Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość megryan

Szukam pomocy...

Polecane posty

Gość megryan

i uzdrowienia samej siebie...w przeciwnym razie pozostane do konca sama i samotna, a co gorsza strace jedyna prawdziwa Milosc mojego zycia. Pozornie moje zycie wyglada calkiem normalnie...pozornie. Dwa lata temu poznalam Mezczyzne ...madrego, inteligentnego, a przede wszystkim o dobrym sercu. Pokochalismy sie bardzo i rozpoczelismy wspolne zycie. Oboje mamy za soba tzw. przeszlosc. Jestesmy po rozwodzie, mamy dzieci z porzedniego zwiazku. Moj problem to moja osobowosc. Zazdrosc, obsesje na temat kobiet z Jego przeszlosci, chec totalnej kontroli, a do tego "ucieczka" przed swiatem- to chyba moje najwieksze utrapienia. Moj Mezczyzna zarzuca mi,ze nie ma oddechu przy mnie, ze zyjemy w izolacji od znajomych, przyjaciol,ze nieustannie spotykaja Go podejrzenia i zarzuty z mojej strony. Klocimy sie bardzo czesto, a klotnie przeradzaja sie w potworne "burze, kataklizmy". Kazde z nas wyrzuca z siebie wlasne zale, granice kultury, taktu w tych scysjach zostaly juz przekroczone. Przyznaje, ze to ja nie przebieram w slowach, On w znacznym stopniu potrafi zapanowac nad jezykiem. W chwilach zgody, pokoju rozmawiamy z soba bardzo duzo, tlumaczymy wzajemnie co i jak robic, zeby nie dopuszczac do konfliktow. Ale one wracaja z jeszcze wieksza sila. Kocham tego czlowieka, pragne przezyc z Nim reszte zycia. Jednoczesnie wiem, ze mimo moich zalow do Niego, zdecydowanie wieksza odpowiedzialnosc/wina za zaistniala miedzy nami sytuacje spoczywa na mnie. Jestem tego swiadoma, a zarazem nie potrafie zmienic w sobie tego, co sama dostrzegam jako zle i zgubne, utrudniajace czy wrecz uniemozliwiajace szczesliwe zycie. Bardzo prosze o rady, wskazowki... Chetnie odpowiem na pytania. Z gory bardzo dziekuje. Pozdrawiam cieplo.Megryan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość constantine J
tępa dzido...Do specjalisty nie chodzisz,dzieciom krzywdę robisz i tyle w temacie.Nie interesuje mnie co robisz ze swoim życiem, możesz się powiesić ale nie masz szacunku,skrupułów i empatii dla własnych i cudzych dzieci.Jesteś popaprana egoistką a dzieci stana się podobne bo jaki wzorzec im dajesz debilko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem czy to Ci pomoże ale ja mam jedno swoje motto.. nie pozwól żeby psycha rządziła Tobą, to Ty masz rządzić psychą.. zapewne jesteś osobą bardzo emocjonalną, zatem czas powiedzieć stop emocjom i uaktywnić rozum.. wbrew pozorom to nie trudne. Też byłam taka zaborcza, zazdrosna.. przeszło mi, zmieniłam się. Co mi pomagało..? Wyjścia z koleżankami do kina, do klubów, na zakupy.. Spróbuj coś dla siebie robić... O przeszłość nie można być zazdrosnym. jeśli sobie z tym nie radzisz to polecam psychologa.. to żaden wstyd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wobec tych,ktorzy uzywaja wulgarnego, obrazliwego jezyka wobec innych Administratorzy Forum powinni wyciagac konsekwencje. Wypowiedz "constantine j" swiadczy o powaznych zaburzeniach psychicznych tegoz osobnika. Licze na reakcje moderatorow strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×