Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość thy45gy34rg35g

Zatłukłabym tego psa

Polecane posty

Gość thy45gy34rg35g

Gdyby zaatakował mi dziecko: http://www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/czerniejow-matka-ciaem-chronia-corke-przed-rozwscieczonym-psem_245253.html Jak bym złapała coś ciężkiego to bym zatłukła na śmierć bestię!!! I gówno mnie obchodzą opinie obrońców zwierząt. Rottweilery to bestie i trzeba wszystkie uśpić to nie będzie takich tragedii!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i twoje bękarta też
ciebie powinni uspic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rottweiler nie jest bestią, tylko człowiek który wchodzi w posiadanie dużej, silnej istoty i nie potrafi nad nią zapanować lub też celowo uczy agresji. Poza tym - rottweiler to pies Z RODOWODEM. Wątpię, że ktoś z tamtejszych sprawdzał pochodzenie atakującego psa ;) A między psem w typie a psem rasowym spora przepaść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem tego typu psy powinni zamykac w zoo,tak jak niedzwiedzie czy lwy zagrazajace ludziom. Albo trzymac w rezerwacie z dala od ludzi. Posiadanie takiego psa powinno byc surowo zakazane co posiadanie niedzwiedzia w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie bestia tylko
źle wychowany pies. Do tych trzeba mieć pewna rękę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktoś kto czyta fakt i se
ma zryty mózg . podnieca się tymi historyjkami .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja mam rottweilera i jest to zrównoważony pies. Ma styczność z dziećmi w wieku 3, 4 lat i jest bardziej delikatny w obejściu z nimi i ma więcej cierpliwości niż np. labrador, który stereotypowo uchodzi za ideał dla maluchów. Tak się składa, że mam ''troszkę'' większą wiedzę na temat psiej psychiki i to szczęście, że z psami pracowałam. Rottweilery są inteligentne (bardziej niż np. labki) o czym świadczy ich samodzielność no i niestety silna chęć do dominacji. Wobec tego, jeśli ktoś to wykorzysta w złą stronę i od małego wszczepia psu agresora w psychę to się nie ma co dziwić, że wyrasta co wyrasta. A nie ma się co oszukiwać - wiele psów trafia w ręce właścicieli debili, którzy kupują psa bo groźnie wygląda, aby swoim nowo nabytym postrachem osiedla napunktować sobie w tabelce ''respekt''.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
**Mychol - no zebys sie nie przeliczyla. Moja sasiadka tez miala tej rasy psa do czasu az nie pogryzl twarzy jej 4letniej corki ktora chciala mu tylko podac kosc :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 39e293eu39
A na moim osiedlu był gosc co zabił rodzine siekiera. Czy to argument zeby pozabijac albo wyrzucic z domu kazdego faceta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bo jak jebnieta mamusia nie powiedziala swojej coreczce ze psu sie jedzenia nie rusza, to nie dziwne ze dziecko teraz cierpi :O ale to nie wina psa tylko wlascicielki-kretynki 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nonenron
Jeśli piszesz o takiej sytuacji w kontekście ochrony własnej lub dziecka to "obrońcy zwierząt"nie mają tu nic do powiedzenia.Jeśli zaś trzech upośledzonych umysłowotępaków robi sobie zabawę z tego,że psa zatłucze to już zupełnie inna sprawa.Naucz się rozgraniczać pewne fakty bo nie mogą one siłą rzeczy podlegać tej samej ocenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie przelicze się, bo na psychice psiej się znam zapewne o stokroć lepiej niż ta mamuśka. I już teraz nie znając sytuacji jestem pewna, że pies nie rzucił się na dziecko za zabranie kości ot tak, bez powodu. Mało ludzi wie, że zaburzenia w psiej psychice (te które prowadzą do wybuchu agresji) budują się NAWET LATAMI i nie da się przeoczyć niepokojących oznak. Tak więc Ci ludzie weszli w posiadanie psa mając pojęcie równe zeru więc sami są sobie WINNI wg mnie, bo spaczyli psa i skrzywdzili własne dziecko. Od takich niedouczonych ludków wychodzą mity o nagłym, niespodziewanym odbiciu w psiej głowie. Nie lubię kiedy ludzie zabierają głos w temacie, którego najmniejszych podstaw nie są pewni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mychol wychowanie psa to jedno, a uswiadomienie corce ze to jest zweirze ktorym rzadza instynkty i mimo wszystko zawsze trzeba zachowac doze ostroznosci i pewnych rzeczy sie po prostu NIE ROBI, tak jak grzebanie w psim jedzeniu, to odrebna kwestia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
