(:(:(
karmaaa i jak ty sobie radzisz z tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różyczka:(:(:(
zapytałam sie dzis mojego czy mu zalezy a on ze ja znowu zaczynam swoje.czy on tak sie zachowuje bo jest z innego srodowiska??ja jestem bardzo wrazliwa,wychowana w miłosci, a on nie.u niego w domu bylo inaczej,czy dlatego on sie tak zachowuje??ale czy jemu zalezy/?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×