Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość matka chrzestna k

chrzest-ile w kopercie?

Polecane posty

nie dalam 1000 tylko 800 zl. wiem ze to duzo za duzo ale taka presja rodziny niestety... przyklad swieta: kupilam malemu piramide dalam ok 70 zl a mama jego "myslalam ze mu kupisz stolik edukacyjny" :-/ no tak stolik w koncu kosztuje pewnie ze 200 zl a nie 70 :-/ ja tez nie lubie zastaw sie a postaw sie bo to nie ma sensu. nie musialam sobie niczego odmawiac zeby tyle dac ale nie ukrywam ze mi sie to nie podobalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do tej kobiety wyżej
mnie też stać i nawet żeby dać 5tys., ale czy o to chodzi w tym święcie? uważam powinno się dawać stosownie do okoliczności, a nie wymogów rodziny. Dziwię się że nie powiesz jasno rodzinie,że ci się nie podoba takie naciskanie co powinnaś kupić i kwoty rzędu 200zł są trochę za duże jak na prezent pod choinkę czy urodziny. A jak babcia chciała, to mogła sama kupić ten stolik, czemu im nie powiesz? przecież oni cię mentalnie "terroryzują" może duże słowo, ale ja tak to widzę. Wymuszają na tobie, a ty jak łania się zgadasz, pomimo że sie w środku gotujesz. Jest takie ładne słowo: ASERTYWNOŚĆ ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miszkaa123
ja jestem studentka i nie pracuje i na chrzest chrześnicy dałam 200 zł plus kupiłam torta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to nie babcia wyskoczyla z tym stolikiem tylko mama dziecka. dalam na chrzest tyle ile dalam ale nie mam zamiaru teraz fundowac mu prezentow za nie wiadomo jakie pieniadze - mam komu kupowac bo mam wlasne dziecko i wole jej cos kupic. smieszna jest ta cala sytuacja w tej rodzinie bo widze ze tylko czekaja na jakies prezenty ode mnie dla malego a babcia odkad maly sie urodzil o wnuczce (a mojej corce) juz zupelnie zapomniala. zanim maly sie urodzil to jeszcze od czasu do czasu cos tam jej kupila np. body czy bluzeczke a odkad maly jest na swiecie to juz tylko w niego "inwestuje" (pomijajac jedynie swieta BN) a mojej corce zapomniala. ja mam taki stosunek ze coz trudno, nie jest to ich obowiazkiem, tylko czasami jest przykro jak sie pojedzie i tylko jest niunio to niunio tamto a o mala nawet nie zapyta. ale generalnie mam to w d... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nfnfhnhn
amlkowa-szczyt chamstwa zeby tk matka dziecka wprot waliła co kupic,ja bym nic nastepnym razem nie kupiła:-0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
my w 2-gi dzień świąt wraz z mezem jesteśmy chrzestnymi u synka mojej siostry ( ciotecznej) - dajemy 1.000 zł, oprócz tego kupiłam na allgero ładną szatkę z haftem i świecę, kupiłam też biały kocyk do okrycia w kościele i dzisiaj tak "z siebie" biały sweterek jakby było bardzo ciepło, bo mały ma kupiony strój taki z kurteczką polarową ( to kupowała siostra ). Ale trochę mnie zastanowiły niektóre wpisy,,, Czy to ja powinnam płacić za ubranko do chrztu ???? Ja pojechałam z siorką na zakupy wybierać ubranko, ale płaciła ona ... Głupio, tak ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koleżanko wyżej
teneryfa to co ty dasz na komunię?? aż boję się pomyśleć :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bez przesady, parę osób wypowiadało się ze dało po 500 zł - to tak jak my - od jednego chrzestego 500 i od drugiego też 500 zł. Jak byliśmy na chrzcinach u jej pierwszej córki to daliśmy 500 zł 3 lata temu - wiec nie będe się wydurniała. Mój brat dał mojej córce na chrzciny 1000 zł , od chrzestej dostała 500 zł - to było 3 lata temu. Tak mi sie wydaje że po tyle się daje i nie jest to jakaś kwota z kosmosu - przynajmniej w moim regionie. Rozmawiałam z kolezankami i nie są zszokowane wysokością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka chrzestna k
