Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość milla_82

Kiedy sypie się życie...

Polecane posty

Gość milla_82

Poradźcie mi coś proszę... Jestem z chłopakiem 2 lata rok razem mieszkamy.Między nami jest 6 lat różnicy. Na początku się świetnie dogadywaliśmy było nam cudownie... Czasem tylko posprzeczaliśmy się o jego pracę i tyle. Potem jak zamieszkaliśmy razem sam zadeklarował się moim rodzicom, że będą zaręczyny ślub.... Ale od tego czasu ni widu ni słychu... Do tego dodam że mieszkamy z teściami... Oczywiście są ciągłe waśnie sprzeczki... A ja jakoś tak chcąc żeby dobrze w sumie sama dałam się zapędzic do zajmowania się domem... I widzę, że dopiero teraz to wszystkim pasuje... Oprócz mnie. Do tego juz się nie dogadujemy tak jak kiedyś albo nawet mogę powiedziec, że wcale... Ciągle słyszę że mi się coś nie podoba, że jak chce coś więcej to może jak skończę studia(a to jeszcze 3 lata)... Zaczynam szczerze mówiąc miec tego dośc... Najchętniej wrócłabym do domu i zaczęła normalnie życ a nie tak jak ktoś uważa że powinnam... Z drugiej strony szkoda mi tych 2 lat naszych wspolnych planów... Domu, rodziny...A z drugiej strony nie wiem już wcale czy chce tak dalej życ. Poradźcie mi coś... I szkoda za długie wywody ale jakoś krócej sie nie bardzo dało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hajdulla
Z drugiej strony szkoda mi tych 2 lat naszych wspolnych planów... Domu, rodziny...A z drugiej strony nie wiem już wcale czy chce tak dalej życ. Czego Ci szkoda? Dwóch lat wspólnych marzeń? Czyli przeszłości i planów na przyszłość. Chcesz życ w ziązku z kimś tylko dklatego, ze już (aż) dwa lata ze sobą jesteście i szkoda byłoby to skończyć? Albo dlatego, ze fajnie Wam sie marzyło? Patrz na dzień dzisiejszy - chcesz żeby jutro, pojutrze, popojutrze ... był taki sam dzień jak dziś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znowu to pitolenie
Masz przedsmak tego, jak będzie wyglądać twoje dalsze życie... Tak bardzo ci tego szkoda? Co może zmienić się po ślubie oprócz tego, ze pojawia się dzieci? Prawdopodobnie związałas się z nim z miłości, ale swoje życie powinnas planować już z rozsądku. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trytruyiu
z jakimi tesciami szmato? nie jesteś zoną, to nie są twoi tesciowie dziwko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kit kat breake
dziecko bierzesz sie za dorosłość a gów no masz pod nosem. Kto robi takie głupoty? Zryte panny z ciśnieniem na faceta,dom i dorosłość. Wracaj do stanu z przed 2 lat i zacznij od nowa.Tu masz zaje bane, bo sama na to pozwoliłaś a koleś to szczeniak nr 2. Mieszka sie wtedy,gdy mozna samodzielnie,jest sie ogarniętym i wie sie z kim. Nie masz niczego z tych rzeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milla_82
Fajnie sie kogoś wyzywa ot tak, bo najprościej. To było tak propozycja wyszła stąd, że po prostu mieliśmy mieszkać u nich wygodniej głównie dlatego że miałam dużo dużo bliżej do szkoły, tam prace znalazłam. I propozycja wyszła jakoś tak. Mieliśmy opory ale stwierdziliśmy że w sumie zanim coś dla siebie znajdziemy to te pare miesięcy jakoś damy rady. Oboje mieliśmy całkiem niezłą pracę wtedy i szukaliśmy mieszkania już było nagajone takie co by nam pasowało.Tylkoże potem musiałam zmienić pracę na gorszą niestety nno i tak to zostało. Z tym że mam na co pozwoliłam to akurat macie rację, to bardzo dobrze wiem. Nie bardzo tylko wiem jak do tego doszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×