Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość qasqqqa

Wyborcy Tuska!!!

Polecane posty

Gość ppo09
teren na lotnisku też nasi specjaliści przekopali??? :D:D na 1 metr głębokości?? :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na podstawie tych pomarów
dokładnie okreslono te parametry. poczytaj raport.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie. teren przekopywali
rosjanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ppo09
rosjanie?? :D:D a nie kosmici?? :D:D hahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie. nie kosmici
tylko rosjanie. jak widze nie jesteś w tych sprawach zorientowany. radze zapoznac się z raportem komisji millera oraz poczytac pare wniosków i opinii innych polskich specjalistów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość np te opinię
http://lubczasopismo.salon24.pl/tygielcodzienny/post/226859,katastrofa-tu-154-kaczynski-plecie-bzdury-polityka http://tnij.org/h9ag Katastrofa Tu-154: Kaczyński plecie bzdury (Polityka) Katastrofa Tu-154: Kaczyński plecie bzdury Przy tak silnym uderzeniu pasażerowie nie mieli szans na przeżycie, a błąd popełnili polscy piloci, nie zaś rosyjscy kontrolerzy rozmowa z ekspertem, który podważa słowa Jarosława Kaczyńskiego na temat przebiegu katastrofy smoleńskiej. Grzegorz Rzeczkowski: Szef PiS wyłożył swoje poglądy na temat okoliczności katastrofy smoleńskiej w wywiadzie udzielonym portalowi blogpress.pl. Mówił: „Ja tam przecież byłem 10 kwietnia wieczorem i ta część, pod którą są koła i salonik, pierwszy przedział, rzeczywiście wywrócona była, a całej reszty nie było, jakby wyparowała, rozbiła się w drobny mak. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, dlaczego bombowiec, bo Tu-154 to przecież przerobiony bombowiec, który spada bez rozbijania się z 80 metrów jak kamień, w tym wypadku się kompletnie rozsypał. Bo prędkości i przeciążenia, które w tym przypadku wchodzą w grę, tego rodzaju sytuacji nie wyjaśniają. Juliusz Werenicz*:Fachowcowi trudno takie słowa komentować. Trzeba totalnego ignoranta, żeby tak mówić. Bombowiec? Tu- 154 to nie kopia bombowca, to raczej kopia boeinga 727, jednego z pierwszych z serii odrzutowych, pasażerskich maszyn wyprodukowanych przez tę firmę. Przy tak dużej prędkości, powyżej 300 kilometrów na godzinę, zderzenie z przeszkodą ma ogromną siłę. Zniszczenia są wielkie, nie dające się przewidzieć. Niemożliwe jest więc określenie, jak samolot będzie się rozpadał po uderzeniu o ziemię, bo zależy to od bardzo wielu czynników od tego w co maszyna uderzy, pod jakim kątem, czy koziołkuje czy nie. Więc mówienie, że coś się rozerwało nie tak, jest zupełnie pozbawione sensu. Prezydencki Tu 154M był przerobiony na salonkę. I samo to sprawia, że taki samolot inaczej ulega zniszczeniu niż samolot z klasycznie zamocowanymi rzędami foteli. Trzeba pamiętać, że maszyna pasażerska to jest po prostu wielkie pudło o bardzo delikatnej konstrukcji, stworzone do delikatnego pilotowania. Tymi samolotami nie wolno wykonywać zbyt gwałtownych ruchów podczas pilotowania ani przechyłu pod kątem większym niż 60 stopni, bo można uszkodzić konstrukcję płatowca. Tupolewa od zachodnich maszyn wyróżniało jedynie to, że miał trochę mocniejsze podwozie i skrzydła, które miały wytrzymać lądowanie na radzieckich lotniskach o nie zawsze równych nawierzchniach. Zatrzymajmy się na moment przy skrzydłach, o których Jarosław Kaczyński wspomina w swej wypowiedzi. „Ze względu na szczególnie silną konstrukcję tego samolotu on powinien pościnać te drzewa i sobie poradzić. To znaczy jak zaczął iść do góry, to brzoza o średnicy 40 centymetrów nie powinna mu w żaden sposób w tym przeszkodzić, oderwać skrzydła. Jak powiedział mi specjalista z komisji badania wypadków lotniczych stuletni dąb tak, ale brzoza 40 