moja coreczka miala chrzest 2 lata temu,ale nie pamietam ile dostała pieniedzy od kogo. wiem ze ubranko kupowała jej do chrztu chrzestna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nie rozumiem dlaczego masz dawac pieniadze?? Ja mam jednego syna juz drugie w drodze i kategorycznie mowie ze nie chce od nikogo pieniedzy!! Chrzestni sa poto zeby zajac sie dzieckiem jak zabraknie rodzica ewentualnie pomoc w potrzebie wiec nie rozumiem dlaczego masz dawac kase?? Rozumiem ubranko, swieczke, pamiatke chrztu, medalik czy lanczuszek ale pieniadze?? Ludzie bez przesady !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OnaNieMaWacka
jakie to durne, ile dacie, ile mam dać, chyba wszyscy zapominają czym jest chrzest, to nie targowisko próżności, niebawem ja też będę chrzcić swoje dziecko i mój brat będzie ojcem chrzestnym a mamą będzie cioteczna siostra męża, oni jeszcze studiują mieszkają u rodziców, ja mam zamiar wszystko kupić dla dziecka co niezbędne a oni mają tylko poświadczyć na chrzcie, że będą godnie tę rolę spełniać, nie wymagam od nikogo kasy, prezentów, nikogo nigdzie nie będę zapraszać na obiady, wynajmować restauracji, mamy odwalić co trzeba, cyknąć fotkę i do domu. w dupach się poprzewracało...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teneryffaa pytałaś o ubranko. To ja Ci odpowiem: ja za tydzień podaję i kupiłam ubranko (wszystko wyszło ok 240zł). Do tego jeszcze jako pamiętkę kupiłam zestaw do gipsowego odlewu 3d z grawerem, ramką itd. za 130zł http://www.zatrzymajczas.net/ Na więcej mnie nie stać, bo nie pracuję- jestem jeszcze studentką. Ale jak czytam niektóre wpisy to jestem przerażona... Jak dajesz pieniądze, to raczej już ie ubierasz... Każdy ma inny stosunek do tego tak na prawdę. Uważam, że mały dużo od nas dostanie, bo moi rodzice dają jeszcze 300zł. To że Twoja pociecha dostała od chrzestnego 1000zł to nie znaczy, ze Ty tez masz tyle dac... A jakby dostała 10tys, to też bys tyle dała swojemu chrzesniakowi? Przykre jest, bo ludzie nie chcą za bardzo zostawać chrzestnymi, bo to mega wydatki, bo bardzo często rodzice nadają im taką funkcję sponsora i wymagają niewiadomo czego!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiadomo, że jakbym była studentką to bym 1000 zł nie dała. Ja jestem chrzestną u mojego brata , ale to było kilkanaście lat temu i ja miałam wtedy 17 lat - wiadomo, że nie dałam żadnej koperty ani nic nie kupiłam. Moja mama dała. Napisałam o moim bracie dla przykładu ile w mojej rodzinie daje się na takie uroczystości. Nie jest żadną tajemnicą gdzie kto pracuje i na jakim poziomie żyje. I nie jest to na zasadzie zastaw się a pokaż się. Nie wiem jakoś tak nie żałujemy na dzieci czy np. na wesele. Co innego jakbyśmy nie mieli, ale akurat na te 1000 zł nas stać, więc z przyjemnością podaruję je chrześniakowi. Podejrzewam, że reszta "zwykłych" gości da po ok.500 zł od pary - my gdybyśmy chrzestymi nie byli własnie tyle byśmy dali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie no ok:) Ale musicie być dosyć zamożną rodziną, bo moja mama daje 300zł za siebie i tatę i uważam, że to w zupełności wystarczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kumataqita
