Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ania2131213213213

Kto miał racje ???

Polecane posty

Gość ania2131213213213

sytuacja wygląda tak: obiecalam mojemu facetowi ,ze do niego przyjade w weekend ,ale niestety się rozchorowałam. on powiedzial ,ze przyjedzie do mnie ,a potem mne do siebie zabierze to tam wyzdrowieje ,a ja jemu ,ze wole zostac u siebie bo potrzebuje teraz spokoju ( on lubi ogladać wieczorami filmy , poza tym czesto do niego przychodza koledzy itd) wczoraj do mnie zadzwonil ,ze juz do mnie jedzie. mieszka kawałek ode mnie bo 150 km. a ja powiedzialam coś w stylu ,, ojej ,ale mówiłam ci ,ze jestem chora" i on wtedy powiedzial ,, dobra jak chcesz" i sie rozlączył to ja zadzwonilam jeszcze raz ,ale nie odbierał bo sie obraził napisałam mu sms-a ,, to jak juz jedziesz to przyjedz ,ale ja do ciebie jutro nie przyjade" a on i tak sie wrócil do domu i napisał mi ,ze już wiecej do mnie nie przyjedzie wiem ,ze to takie jego fochy tylko ,ale to ja przesadziłam czy on? tak obiektywnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A potem narzekacie, że facet olewa, że wy juz chcecie gniazdo rodzinne zakładać a on dalej fruwa, że mało w domu siedzi, że nie dba, nie mysli o mnie, nie kocha, kurwa wszystko wam nie pasuje, a jak człowiek sie chce postarać, to foch. Nie widzisz, że chciał się Tobą zaopiekować? Co ty masz? Po zawale jestes czy jak, że nie mogłaś się do niego przejechać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja za 7 miesiecy
bez kitu.jakbys po zawale byla.:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katarynka21
Ebero ma racje ,facet sie stara dla ciebie a ty co?Focha strzeliłaś.Nie zachowuj sie jak ksiezniczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania2131213213213
nie jestem po zawale ,ale mam goraczkę ,a u niego bym chyba średnio wyzdrowiała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no coz ja moge powiedziec?? No moge tylko poprzec przedmowce :) najlepiej sie zdrowieje w ramionach ukochanego... A on mysle mial by tyle rozumu zeby nie zapraszac kolegow na czas twojej rekonwalescencji... Chyba pora wyciagnac pierwszemu reke :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania2131213213213
no może strzeliłam ,ale go przeprosiłam w końcu.. on z drugiej strony też nie rozumie ,ze zbliza sie koniec marca , mam jeszcze do zaliczenia pare rzeczy ,a u niego bym sie jeszcze bardziej rozchorowała ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania2131213213213
bo ja już wiem jakby to wyglądało. on by oglądał filmy do 2 czy 3 . ja bym sie nie wysypiala , nie mialabym spokoju bo jego mamusia by przyjeżdzała ( zawsze w weekendy przyjeżdza) i prawiła kazania ,że zamiast brania antybiotyków trzeba wypić napar z ziółek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Poprostu brak słów
Chłopak jedzie do ciebie tyle km a ty zachowalaś się jak kretynka. Powinien cię olac i znaleść dziewczynę której bedzie zależało. Wielka kurwa księżniczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania2131213213213
no może i przesadziłam macie racje.. choć on też nie raz przesadzał i miewal swoje fochy .. poza tym napisałam mu wyraznie żeby przyjechał ,ale ja do niego nastepnego dnia nie przyjade bo na 100 % by mnie ciagnął żebym przyjechała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania2131213213213
Kiedyś byłam u niego jak byla chora i sie własnie jeszcze gorzej pochorowałam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania2131213213213
tzn jakbym miala jeszcze teraz czas na chorowanie.. ale ja nie mam wlasnie ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Poprostu brak słów
Z wielka łaska mu powiedziałas żeby przyjechał to co ty sobie wyobrażasz? A co ci dolega? Ostatnie stadium raka czy coś gorszego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no spoko, to wiesz co? Powiedz mu od razu, żeby nie było na przyszłość problemów, że owszem kochasz go strasznie i w ogóle, ale jak chce z Toba być na poważnie, to musi spuścić po brzytwie mamuśkę, kolegom powiedzieć grzecznie acz stanowczo "wypierdalać" a telewizor ma wypierdolić przez okno i to kurwa natychmiast. Życzę szczęścia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania2131213213213
a wy naprawde mimo ,ze macie jeszcze ważne zaliczenia ,a koniec marca blisko byście wszystko rzuciły i jechaly do niego bo on tak sobie postanowił? mowiłam mu wcześniej ,ze nie przyjade do niego to powinien był nie naciskać na mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania2131213213213
on nie rozumie ,ze jakbym sie teraz jeszcze bardziej rozchorowała to bym miała poważne problemy .. bo mam w przyszłym tyg 3 rzeczy do zaliczenia i to wcale nie proste

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Poprostu brak słów
Skoro nie masz czasu na faceta to poprostu go zostaw ale masz kurwa problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania2131213213213
Mam czas na faceta ,ale niestety on czasem sie musi liczyc z tym ,ze nie zawsze sie bede mogła z nim zobaczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania2131213213213
jedyne o co mam wyrzuty do siebie teraz to ,ze wcześniej mu nie powiedzialam bardziej stanowczo żeby nie przyjeżdzał bo jemu raz powiedzieć to nie wystarczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luzik... Ja bym sie na jego miejscu spakowala i poszla w sina dal... Jesli tylko to masz sobie do zarzucenia!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak obiektywnie? Cieszcie się, że nie macie poważniejszych problemów ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myślę że wszystko jest możliwe
ten facet to jakaś porażka skoro mówiłaś że jesteś chora to na kiego grzyba chce Cię holować 150 kilometrów do siebie ? każdy kto jest chory i kiepsko się czuje chce odpocząć i mieć spokój a facet się zachowuje jakby miał uschnąć jeśli przez weekend nie będzie mogł zaruchać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koleżanka szklanka :)
Prawda zawsze jest po środku (i w tym przypadku to się jak najbardziej sprawdza) :) On nie powinien strzelać fochów tylko powiedzieć, że i tak przyjedzie, tym bardziej dlatego, że jesteś chora, a Ty powinnaś dać się sobą zaopiekować. Zanim zostałam żoną mojego męża, jakieś dwa lata wcześniej bardzo się rozchorowałam, kilka miesięcy spędziłam w łóżku. Opiekował się mną wtedy lepiej niż zaopiekowałaby się mną moja mama :) I to jest właśnie miłość - w zdrowiu i w chorobie :) Obraźcie się, bo szkoda nerwów - każde z was miało dobre intencje, a wyszło jak zawsze ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania2131213213213
może i chcial sie i zaopiekować ,ale ja wiem ,ze u niego bym nie wyzdrowiała predko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koleżanka szklanka :)
miało być "odbraźcie" się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A Ty ania, dalej swoje. No to po jaką cholerę zawracasz tutaj ludziom głowę jak ty wiesz lepiej? No po jaką? Wiesz, że u niego byś nie wyzdrowiała, nie pojechałaś, na pewno postąpiłaś słusznie, koniec i kropka, nie ma o czym gadać, wracaj do łóżka, zdrowiej sobie spokojnie w samotności a on w tym czasie porucha troszkę na boku i też będzie happy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×