paic zgadzam się. Tylko, że pies generalnie ten zrównoważony i świadom swej pozycji w hierarchii domowej nawet nie warknie na dziecko i.. jest zdolny odstąpić pokarmu. Chociaż temat jedzenia to zawsze drażliwy temat, gdyż nawet w zżytym stadzie są o nie wieczne sprzeczki - z tym, że u wilków jest też wieczny brak pokarmu - w domach zazwyczaj psy są wciąż syte. Mojemu psu można grzebać w misce, uwalićsię na posłanie, spychać, popychać, pociągnąć też. Bez ani jednego mruknięcia. Co innego drugi pies, który jest ustawiony niżej niż rottek. Ten z kolei nie ma prawa nawet się zbytnio zbliżyć do jego michy bo zaraz dostaje ostre sygnały, że nie powinien :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ale to wiadomo ze kazdy pies bedzie warczal jesli jest glodny a w dodatku ktos mu rusza miske. Poza tym ile razy ja sie nagadalam corce zeby nie ruszala psich misek bo moga ja ugryzc, ale co takiemu malemu dziecku wytlumaczysz. Trzeba bylo ciagle pilnowac. Psom tez odbija,niezaleznie od tego jak byly wychowywane. Sporo zwierzat przewijalo sie przez moj dom wiec rowniez moge sie na ten temat wypowiedziec. Nie zycze ci zle,ale nie badz taka pewna co do twojej wiedzy na temat psychiki zwierzat i lepiej pilnuj swoich dzieci :o Uwierz ze nieraz potrafia czlowieka zaskakiwac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mychol ale mysle ze dziecku trzeba wpajac takie zasady. ty jako osoba dorosla, wieksza, majaca duzo lepiej skoordynowane ruchy i wiekszy refleks niz 4-letni pierdek, jestes w stanie odskoczyc, oslonic sie, zareagowac szybko i skuteczniej niz dziecko, w razie bycia przyatakowana przez psa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Poza tym ile razy ja sie nagadalam corce zeby nie ruszala psich misek bo moga ja ugryzc, ale co takiemu malemu dziecku wytlumaczysz. Trzeba bylo ciagle pilnowac." niestety, miedzy innymi na tym polega macierzynstwo :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
''Psom tez odbija,niezaleznie od tego jak byly wychowywane.'' jesteś w błędzie. ''Odbija'' to określenie ludzi nie mających pojęcia o psiej psychice. Aby psu na tyle się spaczyło i pomieszało we łbie, żeby zaatakował członka stada, który jest wyżej w hierarchii musi być przyczyna której sprawcą jest właściciel. Jeśli pies zostanie uświadomiony, że niezadowolenie można okazać poprzez agresję (był bity) i jeśli do tego zostanie uświadomiony swojej przewagi fizycznej i dopuści się do niego myśl, że ma szansę w roli przewodnika to niestety ale większość psów nie omieszka się tego wykorzystać. Tak działa psia natura, tylko najlepszy może być ''szefem'' bo to najlepsze rozwiązanie dla przetrwania całej grupy. Prawdę mówiąc znaczna większość psów ma pomieszane i są źle wychowane. Różnica jest taka, że 10kg piesek nie wyrządzi nikomu krzywdy, niekoniecznie się posunie do agresji gdyż zwyczajnie sprytne zwierze zdaje sobie sprawę,że fizycznie jest słabsze i nie da sobie rady. Natomiast jeśli ten sam charakter będzie miał pies ważący 80kg i któregoś dnia będzie świadom swojej przewagi i możliwości z tym związanych to to wykorzysta. Dlatego jak ktoś się nie zna i nie ma doświadczenia niech nie wchodzi w posiadanie dużych psów. Tobie MM też odradzam taką opcję, zostań przy nieskomplikowanych i mniej inteligentnych labradorach (nie mam nic do rasy, wszystkie psy są kochane, ale osobiście wole psy z charakterem)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewewqewqewqw
"Poza tym - rottweiler to pies Z RODOWODEM. Wątpię, że ktoś z tamtejszych sprawdzał pochodzenie atakującego psa A między psem w typie a psem rasowym spora przepaść." Oczywiście, bo jak ma rodowód, to już na pewno mu nie odpierdoli :O 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewewqewqewqw
Mój kot nie ma rodowodu a jest rasowy (po wystawowych rodzicach). Rodowdu nie brałam, bo kota wystawiać nie będę, a rozmnażać się też nie będzie 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie, bo my
wiedziałem w takich tematach zawsze ta pojebana suka mychol musi przyleźc i pieprzyc swoje głupoty. dobrze że dzieci nie ma pewnie sama by je dała psiakom do zagryzienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mychol dobrze prawi. jasne, jak i u ludzi zdarzaja sie choroby psychicznie, ale statystycznie tak samo czesto, wiec wiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to twój kot ma rodowód który sobie leży w aktach. Przy kupnie musiałaś otrzymać metrykę upoważniającą do odebrania rodowodu a kociak powinien mieć tatuaż. Jeśli nie to znaczy, że właściciele rodziców dopuścili je tylko dla kasy, nie spełniając wymogów związku. Tak więc teoretycznie w takim wypadku nie wie się czy te koty nie były na coś chore (przez co nie otrzymałyby papierów hodowlanych) i czy nie przekazały wad maluchom. I zgadzam się - rasowemu psu również może odwalić, jak najbardziej. Jeśli trafi w złe ręce to można go zepsuć. Ale przynajmniej wiadomo, że pies pochodzi od zrównoważonych, przebadanych (na psychikę) rodziców. Aczkolwiek wiele kundli, w typie rasy, które odziedziczyły w genach ''pierrdolnięcie'' po ojcu i dziadku będzie od szczeniaka trudniejszych i bardziej podatnych na różne negatywne bodźce psujące psychikę. I kiedy wielki, brązowy kudnel o pysku owczarka się rzuca a krzyczą rottweiler to po prostu NIESŁUSZNIE psują opinię cudownej rasie. To tak samo jakby ktoś widział kradnącego mulata a krzyczałby ''czarnoskórzy to złodziejeee''.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cave malum canem
Tylko psy wilkowate,lisowate,chartowate czy wyżłowate[pomijając inne]a więc o charakterystycznej nożycowej budowie szczęk są zdolne do pełnej stabilizacji i ułożenia przy ich chowie.Tylko przy tych typach można mówić o niewielkim ryzyku, jeśli są właściwie ułożone,zachowań agresywnych z popędu własnego.Rządziej też bodźce zewnętrzne doprowadzaja je do amoku.Niestety ryzyko tego typu zachowań u psów dogowatych[w tym wszystkich bulldogowatych] co charakterystyczne o szczękach szerokich i masywnych-jest zdecydowanie większe.Najgorsze są zaś wszelkie mieszanki ras.Nieżależnie od okazywanego samemu właścicielowi posłuszeństwa zdolne w jego obecności bez jego woli działać agresywnie.Również z tym typem[w tym i rottweilery oraz rottweilerowate mieszanki]notuje się najwięcej śmiertelnych zagryzień przykładowo dzieci czy osób młodych.Znamy mi był osobiście wypadek szeroko opisywany w prasie sprzed dziesięciu lat gdzie rottweiler dosłownie zagryzł[wyszarpując gardło]18letnią kobiete,która zbudziła psa chcąc zgonić go z kanapy.Osobnikiem "alfa" dla psa był ojciec dziewczyny.To tyczy się również dogów argentyńskich,bulldogów amerykańskich czy pitbullterrierów.W niektórych krajach istnieje zakaz ich hodowli,dystrybucji czy w ogóle posiadania czemu osoba dobrze poinformowana i mająca wiedzę o ryzyku się nie dziwi.To jest niestety tego warunek.W Pl się o to w ogóle nie dba.Stworzono gówno warty indeks ras niebezpiecznych jaki ma wyjątkowo informacyjny charakter.Roi się od pseudohodowcow zarobkujących na debilnej modzie posiadania w domu zwierzęcia de facto niebezpiecznego nie wspominając już o tym iż sami właściciele często z dumą deklaruja chęć posiadania "psa zabójcy"co jest przejawem szerzącego się debilizmu w społeczeństwie.Żaden pies nie jest szybszy o kuli czy wytrzymalszy niż ostrze z chartowanej stali więc jeśli ktoś będzie chciał psa unieszkodliwić[włamywacz czy jakiś napastnik]to i tak to zrobi.Ludzie powinni zmieniać gusta i myślenie.Ktoś tu napisał pejoratywnie o labradorach.Dla mnie takie oceny są śmieszne albowiem labrador to pies i przynajmniej widząc go na ulicy wiem że nim jest.I że potrafi być niezwykle użyteczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cave malum canem
*hartowanej stali;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×