"Chrzestni sa poto zeby zajac sie dzieckiem jak zabraknie rodzica ewentualnie pomoc w potrzebie wiec nie rozumiem dlaczego masz dawac kase?? " DOKŁADNIE!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja córka rowniez dostała sporo pieniedzy, nawet sie tego nie spodziewalismy. Od dziadkow z obu stron po 500zł, tak samo od rodziców chrzestnych po 500zł. Reszta gosci dawała po 200-300zł, + lezaczek, dwie pary kolczykow, tort byl od chrzestnej, a i krzeselko do karmienia. A chrzest byl na 22 osoby + my rodzice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kitekatka
Byłam chrzestną u siostry i kupowałam tylko ładną czapeczkę (bo ona nie mogła dostać), tradycyjnie medalik i szatę chrzcielną. Od siebie dałam karuzelę i ubrałam wózek i pościel kwiatami i asparagusem. Żadnych pieniędzy siostra nie oczekiwała. Jesteśmy normalni :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kitekatka
Byłam chrzestną u siostry i kupowałam tylko ładną czapeczkę (bo ona nie mogła dostać) i TRADYCYJNIE: medalik i szatę chrzcielną. Sprezentowałam karuzelę (bo chciałam) i ubrałam kwiatami i asparagusem pościel chrzcielną i wózek. Siostra nie oczekiwała pieniędzy - jesteśmy normalni :P Chrzestni powinni zobowiązać się do opieki i wychowania dziecka, jeśli/gdy zabraknie rodziców, NIE DO ŁOŻENIA na chrześniaków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A to ze corka dostala pieniadze to oznacza ze jestesmy nienormalni/ ja sie o pieniadze nie prosiłam nikogo. A wszystko co uzbierała, łacznie z kwota z roczku zostało wpłacone na jej ksiazeczke, wiec ja tu nic dziwnego nie widze. moim zdniem wogole nie potrzebne jest to obrazanie, ile masz, tyle dasz, i po sprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ffdfdfsd
Od jednego i drugiego rodzica dostałam 400zł + upominek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oliwkowa mamusia:* ale nikt nie mówi, że jesteś nienormalna ;) Nie mamy wpływu na to, co dostajemy, a wiadomo, że większość da pieniądze. Ja wolałam kasy i wielkich prezentów nie robić, tylko ubrałam i pamiątkę kupiłam, bo musiałabym dać chyba z 1000zł, żeby rodzice malucha byli zadowoleni... Z tymi weselami, chrzcinami to jedna wielka katastrofa, bo takie czasy przyszły, że większość myśli o pieniądzach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a wyświechtany teks " rodzice chrzestni sa po to by zająć się dzieckiem gdy zabraknie rodziców" to jest chyba z kosmosu ... Jaki sąd przyzna opiekę nad małoletnim dzieckiem ludziom którzy byli jego chrzestnymi ??? Wiadomo, że w pierwszej kolejnosci licza się bliskie więzi dziecka i to zazwyczaj są dziadkowie - dopiero potem pod uwagę brane jest rodzeństwo zmarłych i pozostała rodzina, nie mówiąc o tym że czesto chrzestni wogóle nie sa z rodziny. Chrzestny ma być obecny w życiu dziecka, pokazać mu właściwą drogę, przekazać wartości - a nie być alternatywą w razie śmierci rodziców ! Dlatego uważam, że lepiej wziąć na chrzestnych przyjaciół niż np. kuzynostwo z którym się widujesz raz na rok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka164354
Odkurzam temat. Wkrótce zostaną mamą chrzestna maluszka- chłopczyka. Jest to synek siostry męża. Myślałam , że kupię pamiątkę z grawerem (nie srebrne smoczki, łyżeczki czy grzechotki, ani "odlewy") ale np. coś takiego http://allegro.pl/aniolek-na-chrzest-srebrny-obrazek-grawer-i2668387923.html i dam kopertę z pieniędzmi. Nie zarabiamy z mężem dużo, dam do koperty tyle na ile mnie stać po prostu. Szwagierka doskonale wie w jakiej jesteśmy sytuacji finansowej, więc na pewno nie z powodów finansowych wybrała mnie na chrzestną. I chwała Jej za to , mądra dziewczyna tzn. mam na myśli to, że wie iż nie pieniądze są najważniejsze. Ojcem chrzestnym jest szwagier. Poddał mi propozycję kupna wspólnie złotego łańcuszka z medalikiem. Mam mieszane uczucia co do takiego prezentu... Po pierwsze jest drogi, a nie dam przecież tylko tego prezentu tylko koperta powinna być również, po drugie kiedy to dziecko założy ten łańcuszek za dobrych kilka lat. ....Moim zdaniem taki prezent jest odpowiedni na Komunię a nie na chrzest. Co Wy o tym sądzicie ? Po za tym jeśli macie jakieś fajne pomysły poddajcie mi proszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po prostu odmow mowiac ze
