Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość teatea90

Pustka

Polecane posty

Gość teatea90

Trzy lata temu byłam pierwszy raz zakochana w koledze ze szkoły, motylki z brzuchu, prawie mdlałam na jego widok na korytarzu w szkole. Czasami pogadaliśmy, chodziliśmy razem do szkoły, ale nic między nami nie było. Potem poznałam całkiem przypadkowo chłopaka z którym byłam przez 2 lata. Byliśmy dobraną parą, wiedziałam, że nikogo takiego jak on już nie spotkam, jednak już od początku trochę czułam, że to nie to. Ale byłam z nim, bardzo chciałam go pokochać tak jak on mnie. Na studiach zaczęło się bardziej psuć, zaczęłam myśleć o tej mojej "szkolnej" miłości, zaczęłam zwracać uwagę na innych chłopaków, coraz częściej sie kłócilismy, pojawiły się wzajemne pretensje. Rozstaliśmy się, mimo tego cały czas mam kontakt, ale zaczęłam go traktować bardziej jak kolegę :( Chce mieć z nim kontakt i chce go tak bardzo pokochać, ale nie mogę. Ostatnio byłam na imprezie i poznałam chlopaka z wydziału, który jest strasznie podobny z wyglądu do tego ze szkoły i jakoś tak mi wszystko wróciło. Brakuje mi tych emocji, tego stanu zakochania, motylków i nie chce już wracać do tej mojej niby miłości ze szkoły. Teraz czuję sie kompletnie bez jakichkolwiek uczuć, czuję pustkę, a chciałabym kochać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wróćłńśćęąźż
przed pieniedzmi miłość jest najważniejsza rozumiem cię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teatea90
To się nazywa pech, trafić na faceta podobnego do tego, co mi się kiedyś podobał, no jak brat bliźniak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Studenciak;)
myślałem że to właśnie fajnie, jak trafiacie podobnego chłopaka do dawnej miłości. Że ten sam typ urody, i wszystko super:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teatea90
Niekoniecznie fajnie, bo on ma dziewczynę. Nie wiem, co o tym myśleć. Miałam fajnego chłopaka, na którego mogłam zawsze liczyć, świetnie się dogadywaliśmy, teraz też mamy kontakt, a jednak chciałabym spotkać ten mój pierwszy "obiekt westchnień", chociaż wiem, że nie chciałabym z nim byc, nie ten charakter. Może to zawsze tak się wraca myślami do tych pierwszych motylków w brzuchu? Teraz mi tego brakowało, nasz związek rozwijał się powoli, było dużo wątpliwości. A teraz kogo poznaje? Chłopaka podobnego do niego, którego charakteru też dobrze nie znam. Powtórka z rozrywki, ale chciałabym się od tego uwolnić i pokochać mojego byłego na tyle, żebym nie musiała sobie zawracać głowy jakimiś starymi sprawami. Chociaż może tak miało być, nie wiem. Nie mam już siły żyć z takimi wątpliwości, do tego doszły pretensje, kłótnie, więc się rozstaliśmy. Co ma być to będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teatea90
Chciałabym kogoś pokochać tak żeby nie mieć żadnych wątpliwości. Może nie umiem, zawsze trzymam dystans, zastanawiam się nad wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×