Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość moj chlopak- ojciec

mojemu chlopakowi urodzilo sie dziecko ;(

Polecane posty

Gość moj chlopak- ojciec

nie wiem co mam robić, odchodzę od zmysłów! ale od początku... Damian i Karolina ( imiona zmyślone ) byli ze sobą około roku... moja kumpela zrobiła domówkę i zaprosiła damiana, przyszedł ze swoją dziewczyną. zapoznaliśmy się, świetnie nam się rozmawiało mimo że się nie znaliśmy, widziałam ten błysk w jego oku... zaczęliśmy pisac smy, potem się spotykać... postanowił, że odejdzie od karoliny bo chce być ze mną, ucieszyłam się z jednej strony, ale z drugiej było mi szkoda jej. damian mówił, że od dłuższego czasu się nie dogadują , ciągle kłócą i ten ich związek nie ma sensu. pamiętam to była sobota, powiedział, że pojedzie do niej powie że koniec i przyjedzie do mnie. ona wcześniej już mu napisała smsa, żeby przyjechał jak najszybciej bo musi z nim porozmawiać... nie było go ponad godzinę, a ja siedziałam przy oknie z telefonem w ręku i wypatrywałam kiedy przyjedzie. przyszedł sms. " dorota jest problem, karolina jest w ciąży" osłupiałam. pomyślałam że nie mogę tego rozbić, mimo że się zakochałam. napisałam mu smsa ze to koniec i że tak bedzie lepiej. przyjechał. powiedział że się rozstali że będzie dawał jej pieniądze na dziecko. unikałam go kilka miesięcy, starał się więc postanowiłam wrócić... karolina też sobie kogoś znalazła i wszystko się ułożyło... do dziś... o 9 zadzwonił Damian że nie przyjedzie po mnie ( miał mnie zawieźć do kutna na zabieg ) bo Karolina jest w szpitalu i rodzi... wkurzyłam się, ale myśle, jest ojcem powienien być obok... tylko kurcze ona ma swojego chłopaka, po co on tam potrzebny? dzwonie od rana, nie odbiera tel, odrzuca ;/ koleżanka była z mamą w szpitalu i mówiła że go widziała jak biegał do sklepu i z powrotem zadowolony z bananem na twarzy i potem że przez tel gadał... boje się że do niej wróci... co mam robić ? walczyć ? odpuścić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gggg343
Odpuść... bo co Ci facet z bagażem. Weź sobie wolnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hey45y5t5yh5
ja pierdolę, co z tego że ona ma chłopaka? przecież on nie jest tam dlatego że jego byłą rodzi tylko dlatego że rodzi się JEGO DZIECKO! dla dziecka tam jest nie dla niej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gggg343
Tak się niestety kończy współżycie przed ślubem i łamanie boskiego przykazania "Nie cudzołóż".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj chlopak- ojciec
to mógłby oddzwonić, powiedzieć co jej się urodziło, czy zdrowe, jak ona się czuje a nie milczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...no to...
Powinnaś była zerwać z nim w momencie, gdy się dowiedziałaś o tej ciąży. Teraz ona zawsze będzie rozdarty między nimi - swoją rodziną (dziecko i matka jego dziecka), a tobą. Będzie zazdrość, smutek, awantury. Tego się nie da pogodzić. Lepiej odejdź teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziecko może połączyć na nowo, ale skoro obydwoje mają partnerów to jest to mniej prawdopodobne, ale zawsze.. To, że był przy porodzie to coś zupełnie naturalnego, rodzi się jego dziecko i nieważne w tej chwili jest to, że z mamą dziecka nie jest związane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tiru riru bom
jestes teraz najmniej ważna, niestety. On tam jest dla Swojego Dziecka, ta dziewczyna jest Matką Jego Dziecka, a ty tylko dziunią z którą sie spotyka. W tak waznym momencie jesteś na ostatnim miejscu by facet zamiast sie zająć swoimi Ważnymi Osobami odrywał się i wychodził napisać ci smsa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj chlopak- ojciec
przecież odeszłam, unikałam go jak ognia, przyjeżdzał do mnie do domu, do pracy, jeździł za mną, pisał listy dzwonił... nie odpuszczał. mówił że jestem najważniejsza. więc wróciłam... było dobrze, naprawdę świetnie nam się układało... żadnych kłótni przez 5 miesięcy! nawet sprzeczki ... aż do dziś... zaraz zwariuję. boli mnie brzuch z tych nerw i chce mi się wymiotować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość księżyc w pełni ....
