Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ikonka5328

nienawidzę swojego faceta

Polecane posty

Gość ikonka5328

po prostu go nie cierpię ostatnio ciągle się kłócimy, dzień w dzień czasami kilka razy na dzień :O nienawidzę go! w ogóle mnie nie słucha, nie wspiera, nie doradza co powiem to mnie wysmiewa Nasza rozmowa to jedna wielka kłótnia Boziu co się z Nami stało :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ikonka5328
jestem upośledzona w stopniu znacznym, dlatego :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ikonka5328
bo daje mi na drożdżówki a jestem od nich uzależniona:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Coralick - kocha, a zarazem nienawidzi? Ja wiem, że od nienawiści do miłości jest jeden krok, ale to są raczej dwa odmienne wykluczające się uczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ikonka5328
dzisiaj mu to powiedziałam, odpowiedział, że jak chce to mogę odejść, za 10 lat znajdę kogoś innego jak dobrze pójdzie :O tak jakby trzymał mnie na siłę :O jakby nic dla niego nasz związek nie znaczył :O z jednej strony mówi, że mogę odejść z drugiej straszy, że nikogo lepszego nie znajdę :O nie cierpię go !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ikonka5328
mamy po 25 lat 5 lat razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ikonka5328
właśnie... kocham Go, ale mimo wszystko nienawidzę !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja ci powiem ze mi to czasami szlo w parze :( kochalam, bylam raniona i za to w tym samym czasie nienawidzilam... Wiec jednak sie da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ilonko, gdyby facet Cię kochał, to sądzę, że zależałoby mu na tym abyś była szczęśliwa - i to szczęśliwa z nim. I na pewno nie powiedziałby Ci, że możesz odejść. Tak nie mówi osoba która kocha. Ten związek wydaje się bardzo toksyczny i myślę,że Cię wyniszcza. O samej toksyczności świadczy też jego podejście, szantaż emocjonalny "możesz odejść, ale nikogo sobie nie znajdziesz". On tego nie wie, a mówi Ci to tylko po to, żeby Cię zranić. Nie ma co być ze sobą na siłę i brnąć w bagno. Nie może Ci zależeć za Was oboje. Odejdź, ochłoń, jeszcze jesteś młoda i możesz sobie ułożysz szczęśliwe życie. Nigdy niewiadomo, co Cię jeszcze może spotkać. Odchodząc, przynajmniej masz szansę na coś lepszego - a tu Cię spotyka jedynie cierpienie i złość ... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Coralick - bedę się trzymał jednak swojego poglądu, że to jednak nie idzie w parze - to coś niezdrowego. I co, jesteś wciąż z tym facetem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ikonka5328
znajdę nie znajdę to nie takie proste :O nie o to chodzi żeby szukac zaraz kogos innego kocham tego z którym jestem tylko nie rozumiem jego zachowania dlaczego tak krzywdzi, dlaczego się tak zmienił, dlaczego nie rozumie moich potrzeb :O wiecznie ma tylko parszywy kpiący uśmiech na swojej gębie :O jaki to ma sens :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem że nie jest łatwo ;) Widocznie to jego sposób na problemy z którymi sobie nie może poradzić spróbuj z nim jeszcze porozmawiać co się dzieje ;) Bo w związku przecież najważniejsza jest rozmowa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może znajdziesz, może nie. Ja wychodzę z założenia, że lepiej już być samotnym niż przechodzić takie akcje jak Ty i mieć spokojniejsze, poukładane ale stabilne życie. Krzywdzi Cię, kpi, nie zależy mu na Tobie ... jak myślisz o czym to świadczy? Nie możesz kochać za Was oboje, bo będziesz wiecznie nieszczęśliwa. Nie można być z kimś tylko dla samego bycie i z racji,że się kocha tę osobę. W związku potrzeba wzajemności. Jesteś szczęśliwa, spełniona w tym związku, czujesz się kochana, czujesz, że mu zależy na Tobie i że jesteś w centrum jego zainteresowania? czujesz że jesteś dla niego wszystkim? Jeśli nie, to nawet jeśli to bolesne i powoduje cierpienie odejdź. Bo wcześniej, czy później i tak to się skończy, a będziesz cierpiała wówczas bardziej i dłużej :( Nie rozumiem kobiet, że na własne życzenie pakują się i brną w takie bagno z osobami tego niewartymi, podczas gdy inni samotni, mogliby im nieba uchylić/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ikonka5328
rozmowa? on w ogóle nie słucha tego co mówię :O ja mówię jedno, on o czym innym :O ja zaczynam się bardziej denerwować, on się zaczyna śmiać jego zachowanie zaczęło mnie drażnić, to co kiedyś mówił było zabawne dziś jest irytujące i już nie śmieszy każdy jego ruch, krok, mowa, co powie, co zrobi, wszystko jest do dupy!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak jestem, juz 18 lat... Sytuacje kryzysowe mielismy ze 4 moze z czego obecna najwieksza... Mam nadzieje ze uda nam sie to jakos przetrwac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ikonka5328
problem w tym, że on kiedyś taki nie był ta irytacja przyszła jakiś czas temu, i tak trwa 2-3 miesiące :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bycmoze w jego zyciu pojawilo sie cos co go absorbuje a ty stoisz mu na drodze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orrestere
kałamaga kałamaga kałamaga kałamaga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ikonka5328
otworzył swoją firmę... podejrzewam, że to o to chodzi :O wspieram go jak mogę, ale on stał się opryskliwy wiecznie się tylko przechwala czego on to nie dokonał, że założył swoją działalność powiedziałam mu, że to mu się udało, tylko dlatego, że tatuś pożyczył mu siano na otwarcie, ale chyba trochę wjechałam mu na ambicje, bo się zaraz uniósł, że to wszystko tylko dzięki niemu :O ale ja wiem, że to nieprawda :O zawsze wszystko dają mu rodzice i dawali, on twierdzi, że wszystko zawdzięcza sobie a mnie to zaczęło irytować :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ikonka5328
to raczej on mnie staje na drodze :O do wszystkiego :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ehh, sytuacja jest ciężka. Ja nic więcej nie dodam. Może ktoś inny coś Ci doradzi. Ale nie oczekuj, że samo się naprawi. Może w ogóle się nie naprawi. W każdym razie nie tak wygląda zdrowy związek - w nieskończoność tego znosić nie możesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ikonka5328
denerwuje mnie, że on wiecznie bierze siano od swoich rodziców facet ma 25 lat, moim zdaniem powinien już być jako tako na swoim a on się teraz cieszy i przechwala, że otworzył firmę, za którą zapłacił tatuś, i tatuś kupił samochód, i tatuś kupił mieszkanie :O ileż można :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×