centymetrowym to tak jak kosą zboża. On po prostu powinien ją ściąć i polecieć dalej. Być może z jakimś lekkim uszkodzeniem skrzydła. Trudno przewidzieć, co by się dalej działo, ale na pewno nie byłoby tej katastrofy, która była. Co pan na to? To po prostu śmieszne. Gdyby to był szturmowy ił - 10 z czasów II wojny światowej, który był opancerzony, to może i tak by się stało. Ale nie samolot pasażerski. Nie znam takich sytuacji, by uderzenie w drzewo nie spowodowało bardzo poważnych uszkodzeń. Były nawet przypadki, że samoloty myśliwskie, o dużo mocniejszej konstrukcji, ulegały destrukcji po zderzeniu z drzewem. Skrzydło jest delikatne, ma walczyć z powietrzem, a nie z przeszkodami. To nie jest kosiarka do drzew. Skala uszkodzeń zależy od prędkości - im jest wyższa, tym zderzenie bardziej destrukcyjne dla skrzydła oraz od odległości od kadłuba. W prezydenckim Tupolewie fragment skrzydła odpadł, bo w tym miejscu, w które uderzyło drzewo jest ono bardzo słabe - w środku jest puste, tam znajduje się zbiornik paliwa. Przypuszczam, że jeśliby drzewo uderzyło w skrzydło przy samym kadłubie, proces niszczenia konstrukcji samolotu mógłby być inny. Jeszcze jeden cytat z wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego: „Jest pytanie, dlaczego przyniosła takie skutki, bo powinna przynieść skutki znacznie mniejsze. Być może nawet nie wszyscy powinni zginąć. Przy normalnym lądowaniu w tym lesie, na tym błocie, według oceny specjalistów połowa ludzi by przeżyła. Gdyby wylądował już na lotnisku, chociaż nie na pasie, ale schował koła, prawdopodobnie nikt nie powinien zginąć. Takie przypadki się zdarzały. To wywody ignoranta. Pod Smoleńskiem nie było awaryjnego, zaplanowanego lądowania w lesie, tylko podejście do normalnego lądowania, a to zasadnicza różnica. Przy tym pierwszym manewrze pilot maksymalnie zmniejsza prędkość, by w razie zderzenia zniszczenia były jak najmniejsze m.in. daje pełne wychylenia klap. Gdyby Tupolew rzeczywiście lądował awaryjnie, istniałaby szansa na ocalenie części pasażerów. Ale nie podczas zwykłego podejścia, podczas którego dochodzi do zderzenia z przeszkodą. Wtedy jest masakra. Przypominam samolot leciał powyżej 300 kilometrów na godzinę, a tuż przed uderzeniem pilot nie tylko, że przyspieszył, to jeszcze gwałtownie ściągnął ster. Powstało przeciążenie, które dodatkowo obciążyło konstrukcję maszyny, przez co stała się jeszcze bardziej podatna na uszkodzenia. Sama gwałtowna zmiana toru lotu spowodowana nagłym ściągnięciem drążka może doprowadzić do uszkodzenia, a nawet zniszczenia samolotu. Praw fizyki się nie oszuka. Prezes PiS twierdzi też, że piloci Tupolewa zostali wprowadzeni w błąd przez kontrolerów. Chodzi m.in. o to, że gdy znaleźli się na wysokości krytycznej, czyli 100 metrów, to nie otrzymali z ziemi polecenia, by przerwali lądowanie. Kolejna bzdura i zrzucanie winy za katastrofę na kontrolerów. Tymczasem ponosi ją polska załoga. Na tym lotnisku pilot nie miał prawa zejść niżej niż 100 metrów, jeśli nie widział pasa. To kanon, podstawowa zasada lądowania na lotnisku wyposażonego w system USL, czyli taki, jaki pracował w Smoleńsku. Kontroler mógł wprowadzić w błąd tylko w jednym przypadku gdyby powiedział, że pogoda jest lepsza lub gorsza niż w rzeczywistości niż była. Ale i tak ostateczną decyzję podejmuje kapitan jeśli nie widzi pasa, mówi dziękuję, nie ląduję i do widzenia. Taka jest procedura. *dr inż. Juliusz Werenicz, były szef zespołu wojskowych pilotów doświadczalnych i były szef komisji badania wypadków lotniczych. Latał na ponad 30 typach samolotów, m.in. na Tu-154. Spędził za sterami ponad 6 tys. godzin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kto tu głupoty pisze