Poczekać. Dać mu czas. Ale ... przemyśl to dobrze, czy masz siły i cierpliwość być z chłopakiem obarczonym obowiązkiem już do końca życia, to nie tylko obowiązek płacenia na dziecko, to urodziny, uroczystości, kontakt z byłą partnerką, będą mieli dużo wspólnych spraw związanych z dzieckiem. Masz w sobie tyle wyrozumiałości? Nie mówię, że masz z nim zerwać, bo nie moją rolą jest mówienie Ci co masz zrobić, decyzja należy do Ciebie. Twoje życie, Twoje wybory. Po prostu przemyśl to, pogadaj z mamą jeśli macie dobre relacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nosem w kałuże
bo Ciebie najwięcej interesuje jej samopoczucie i co się urodziło:O powiem tak , wróci do niej pewnie (choć pewna nie jestem) jest szcześlwy , w koncu to jego dziecko. gdy euforia opadnie, zaczął się znowu kłócić, wróci do Ciebie z podkulonym ogonem a Ty powinnaś unieść się honorem i powiedzieć :wypierdalaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...no to...
Ale czego Ty się spodziewałaś, dając mu szansę? On tylko chciał dopiąć swego: zdobyć to, co trudno dostępne. Osiągnął cel, a teraz z biegiem czasu będziesz coraz bardziej odsuwana na bok. Bo to, że będzie chciał spędzać czas z dzieckiem jest oczywiste, a jakoś nie wyobrażam sobie, żeby zabierał tam Ciebie. Life's brutal :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj chlopak- ojciec
zadzwonił. dziewczynka Maja, 4150 kg i 60 cm zdrowa. powiedział że niedługo przyjedzie i pokaże mi zdjęcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przygotuj sie psychicznie że od teraz, od dnia narodzin, zawsze dziecko będzie ważniejsze dla niego niż Ty jako osoba poniekąd obca. To dopiero początek. Albo wypracujecie partnerstwo rozmowami, albo nie wytrzymasz nerwowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amatorka porządnego makijażu
Głupia jesteś dziewczyno. Za kilka lat sama zobaczysz co znaczy ciąża, lęk o siebie, dziecko, poród. Brawa dla chłopaka, bo okazał się poważny i odpowiedzialny. Teraz nastaw się, że będzie chciał spędzać z dzieckiem czas i wara Ci od krytykowania tego, czy ustawiania siebie wyżej nić to dziecko. Sama byłam kiedyś takim dzieckiem, które musiało walczyć o ojca z lafiryndą. Musisz zrozumieć, że dziecko samo na świat sie nie pchało i ma prawo do ojca. Jeśli tego nie pojmiesz i nie zaakceptujesz to lepiej skończ ten związek - bo i Ty, i ten chłopak i to dziecko będziecie bardzo cierpieć. Tu potrzebna jest życiowa postawa z umiejętnością umożliwienia mu prawa do kochania tego dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gggg343
No to pomyśl że takie nerwy możesz przeżywać co parę miesięcy- potem pewnie trzeba dziecko ochrzcić i oni będą stali przy ołtarzu i je trzymali a Ty będziesz siedzieć w domu, sam fakt że nie będzie miał zawsze dla Ciebie czasu tylko będzie latał do dziecka... Skoro odrzuca połączenie i nawet nie napisze smsa to źle świadczy. No i do tego koleżanka mówi że taki zadowolony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyżej dobrze prawi. Nie waz sie tylko kiedykolwiek robić fochy o kontakty z dzieckiem. Jest ojcem i dziecko ma do Twojego chłopaka bezwarunkowe prawo pierwszeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj chlopak- ojciec
zdaje sobie z tego sprawę, ale czy wytrzymam nie wiem... zobaczę jak się bedzie zachowywał. jeśli nie będzie mnie zauważal to odejdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
musisz się przyzwyczaić do tego, że od tej pory dziecko będzie już zawsze na pierwszym miejscu, nie Ty. Odpowiedz sobie na pytanie czy jesteś w stanie to zaakceptować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gggg343
Nie z lafiryndą tylko masz ojca debila! Który robi dziecko kobiecie której nie kocha a potem szuka następnej okazji. To ojciec zdecydował że woli być z tą laską a nie z Twoją mamą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eleleo
jedyne co możesz zrobić , to przeczekać aż się wszystko uspokoi. Narodziny dziecka to zawsze ogromne emocje, a już na pewno dla samych zainteresowanych czyli dla matki i ojca dziecka. To dobrze o nim świadczy, że jest z nią w szpitalu, lepiej by ci było gdyby pojechał z Tobą, a o urodzeniu dziecka dowiedział się przez telefon, to w koncu jego dziecko, nie musi kochac jego matki, ale dziecko nie jest niczemu winne! Uszanuj to. I przeczekaj najgorętszy okres. Porozmawiaj z nim póżniej jak to widzi , jakie jest twoje miejsce w jego życiu. Nie daj się ponieść emocjom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hjfg3476gd67677
odpuść potem beidze jezdzil do dziecka beda sie widywac jesli sie nie zejda to i tak beidze jego ojcem beidze płacil alimenty bedize sie widywal z dzieckiem zabieral je na weekendy, wakacje pomysl co wtedy z toba bedize?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość księżyc w pełni ....
