Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość fdghjyurrt

Mam jedną przyjaciółkę - siebie samą

Polecane posty

Gość fdghjyurrt

Jak jest mi przykro to sama siebie pocieszam, sama siebie przekonuję, że będzie lepiej, sama siebie uspokajam. Czy to jest żenujące? Mam znajomych, kolegów i koleżanki ale nie chcę się pokazywać im ze strony słabeusza. Nie chcę żeby wiedzieli o mnie za dużo. Ludzie służą mi tylko miłemu spędzaniu czasu, nie ma nikogo do kogo mogłabym żywic jakieś głębsze, ciepłe uczucia. I nie chcę mieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość volkswagen..
troche zazdroszczę, masz silna osobowosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejże
To bardzo mądra i dojrzała postawa. Gratuluję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda żonaaa...
Ja też nigdy nie lubiłam mówić o jakichś moich kłopotach, jakoś tak nie chciałam, żebyktoś wiedział, że coś u mnie nie tak..ale jednocześnie miałam taką chęć wygadania się komuś, nie duszenia tematu w sobie i tak jest do tej pory.. Tyle, że w tej chwili chętnie bym się komuś wygadała ale nie bardzo jest komu, nietakim osobom..Najchętniej opowiedziałabym swoją historię komuś obcemu, obiektywnemu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejże
No to się wygadaj. Zawsze się znajdzie ktoś kto przeczyta a może nawet skomentuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sddddsds
troche to dziwne jak dla mnie ale ludzie sa różni :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×