Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zanudzona..............

nowe miasto - zero znajomych, KRAKÓW

Polecane posty

Gość zanudzona..............

Przeprowadziłam się pół roku temu do Krakowa z chłopakiem, on studiuje ma swoich znajomych, ja pracuje, nie znam tu nikogo, z jego znajomymi jakoś nie mogę się dogadać, ja mam 22 lata oni po 19 ( mój facet 23) ale jakoś nie potrafię z nimi nawiązać wspólnych tematów... brakuje mi koleżanek, jakiegoś wyjścia na piwo czy na kawę.... Masakra nawet nie ma z kim pogadać..... juz szału dostaje w tym domu........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kavinsky
jesteś chyba aspołeczna...W Krakowie mozna nawiązać masę znajomości w niemal kazdym miejscu! Rusz du psko i głowe!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sucha kromka chleba
Jestem z Krakowa i śmiem twierdzić, że tutaj to jakiś cud nie znać nikogo :) Idź gdziekolwiek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zanudzona..............
właśnie nie.... u siebie w mieście miałam mnóstwo znajomych, zawsze było z kim pogadać czy wyjść a tu......... co mam wyjść na miasto i zagadywać do dziewczyn w barach? Sąsiadów mam samych staruszków... nigdy nie miałam problemów z nawiązywaniem znajomych, ale tu nawet nie mam pomysłu jak sobie znaleźć jakieś koleżanki, trochę desperacko to brzmi, ale pół roku bez znajomych jest naprawdę udręką, praca-dom, nic więcej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zanudzona..............
Osobą z krakowa może się tak wydawać, jeśli się tu studiuje albo długo mieszka, ja się tu przeprowadziłam i od razu poszłam do pracy, pracuję sama więc tu nie mam możliwośći poznać nikogo... przeciez nie będę zagadywac do ludzi na mieście choć czasem już naprawdę mam ochotę....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sucha kromka chleba
a w pracy nie masz znajomych? Ale przyznam, że tutaj zagadywanie ludzi nie jest niczym dziwnym :) Idź na Rynek, może nawet ktoś sam do Ciebie zagada :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zanudzona..............
pracuję jako kucharz więc możliwość poznania kogoś niewielka :) pracuję z jedną dziewczyną, na początku wszystko ok, czasem się nawet ustawiłyśmy na piwo czy kawę, niestety bardzo szybko okazało się że jest okrutnie fałszywa i próbuje kopać pode mną dołki:] więc znajomość ograniczyła się do rozmów o pracy... Planuje zostać na stałe w Krakowie więc chciałabym znaleźć jakieś kolezanki z którymi można wyskoczyć na kawe, zakupy czy napić się wina w weekend, a póki co wszystkie znajome mojego faceta (studentki) które poznałam to małolatki które dopiero co wyprowadziły się od mamy i piją na umór kiedy tylko mają okazję.... myślałam żeby się może zapisać na jakiś fitness albo coś w tym stylu żeby poznać kogoś, nie wiem naprawdę kiepsko mieszkać gdzieś gdzie się nikogo nie zna....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sucha kromka chleba
no i to jest bardzo dobry pomysł - zapisz się na fitness, siłownię, może jakiś kurs - tam na pewno poznasz pełno ludzi. :) Możesz nawet u fryzjerki zagadać, że się wprowadziłaś niedawno i nikogo nie znasz. Możliwości masz nieograniczone

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×