Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bede niewierna!

sprzedam diablu dusze?

Polecane posty

Gość głos z nieba...
idz do koscioła poki mozesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bede niewierna!
prowo? a w to co napisalam mi wierzysz? nie pamietam nic z tego "stanu", jedynie to ze nie moglam sie ruszyc ani wydobyc z siebie glosu i pamietam tylko jak strasznie mi sie w glowie krecilo i jak gwaltownie przewrocilam sie na plecy :O jak mi nie wierzysz to poczytaj o tym :O mialam juz kontakt z demonem :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bede niewierna!
nie pamietam dokladnie jak to sie nazywa ale takie zjawisko wystepuje :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość głos z nieba...
no to idz do koscioła a nie coś wymyslasz. potrzebujesz pomocy od egzorcysty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bede niewierna!
zadnej wizji nie mialam w czasie tego tylko to obezwladnienie i rozpacz bo nic nie moglam zrobic, a dosc swiadoma bylam, bo chcialam rozpaczliwie siegnac po komorke, ktora zawsze mam przy poduszcze zeby zadzwonic po pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Macieq 121
Skoro miałaś to zn że istnieje , czyli mam szansę na niemałą kaske :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bede niewierna!
Macieq ja nie zartuje :) wkurwilam sie teraz, za darmo mnie bedzie ruchal :O nie uwazasz ze jak pojde do kosciola to tym bardziej mnie beda nawiedzac?:O w koncu opetani zostaja ci najbardziej religijni i wierzacy zazwyczaj :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bede niewierna!
głos z nieba... no to idz do koscioła a nie coś wymyslasz. potrzebujesz pomocy od egzorcysty. i mnie kurwa przestraszylas :O wycofuje sie, zadnemu diablu nic nie sprzedam :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość głos z nieba...
nie przeraża Cię to co Cię spotkało? ile Ty masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bede niewierna!
20 :O to bylo juz jakis czas temu i sie nie powtorzylo, no pamietam ze jak sie wtedy przebudzilam to troche przerazona bylam, ale nie wiedzialam, ze istnieje taka definicja tego :O nie uwierzylam w to oczywiscie, ale skojarzylam pewne fakty, np to ze lezalam na plecach jak sie przebudzilam :O ale to moze zbieg okolicznosci :O czasami czuje moce nieczyste wokol siebie ale sie przyzwyczailam juz, a z pewnoscia sobie to wmawiam :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale to akurat nie jest opętani
"nie moglam sie ruszyc ani wydobyc z siebie glosu i pamietam tylko jak strasznie mi sie w glowie krecilo i jak gwaltownie przewrocilam sie na plecy"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bede niewierna!
nie jestem wielka racjonalistka, ale prosze Cie, to tylko wierzenia :O da sie to z pewnoscia wytlumaczyc naukowo, to stan przejsciowy miedzy snem a jawa, cholera ni huja nie pamietam nazwy, bo bym o tym poczytala :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bede niewierna!
18:18 [zgłoś do usunięcia] ale to akurat nie jest opętani "nie moglam sie ruszyc ani wydobyc z siebie glosu i pamietam tylko jak strasznie mi sie w glowie krecilo i jak gwaltownie przewrocilam sie na plecy" wiem ze to nie opetanie, ale jest to tlumaczone przez tych mnej racjonalnych jako gwalt zadany przez demona :O nie chodze do kosciola, nie modle sie, dobrocia nie grzesze to po huja mnie maja opetac?:O chociaz przyznam, przed snem sie profilaktycznie zegnam bo jednak jakis niepokoj czuje :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość głos z nieba...
wiem o czym mówisz. Myślę, że masz jakieś stresy na codzień, może coś sie nie układa. W nocy nasza podświadomość przetwarza wszystko, dlatego śnią nam się dziwne rzeczy. Znam temat snów, świadomych snów. I wiem jak sie czujesz, tez kiedyś miałam takie dziwne epizody. Ale to nasza psychika. Wszystko co dzieje sie u nas w głowie może przerodzić sie w prawde. Np wmawiając sobie że jesteśmy chorzy, zachorujemy. Dlatego myślę, że może masz nerwice lub stany lękowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość głos z nieba...
a żebyś się lepiej poczuła, razę idź do kościoła do spowiedzi. Tak symbolicznie i dla siebie. Idź do Komunii Św. i wiedz że od teraz jest z Tobą Bóg. DOBRO. i zawsze bedziesz mogła odmówić sobie Ojcze Nasz gdy bedziesz sie bała. To nabierze wtedy mocy i zaznasz spokoju:) Musisz odnaleźć harmonię, bo wydaje mi sie że jesteś pogubiona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bede niewierna!
ogolnie hujowo sie czuje ostatnio, nerwice jakies tam przechodze od dziecka :O czyli to nie byl demon?:O z jednej strony za nic w to nie wierze a z drugiej to troche sie boje, nigdy jakas bardzo strachliwa nie bylam, typu ufo, diably itd wierzysz naprawde w demony i w ta moc zla? czy naprawde uwazasz ze takie pisanie na kafe je do mnie przyciagnie? nie pytam ze strachu, raczej chetnie poslucham osoby z odmiennym zdaniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bede niewierna!