Powiem Ci tak, życie w takim trójkącie jest trudne ale z drugiej strony on nie chce być z matką dziecka, chce być z Tobą, i jeszcze jedno- będzie się starał ułożyć sobie życie na nowo, ożenić się nawet jeśli ma dziecko z poprzedniego związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amatorka porządnego makijażu
Do ; gggg343 Napisałaś". Skoro odrzuca połączenie i nawet nie napisze smsa to źle świadczy. No i do tego koleżanka mówi że taki zadowolony." - no to sobie teraz smarkata wyobraź salę porodową, ból i krzyk rodzącej, lekarzy i pielęgniarki wkoło, zamieszanie, KTG dziecka, które się właśnie bada, badania szyjki macicy.... etc.... ojciec dziecka przy tym wszystkim za głową rodzącej, spocony, podekscytowany, przerażony.... i nagle telefon od autorki do ojca dziecka..... No przecież w takich chwilach nie odbiera się telefonów..... same zobaczycie za parę lat na porodówce ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chcesz mieć dzieci? On już jedno ma, zapytaj się kiedyś czy chce mieć więcej dzieci, czy jedno w mu w zupełności starcza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heimat
Pomyśl sobie że ten facet nie jest milionerem i zawsze część jego dochodów będzie szła na tego bachora! Jego czas nie jest z gumy i zawsze będzie tak że on będzie się widział z dzieckiem a Ty będziesz siedzieć w domu... Poza tym- skoro ją dupczył i teraz nie chce mieć z nią nic wspólnego to to samo może stać się z Tobą- zapłodni i zostawi. Ten typ tak ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj chlopak- ojciec
ale ty mnie nie pouczaj jak jest na porodówce. poza tym jak on pojechał do szpitala to bylo juz po wszystkim, nie bylo go przy porodzie. biegal po szpitalu wiec mogl oddzwonic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amatorka porządnego makijażu
Dziewczyno gówno wiesz o życiu i o porodówce. Myślisz, że jak się dziecko urodzi to już jest luz? Wręcz przeciwnie, trzeba wykonać mnóstwo badań, ocenić stan dziecka, dla kobiety to stres i dla ojca dziecka również. Chłopakowi urodziło się dziecko, a Ty przeżywasz że nie odebrał od Ciebie telefonu. Jesteś mało wrażliwa. Owszem to jest nowa sytuacja, i pewnie potrzebujesz czasu żeby się z nią oswoić, ale nie wyglądasz na zbyt rozgarniętą (przykład? - chociażby ten, że wkurzyłaś się, że on Ciebie nie zawiezie na jakiś tam zabieg, a jedzie do matki dziecka do szpitala). Moim zdaniem ten chłopak traci z Tobą czas. Jesteś za młoda i mało doświadczona na mężczyznę z dzieckiem. Dziecko to nie koniec świata, ale wymaga opieki i miłości, a już na pewno nie wyrywania mu ojca. Ledwo się narodziło, a Ty już panikujesz co będzie i co dalej. Jeśli teraz chcesz rozmwaiać z ojcem dziecka i cokolwiek ustalać, to gratuluję wyczucia czasu.... :( Miałaś na to kilka miesięcy (pięć czy tak? podobno przez 5 nm-cy jesteście parą?). Teraz będziesz od niego żądać ustaleń, a pomyślałaś jak on się będzie teraz czuł? Mężczyźni często starsi, w małżeńśtwach mają często problem z odnalezieniem się w nowej roli. A co dopiero ten chłopak skora nawet nie mieszka z matką dziecka? Jak on to ma pogodzić? Jak dalej żyć mając dziecko, ale będąc weekendowym tatą? Jak sobie dalej poukładać życie....?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj chlopak- ojciec
już się rozstaliśmy! nie ma tematu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Amatorka porządnego makijażu
Czyli nie umiałaś pohamować emocji i wylałaś je na niego... :) mimo jego wyjątkowo trudnej sytuacji... :) Pewnie mu powiedziałaś / wykrzyczałaś za dużo przez tel.... Rzeczywiście dla niego tak będzie lepiej. Z czasem znajdzie sobie kobietę, która go pokocha, polubi i zaakceptuje jego dziecko :) Ty byś chyba tak nie potrafiła... prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×