samolot wcale nie miał zamiaru lądować w smoleńsku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Shatyn "Shatyn ty chyba sobie jaja robisz????!!!! Może podaj mi jeden przykład na kompetencje???" Prosze bardzo. Powołanie Komisji Millera." BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHA przepraszam, musialam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mroro
Shatyn jest już bardzo stary i demencja powoli zaczyna dawać o sobie znać, nie śmiej się niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak ma dosć tego kraju
wrak Tupolewa, po błogosławieństwie, kardynała Zdiwisza, swiętą relikwia JP2, zostanie pociety i bedzie sprzedawany w biedronce w Warszawie, gdzie robi zakupy Jarosław Polske Zbaw Kaczyński po smoleńsku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak ma dosć tego kraju
nie używaj słów, których nie rozumiesz, dupko kaczora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak ma dosć tego kraju
tusk i kaczor koło dzyndzla mi lataja stare dziady, wielbicielko starych jaj o Rydzyka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widzę jak PO-wski elektorat nieliczny bo nieliczny ale aktywizujący się na forum, broni każdej złej rzeczy. Bronią syna Wałęsy, bronią wysokich podatków ba nawet atakują jak ktoś im prawdę powie. Strasznie przemądrzali ludzie to są. Bezrobotny to dla nich nieuk, nieudacznik, leń, fan PIS-u to debil, człowiek atakujący Lecha Wałęsę to głupol itp. PO-wcy są strasznie pewni siebie ale ta pewność to już sekciarstwo codziennie widzę jak PO-wski elektorat nieliczny bo nieliczny ale aktywizujący się na forum, broni każdej złej rzeczy. Bronią syna Wałęsy, bronią wysokich podatków ba nawet atakują jak ktoś im prawdę powie. Strasznie przemądrzali ludzie to są. Bezrobotny to dla nich nieuk, nieudacznik, leń, fan PIS-u to debil, człowiek atakujący Lecha Wałęsę to głupol itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestem bardzo groznym, agresywnym skrajnie prawicowym moherowym beretem wiec WYPI*RDALAJ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
07, jestem pewna, ze ci "madrzy" i "wyuczeni", "swiatowi" ludzi nie wiedza nic o Walesie (oprocz tego, ze byl prezydentem) nie wiedza kim jest (byl) palikot, kim jest michnik i wiele wiele innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak ma dosć tego kraju
a ty wiesz, bo wyczytałaś w Naszym Dzienniku i usłyszałaś Radiu Maryja, katolicki zboczony dewiancie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjiuytf
zordonowka brawo 🌼 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najlepiej przetrzep porządnie
;) i kutas wdowy po JP2 Zdiwisza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rogutka
za moich czasów gdy byłam studentką, istniał taki obowiązkowy przedmiot, który wymagał zapoznania się z ideologią marksa i engelsa, oczywiście wielu moich kolegów i koleżanek zachwyciło się tą wizją, a socjalizm jawił im się jako cudowny ustrój, tacy jak ja oportuniści byli traktowani jak beton, zaścianek i niepostępowe bydło. nie zapisałam się nigdy do ZMS a często też odmowa równała się z ostracyzmem towarzyskim. potem zaczęłam pracować, dalej ja i mi podobni byli betonami i zatwardziałymi bucami bez polotu, którzy mają zbyt wąskie horyzonty by nie potrafić przyjąć do serca i pokochać pięknej idei. mogłam robić karierę jak inni, ale niestety nie zapisałam się do PZPR, oni współczuli mi ograniczenia i ja współczułam im tego, ze tak łatwo potrafią się poddać praniu mózgu, po latach ci chodzący z wypiętą piersią, dumni z tego, ze są towarzyszami, często wypierali się swoich wczęśniejszych przekonań, teraz passe przyznać się kto był w PZPR, teraz okazuje się, ze nikt tam nie był, a jeśli tak to przymuszony. a ja dalej cichutko sobie żyję, z czystym sumieniem, no i obserwuję, znów ten sam trend, na topie ci światli i postępowi pochlebcy PO i z drugiej strony zacofany