Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Musze sie wyzalic..

Moja sunie o 22 potracilo auto

Polecane posty

Gość Musze sie wyzalic..

Potracil ja policjant w miejscu gdzie jezdzi sie 20 km/h. Malenstwo ma zlamane nozki. Jedna do amputacji, miednica polamana. Lezy tertaz w klinice pani weterynarz sugeruje by ja uspic. Punka jest z nami juz 10 lat.bez niej bedzie pusto. Mam jutro egzamin rano chyba nie pojade nie jestem w stanie. Okrony dzien :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kobietta
Współczuję ci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkajds
przykro mi:( to uspienie to jedyne wyjscie? a sunieczka jest mala czy duza? tak pytam bo jesli mala to 10 lat to jeszcze nie stary psiak by byl, moze sa szanse dla niej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a dlaczego pies biegał luzem? i jeszcze w dodatku w pobliżu ulicy, czy raczej - po ulicy? jak duża lub nawet średnia, to 10 lat to kres życia jeśli jest tak bardzo uszkodzona i stara - rozważałabym uśpienie, operacje i znieczulenie ogólne mogą i tak ją wykończyć nie mówiąc o tym, ile się wycierpi, wystresuje i jaka będzie jakość jej dalszego życia ja wiem, łatwo mówić o obcym zwierzaku - uśpij a decyzja bardzo trudna współczuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i dobrze
jednego śmiecia mniej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sam jesteś śmieciem
degeneruchu człowiek który nie szanuje zwierzat nazywać człowiekiem nie można...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i dobrze
czlowiek ktyóry nie szanuje czlowieka jest ścierwem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o ile tego nieszanowanego
mozna clowiekiem nazwac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sam jesteś śmieciem
widać nie każdy na szacunek zasługuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsafsafssafasf
smutne. pewnie pilnowalas ją, ale nie dalo rady co. przeszla sama przez dziure w plocie? bo prawda jest taka ze czesto kundle same wychodza, mozesz prosic i pilnowac. nie da rady. widze ze sąsiadka pozakladala siatki jak sitko do herbaty takie gęste i tak cholera wylezie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Musze sie wyzalic...
miałam złamanie otwarte w jednej nózce-w dwoch miejscach, druga noga zlamanie i miednica tez pokiereszowana. ojciec wyszedl z nia po gazete i policjanci po cywilnemu z pracy z komisariatu wyjezdzali z duza wieksza predkoscia niz powinni bo to teren zabudowany.uciekli zaraz.lekarz doardzal uspienie poniewaz wg niego miala zbyt duze obrazenia a jest/byla starym psem. dzisiaj pojechalismy rano z siostra i ojcem do kliniki ona patrzyla na nas tymi mądrymi oczkami jakby wiedziala ze jest naprawde źle. ucieszyla sie na nasz widok i pomimo bólu zaczela wstawac do nas. moj ojciec nie wytrzymal i rozplakal sie i wyszedl. a jak dali nacialo to juz wogole maskara. biedny jak kopal jej dół to płakał. wszyscyplaczemy strasznie smutna atmosfera w domu. najbardziej mi szkoda ze w taki sposob umarla, ze musiala cierpiec. byla 10kg pieskiem mix pekinczyka z czyms innym ale bardzo czula i madra jak ktos plakal zaraz byla i pocieszala. jak spalo dziecko pilnowala jak sie obudzilo biegla i informowala ze wstalo. kochana byla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewfwegwg
A smycz gdzie? Widzisz co narobiłeś pusty dzbanie? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfsfdfdsfdfs
jesli ma sie meczyc pozniej to nie warto jej na to narazac, weterynarz wie najlepiej, moglby skosic kase za operacje i nic nie mowic skoro tak ci sugeruje to nie mecz jej czlowiek po zlamaniu jednej konczyny rehabilituje sie dlugi a i tak rzadko kiedy wszystko wraca do normy jesli kochasz swojego psa przemysl co bedzie dla niego najlepsze... pogadaj jeszcze z wetem, nie narazaj jej na cierpienia bo ona nie bedzie wiedziala czemu cierpi, widzialam pare dni temu psa ciagnacego tylnymi lapami, mial usztywniona miednice i byl przekrzywiony ewidentnie po wypadku, nie wygladal za szczesliwego a jego pan nie mial cierpliwosci do niego :( serce sie kroi to jest ufne stworzenie ono jest zdane tylko na twoja łaske zrob tak by nie cierpiała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Musze sie wyzalic...
przeciez napisalam ze ja juz pochowalismy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×