masz inyn prezent juz przygotowany i czesc :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwjrfhwiufhf
Jak ja sie ciesze, ze nie mam chrzesniakow :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka164354
Po zastanowieniu się najprawdopodobniej kupię wspólnie z Nim łańcuszek z medalikiem ale już nie będę dawała pieniędzy tylko kupię ładną pamiątkę z grawerem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka333
Z całą pewnością nie powinno się dawać w ramach prezentu na Chrzest pieniędzy. Zostaną one wydane, zapewne na dość trywialne rzeczy a dziecko jak podrośnie nie będzie nawet wiedziało co dostało. Chrzest to przede wszystkim bardzo ważny sakrament i poza niezwykle odpowiedzialną rolą rodziców chrzestnych, ważne jest aby maluch dostał jakąś pamiątkę chrztu, fajnie gdy będzie też grawer z datą. Nigdy nie zapomni jakiego dnia odbył się Chrzest. Moja córcia dostała od matki chrzestnej jako prezent na chrzest taką grzechotkę http://www.wszystkonachrzest.pl/grzechotka-ze-srebra-rozowymi-kamieniami-p-357.html. Bardzo ładnie wykonana i jako typowa błyskotka znajduje się w centru zainteresowania małej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilann86
chrzestna czy chrzestny to wymóg kosciola kto sie pcha na siłe wiec jakie są zobowiązania że zostajemy chrzestnymi. Ja nigdy nie patrze aby chrzestni moich dzieci mi cos dawali bo to ja ich prosilam o to. Maja ochote to moga dac cos z własnej woli ale nigdy nie wymagam.Uważam ,że nie maja zobowiazania nic dawania.Takie jest moje zdanie. Niekiedy nie stać ich a rodzice wymagaja bo są chrzestnymi ale oni sie nie wpraszali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kakakakakasia
Trzy lata temu chrzciłam córkę, jej matką chrzestną jest moja przyjaciółka, ojcem chrzestnym - brat męża. Od każdego dostaliśmy po 400zł i później opieprzyłam ich, że tak dużo. Jak już chcieli koniecznie dawać kasę, to po 100zł maksymalnie, to nie wesele. Ubranko, szatkę, świecę i całą resztę kupiliśmy sami, żeby nie narażać chrzestnych na koszty, bo to nie o to w tym wszystkim chodzi. Chrzestni moich dzieci wiedzą, że w razie czego mają się nimi zająć, pomóc wyprowadzić na ludzi, a nie sponsorować, bo jak nie to ich będę straszyć po nocach ;) Tydzień po świętach jesteśmy zaproszeni na chrzciny, żadne z nas nie podaje dziecka, w kopercie będzie 100zł + karta okolicznościowa i moim zdaniem to w zupełności wystarczy. Teraz ludzie mają potworne oczekiwania finansowe, koleżanka wkrótce idzie na wesele i chce dać "na czepek" 1000zł, a nie jest nawet z rodziny, tylko koleżanką panny młodej, w dodatku matką samotnie wychowującą dziecko, zarabia najniższą krajową, ale żadne argumenty do niej nie trafiają, bo się boi "co ludzie powiedzą"... Znam przypadek gdy państwo młodzi w czasie oczepin układali koperty w kolejności podchodzenia gości, a potem na filmie sprawdzali, która koperta od kogo i kto ile dał, a jak było od kogoś ich zdaniem za mało, to urażeni zrywali kontakt... To chore...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×