Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mbskdmbmbekb

zwarjuje jestem :(

Polecane posty

Gość mbskdmbmbekb

Nie cierpię nie znoszę tej baby Muszę znosić jej widok codziennie, bo przychodzi do nas zatruwać atmosferę, mieszka blok dalej od nas. Jak ją Widzę to od razu twardnieje mi brzuch, jestem w ciąży w 38 t.c Przychodzi i mąż zmienia jej opatrunek nogi, bo ma cukrzycę i rany na nogach muszę jej śmierdzące giry oglądać codziennie. Oczywiście leki na cukrzyce i te plastry, opatrunki kupuje jej mąż bo ona ma rentę najniższa , nic całe życie nie robiła. Nowy glukometr, insulinę i paski do mierzenia cukru tez musi kupić jej mąż, ja zrezygnowałam z usg w 36 t.c i wizyty u endokrynologa, choruje na tarczyce aby wystarczyło nam pieniędzy. Dodam , że ona ma synka drugiego najukochańszego ale on jej nie daje pieniędzy bo ma dwoje dzieci. Pierwsze małżeństwo mojego męża rozbiła, dziewczyna nie wytrzymała i wyjechała za granice, nie mieli dzieci. Oczywiście za każdym razem opowiada mi jaka z niej była franca i jak skrzywdziła jej synka Dziś znowu przyjdzie popołudniu i powie, że tylko leże i mam się ruszać bo nie urodzę dziecka, a nie widzi tego że rano robię zakupy gotuje obiad i sprzątam , odkurzam raz na 3 dni, aż boli mnie krzyż. A popołudniu odpoczywam wtedy lepiej mi zasnąć bo w nocy nie mogę spać. Rzeczy dla dziecka też mają być używane lub kupione gdzieś nie drogo, no i mówi mi żebym nie dała sobie zrobić drugiego dziecka, Dziecko było planowane jakby co, j

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mbskdmbmbekb
ja skończyłam studia i dorabiałam sobie na zlecenie bo ciężko w moim mieście o pracę, teraz już nie pracuje nie dam rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×