Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wściekła forumowiczka

Muszę się wyładować!!

Polecane posty

Gość wściekła forumowiczka

Wynajmuję mieszkanie z 3 dziewczynami, po 2 w pokoju. 2 pracują, 1 studiuje, ja pracuję w domu. Kilka tygodni temu ustaliłyśmy,że każda z nas ma "swój" tydzień sprzątania, tzn. sprząta wtedy części wspólne +swój pokój. Wszystko jest ok, gdy sprzątam ja lub koleżanka z drugiego pokoju. Jakoś nie boimy się używać środków czyszczących itd. A pozostałe dwie? Pierwsza: -trzeba jej za każdym razem przypominać, żeby używała do sprzątania nie tylko wody, ale także środków czyszczących -wyjeżdża do domu na weekendy, bo się uczy, więc zgodziłyśmy się, aby sprzątała w piątki, ale ona woli szorować wszystko w niedzielę wieczorem(wtedy już większość jest posprzątana, bo ja i druga współlokatorka nie potrafimy siedzieć przez weekend na górze śmieci:/) -w swojej części pokoju ma bałagan, ale gdy ma przyjechać jej mama, to MY dostajemy tel żeby ogarnąć jej część pokoju, bo matka ją zayebie Druga: -pracuje na różne zmiany, ale ma 7 dni na posprzątanie, choćby rozłożyła to sobie na części. Nie korzysta z tego jednak -nie szanuje pracy innych- zostawia okruszki i rozlane płyny na stole, bo to nie jej tydzień sprzatania :/ -od niedzieli przypominam jej, że teraz jest jej tydzień sprzątania. Jutro jedzie do domu na 4 dni, więc dziś też jej przypomniałam, to powiedziała, że ona zaraz wychodzi do pracy, a jutro jedzie z samego rana i się nie wyrobi :/ i ewentualnie jak wróci w poniedziałek to może posprzątać! Noż kurva jego mać! A reszta znowu ma siedzieć w brudzie lub zrobić porządek za nią? Już było kilka takich sytuacji i zaczyna mnie to wkurwiać, bo jakoś ja pracuję, ale ze swoich obowiązków się wywiązuję. A ona miała 2 dni wolnego i zabrakło jej czasu na sprzątanie. Tak samo z jej nieuzasadnionymi pretensjami, że za późno jej powiedziałam. Mamy rozpisany grafik, kiedy kto sprząta i SAMA się wpisała na ten tydzień(wybieramy sobie tydzień, który nam pasuje)a teraz wielki foch, bo za późno jej przypomniałam! Sorry,że tak długo, ale musiałam to z siebie wyrzucić, bo nie mogę już patrzeć na kipiący kosz w kuchni i łazience :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnie to zakrawa
zrob myln i tyle, inaczej nic nie zdzialacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wściekła forumowiczka
i co 3 tygodnie mam robić młyn, bo ona "zapomina" o swojej kolejce?:/ wkuuuurwia mnie :/;/;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aqu-qu
Albo zmień mieszkanie, albo przyzwyczaj się do brudu. Serio. Ja tak kiedyś zrobiłam. Mieszkanie było ok, nie chciałam się wyprowadzać, a że mam kłopoty z mówieniem innym co mi nie pasuje, to długo najpierw sama sprzątałam za wszystkich. Aż w końcu przestałam sprzątać i ja. Nawet jak moja kolej była - skoro ktoś wcześniej nie sprzątnął, to czemu ja mam? Po dłuższym czasie pomogło ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wściekła forumowiczka
ależ ja nie mam problemu z mówieniem, co mi leży na sercu :D Już dziś jej wygarnęłam,że miała 2 dni wolne i mogła posprzątać.# tygodnie temu podobnie-awanturę zrobiłam i posprzątała z wielkim fochem. Wkurza mnie tylko, że tak ciężko spojrzeć na lodówkę, gdzie wisi grafik a potem pretensje do wszystkich, tylko nie do siebie. Brud jak brud, ja po sobie sprzątam regularnie(tzn w kuchni, w łazience, na korytarzu), ale niektórzy widać byli wyręczani i nie wiedzą,że takie coś wkurwia innych. Albo jak mam zaprosić koleżankę jeżeli wszędzie leżą porozwalane jej ciuchy po pokoju? a niby dorosła kobieta- mój brat ma większy porządek w szafce :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krakuska ;)
znam ten ból :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wściekła forumowiczka
i jak sobie dziewczyny radzicie gdy prośba i groźba nie pomaga?? wyprowadzka odpada, byłam pierwsza w tym mieszkaniu i nie ustąpię jakiejś łajzie, która boi się sprzątać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak sobie radzę? Odliczam dni do wygaśnięcia umowy i zawijam się z tego syfu. Tobie pozostaje wykurzyć współlokatorki albo zaakceptować ich syfiastą naturę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wściekła forumowiczka
dopóki będą płacić w terminie to właściciele ich nie wyrzucą :( a ja się też nie poddam! będę sprzątać własną przestrzeń i chyba tyle mi zostaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×