Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość przegrałam życie z kredensem

Jestem nienormalna.

Polecane posty

Gość przegrałam życie z kredensem

Mój facet obdarował dzisiaj kwiatami wszystkie kobiety w pracy, bo stwierdził, że będzie to miły gest. Na początku się ucieszyłam, że mam dobrze wychowanego faceta i dba o dobre samopoczucie nawet koleżanek w pracy, ale teraz czuję się koszmarnie, mózg mi podsyła obrazy jak rzucają mu się na szyję w podzięce i już mi łzy z wściekłości lecą chociaż wiem że nie mam prawa się o to wkurwiać, bo zrobił to tylko z dobrego serca. Takie huśtawki mam non stop, do jego siostry wpada koleżanka, a on pije z nimi kawę, bo tak wypada kiedy go zapraszają, ja z początku nie mam nic przeciwko, a potem widzę w wyobraźni jak koleżanka siostry zarywa jego albo on ją, mimo że wiem że nic takiego raczej nie miało miejsca. Ma dużo koleżanek, siostrę w swoim wieku która ciągle do domu znajomych sprowadza i zawsze z nimi siedzi, a ja to akceptuję przez 5 minut, a potem zabijam samą siebie wyobrażeniami, o których mu nawet nie mówię, bo sama się tego wstydzę. Jak sobie z tym poradzić? Nie chcę być aż tak popierdolona :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość misialalka
mam to samo niestety :( i nie wiem co z tym zrobic. tyle, ze mam gorzej bo jak w nocy mi sie śniło, że on mnie zdradza, to rano wstałam z fochem na niego ;D Albo za drugim razem po przebudzeniu zaczęłam go okładać pięściami jak jeszcze spał :o za to, ze mi sie snilo, ze mnie zdradza :o tez jestem zdrowo pojebana...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przegrałam życie z kredensem
Misia, szczerze mówiąc po takich snach mam dokładnie to samo, a weź mu potem wytłumacz skąd ten foch się w ogóle wziął :D U mnie to chyba wynika z tego, że mam faceta, którego każda kobieta mogłaby mi pozazdrościć, bo mam z nim jak w bajce i mimo dwuletniego związku nadal czuję, że jestem najważniejsza na świecie. Problem w tym, że ja jestem tak popierdolona, że w 5 minut znajdzie sobie lepszą, bo podejrzewam że każda kobieta by za nim pobiegła, więc jestem tak niepewna siebie w tym związku, że czasem mi się płakać chce jak mi powie, że go młoda laska w sklepie zaczepiła z pytaniem o polędwicę :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lord stront+++
niezrównoważone emocjonalnie niedojrzałe dziewczynki wolałbym celibat :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przegrałam życie z kredensem
Jeszcze dodam, że obsesyjnie myślę o jego byłej kobiecie, bo byli ze sobą 6 lat, a to taka kupa czasu, że jestem przekonana, że jeśli stanęłaby w jego drzwiach to bez zastanowienia by do niej wrócił zwłaszcza, że planował oświadczyny. I tylko wyczekuję tego momentu, w którym ona się pojawi bo uroiłam sobie w tym popierdolonym łbie, że to nieuniknione :o Ja pierdolę, jak siebie czytam to postanawiam, że idę do psychologa :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przegrałam życie z kredensem
Lord, jak widać nie każdy woli celibat :classic_cool:🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość misialalka
w sumie dobrze wiedziec ze nie jestem sama... :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przegrałam życie z kredensem
Też się trochę pocieszyłam tą świadomością, bo poważnie myślałam, że tylko ja potrafię strzelić focha o sen. Tyle dobrego, że większość takich emocji ukrywam, rozsadza mnie, ale ukrywam, bo w 70% przypadków nie mam prawa się tak zachowywać i dobrze o tym wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przegrałam życie z kredensem
Foch fochem, nie mówię mu skąd wynika tylko informuję, że po prostu wstałam lewą nogą. I na pewno się na nim nie wyżywam za takie rzeczy, chyba że akurat mam jakiś słaby dzień :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny (z chorobliwą zazdrością), macie gdzieś głęboko zakorzenione przekonanie że facet was zdradzi, skrzywdzi. Nie umiecie zaufać i ktoś w przeszłości zakodował wam ten lęk. Proponuję poszukać w sobie, w przeszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×