glos z nieba ja bardzo chetnie pojde do spowiedzi porozmawiac z ksiedzem, zabieram sie za to od paru msc, ale ide tak tylko zeby pogadac, bo rozgrzeszenia od katolickiego ksiedza nie dostane, nawet z powodu tego ze nie zaluje czegos, co przez kk jest uznawane za grzech, chyba nawet ciezki, nie bede pisac co, ale dla mnie to grzechem nie bylo, to bylo uczuciem z mojej strony, nie czuje po prostu zeby to byl grzech zeby bog, jesli istnieje mogl mnie za to ukarac, ale porozmawiac isc moge, nie bede jednak klamac, ze zaluje czegos, czego nie zaluje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość głos z nieba...
ja .. ja nie wiem czy kościól mówi prawde, nie sądze żeby nasza religia była wyjątkowa a reszta ludzi z innymi religiami potępiona. Ja wierze że jest Dobro i Zło. Że jest Ktoś tkto stworzył cały ten Swiat. Że jest Bóg. Nie odważe sie powiedzieć że diabeł nie istnieje. Byc może coś takiegoo ucielesnione zło jest. Wiem że jeśli ja zechce być dobra i postępować zgodnie z moim wewnętrznym sumieniem, będe szczęśliwa. Bo w każdym z nas jest taki wewnętrzny Głos, nie wiem co to jest. Może Bóg.. Ale słuchając Go jestem szczęśliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość głos z nieba...
no ja też nie żałuje tego że sie kocham z moim narzeczonym... Miłość jest najważniejsza. nie wiem czy to złe jest. wszystko ma swoje za i przeciw. Ale w Boga wierzę, w to że zawsze gdy potrzebuje On ze mną jest. Wystarczy spojrzeć na swoje życie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bede niewierna!
wiec mi moj glos mowi ze nie popelnilam grzechu, raczej glupote, ale nie powinnam rozpatrywac tego w kategorii grzechu. w sumie byc moze od boga odeszlam wlasnie przez kk, nie wiem, chce wierzyc ze cos jest po smierci, ale nie moge sie przemoc by byc szczesliwa wierzac w kogos kto rozdziela tak nierowno, nie przemawia do mnie argument, ze jest diabel i ze nagroda czeka po smierci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bede niewierna!
18:35 [zgłoś do usunięcia] głos z nieba... no ja też nie żałuje tego że sie kocham z moim narzeczonym... Miłość jest najważniejsza. nie wiem czy to złe jest. wszystko ma swoje za i przeciw. Ale w Boga wierzę, w to że zawsze gdy potrzebuje On ze mną jest. Wystarczy spojrzeć na swoje życie... tu wlasnie chodzi o cos innego, nie o "cudzołożenie" [wg kk, bo ja osobiscie oczywiscie tak tego nie odbieram], powiedzialabym ze wg kk to cos ciezszego kalibru. tak czy inaczej, nie uwazam, by ta osobe postawil na mojej drodze szatan, by mnie zwiesc na manowce, cos mi ta osobe na drodze postawilo, bo jedna moja lub jej odmienna decyzja i nigdy by do tego nie doszlo, a moja decyzja spowodowana byla ciagiem wydarzen itd itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość głos z nieba...
nie musisz, nic na siłe. Ale przecież to nie Bóg rozdziela... Mamy wolność, tak? więc możemy wybierać. Gdyby było po równo to Bóg musiałby ingerować w naszą wolną wole. A ja wierze w to że każdy jest panem swojego życia. Co wybierzesz to masz. Np gdy matka nie bedzie uczyła swoim przykładem dzieci, szacunku do dziadków, to te dzieci szacunku w stosunku jej tez nie okaża - logiczne nie? trzeba byc przykładem. Albo jak człowiek nie bedzie pracował to na jedzenie nie bedzie miał, kasza z nieba mu nie spadnie. a jak sie weźmie do roboty to i coś zarobi. Trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje życie, wiedzieć że to co mnie spotyka to moja zasługa. A nie obwiniać kogoś za nasze błędy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bede niewierna!
patrzac na swoje zycie, dochodze do wniosku ze byc moze cos mnie w jakis tam sposob chronilo, duzo przykrych doswiadczen od dziecinstwa, bardzo przykrych, skutki odczuwam do dzis, ale psycholog sam mi powiedzial, ze znioslam to nadzwyczaj dobrze, bo inne dziecko pewnie nie daloby rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość głos z nieba...
Jestem z Ciebie dumna:) Co Cię nie zabije to Cie wzmocni:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bede niewierna!
to co piszesz, to prawda, chodzilo mi raczej o rzeczy ktore powiedzmy pochodza od boga, sa wrodzone, przyklad - jednemu daje urode, drugiemu inteligencje, trzeciemu i to i to, czwartemu nic, tego nie rozumiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bede niewierna!
szczerze, to mnie to chyba malo wzmocnilo :P ale jak ktos powiedzial - mam slaba psychike, ale twarda dupe, latwo mnie powalic i dobic, ale jakos zawsze sie dosc szybko podnosilam i otrzepywalam, zeby niestety upasc po raz kolejny. teraz zaliczylam kolejny upadek, i o dziwo, obiektywnie rzecz biorac, sama sobie zadalam cios, subiektywnie - obwiniam wszystkich dookola.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość głos z nieba...
a bo może jest tak, że naprawde człowiek rodzi sie od razu z przeznaczeniem dla drugiej osoby... i dlatego sie po prostu uzupełniamy jako całośc. a pozatym piękno i reszta to sprawa gustu. a ta równość to coś więcej niż illość zer na koncie, czy krost na twarzy. To coś że jesteśmy ludźmi sprawia że wszyscy mamy takie same prawa, że jesteśmy równi dla Boga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość głos z nieba...
Zacznij rano wstawać i znajdź kilka rzeczy, nawet jedną za którą jesteś wdzięczna życiu i tak codziennie. Wiesz że to pomaga?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bede niewierna!
poczytam :) mam ostatnio taki okres w zyciu, ze za nic doslownie za nic nie jestem wdzieczna ale sprobuje, moze cos pomoze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×