motłoch, przedstawiciele wsi i okolic, posiadacze świadctwa ukończonej szkoły podstawowej lub co najwyżej zawodówki - tak to właśnie wyborcy PIS, kto ma oczy i uszy ten dostrzeże, że to tylko powtórka z rozrywki, znów wielu się budzi i recze, ze się obudzi, historia bowiem lubi się powtarzać. niektórzy ockną się wcześniej a niektórzy tak jak shatyn na przykład będą trwali na placu boju obrońców PO i nawet się nie spostrzegą, ze sostali na nim sami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tajemnica Okrągłego Stołu ,to gwarancja nietykalności oraz uwłaszczenie się śmietanki PZPR na Narodzie , oraz dopuszczenie do koryta elity ówczesnej solidarności i przerzucenie kosztów długu na szarych Polaków. Około 20 lat temu "obalono" w Polsce komunizm. Obalono tak skutecznie, że żadnemu z czerwonych nie spadł nawet włos z głowy, czołowi komuniści stali się nagle socjaldemokratami, trockiści przeobrazili się w działaczy społecznych, reżyserzy, którzy udowadniali, dlaczego AKowcy byli straconym pokoleniem, w opozycyjnych intelektualistów, PRLowscy prawnicy, stali się konstytucjonalistami,redaktorzy PRL-owskiej TV właścicielami prywatnych TV, członkowie ZMS,PZPR, UBecy i kapusie - stali się kapitalistami pełną gębą i ludźmi roku Forbesa. A robotnicza hołota przemieniła się w robotniczą bezrobotną hołotę. Przemiana wody w wino jawi się na tym tle jako kuglarska sztuczka. Mieliśmy szansę zaobserwować, jak to można w naszym demokratycznym państwie prawa bezkarnie zastrzelić generała policji i jak do tej pory nie udało się ustalić mocodawców. Mogliśmy zaobserwować, jak po kolei są umarzane wszelkie procesy w sprawach gospodarczych, gdzie Polskę okradano na miliardy dolarów. Jak rozpadały się samochody inspektorów NIKu, jak odwoływano kolejnych sędziów, jak ginęli świadkowie. Zaprawdę, polscy autorzy książek sensacyjnych powinni zostać uznani za grupę zawodową, którą dotknęło strukturalne bezrobocie - jak tu cokolwiek sprzedać w takich warunkach? Jak miałaby sobie poradzić Agatha Christie ze swoim Orientexpressem, kiedy w polskich więzieniach "wiesza się" trzech kolejnych światów w sprawie Olewnika ? Dzisiaj taki Lem ze swoją wirtualną rzeczywistością, lub iluzjami wywołanymi chemicznymi substancjami z "Kongresu futurologicznego" miałby miażdżącą konkurencję ze strony miłościwie nam panującego (Pijarującego, jak kto woli) premiera Tuska i sztabu jego socjotechników oraz szpeniów od marketingu politycznego, którzy co dzień fundują nam taką matrixową rzeczywistość, że firmy informatyczne powinny podkupować od nich licencje i wdrażać, wdrażać, wdrażać. Natomiast od pamiętnego kwietnia dosłownie czuję, że jestem naocznym świadkiem, jak Wielka Historia wylewa (nomen omen) ze swoich utartych od kilkunastu lat szlaków, zatacza koło i miażdży niepokornych i pechowców. Miażdży na śmietniku smoleńskiego lotniska. Widzimy, jak po tej miazdze "nasz rząd" jest w zasadzie ekspozyturą woli Rosji i Niemiec. Widzimy jak coraz bardziej uzależniamy się od rosyjskiego gazu, widzimy jak możni Unii Europejskiej świetnie dogaduje się z Rosją naszym kosztem (Nord Stream). Koncesje na gaz łupkowy praktycznie już rozdane obcemu kapitałowi. Widzimy jak "nasze elity intelektualne" wypisują wazeliniarskie i wiernopoddańcze odezwy do bratniej potęgi. Widzimy rosnącą potęgę Chin, obudowanie imperium przez Rosję rywalizującej z chinami, widzimy wycofanie się USA z obecności w Europie . Pytanie: co dalej ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rogutka pytanie kto na tym lepiej wyjdzie? i czy w koncu spoleczenstwo sie "ocknie"? czego jeszcze trzeba? bo moim zdaniem ostatnie wydarzenia to juz chyba nawet za duzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjiuytf
rogutka brawo 🌼 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×