Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość załamana.......

rozwód i dług

Polecane posty

Gość załamana.......

Poradźcie,może ktoś ma jakąś złotą radę,albo ktoś był w podobnej sytuacji i jakoś się z niej wyplątał! Mam dość ciężkim położeniu,od ponad 2 lat nie mieszkam z moim jeszcze mężem (jesteśmy w trakcie rozwodu) i już myślałam że się od niego uwolnię,gdy jakieś 2 tygodnie temu zapukał do mnie komornik,z informacją że mam dług na pokaźną sumę,oczy wyszły mi z orbit na dzień dobry,zaczęły się wyjaśniania skąd ten dług itd.no i wyjaśnił mi,że kiedyś wzięłam z męzem samochód na raty jeszcze podczas trwania naszego małzeństwa (dodam tylko że od samego początku mieliśmy rozdzielność majątkową),samochód miał być nasz wspólny,ale on nie chciał żebym go użytkowała,gdyż twierdził że nie umiem jeździć.Po odejściu od męża,zapewnił mnie,ze samochód sprzeda i spłaci bank,no ale okazało się,ze on nie ma zamiaru tego zrobić,a na dodatek to ja go muszę spłacać,bo ten h** nie dość ze się ukrywa to jeszcze nie ma nic co komornik ewentualnie mógł by zabrać.Nie wiem jak mogę mu zabrać samochód,żeby chociaż spłacając go mogła go użytkować,poradźcie co zrobilibyście na moim miejscu,bo ręce mi opadają z bezsilności:( Dodam tylko ,że sprawę konsultowałam z 4-ma prawnikami i są robione ruchy prawne,ale wiadomo ze sprawa może toczyć się długo,a egzekucja komornicza nie jest wstrzymana,a nie chcę przez gnoja stracić swojego dorobku (mamy wspólne dziecko na które też nie łoży)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chory psychicznie schizofrenik
jak ci prawnik nie umie pomóc to jak ma to zrobić kafeterianin mogę dać ci tylko jedną radę pomódl się do bozi zawsze działa no bo bozia nas kocha ale to oczywiste jest co nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość remigiusz e.
Jeżeli od początku mieliście zniesioną wspólność ustawową małżeńską, to nie odpowiadasz za długi męża, o ile nie byłaś współkredytobiorcą albo poręczycielem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
no właśnie rzecz w tym że podpisałam ten jedyny wspólny kredyt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość remigiusz e.
No to płaczesz i płacisz. Uderzaj do banku żeby rozłożyli Ci dług na raty i wnieśli do komornika o zawieszenie postępowania egzekucyjnego (art. 820 kpc).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
wkurzam się z innego powodu,ja będę spłacać,a ten gnój będzie korzystał z tego auta,chcę jakimś sposobem mu go zabrać i albo sprzedać albo niech komornik sprzeda i dług się wtedy trochę zmniejszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość remigiusz e.
A nie ma przypadkiem zastawu rejestrowego na tym samochodzie? Może chociaż jesteś wpisana w dowodzie rej. jako współwłaściciel?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
no i tu zadanie dla prawników,po podpisaniu dokumentów kredytowych jako współkredytobiorca nie jestem wpisana w dowodzie rejestracyjnym jako współwłaściciel,widnieje tylko na umowie kredytowej,nie wiem czy tak można było zarejestrować auto,a zastawu na samochodzie bank nie zrobił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość remigiusz e.
No to- o ile egzekucja jest prowadzona tylko przeciwko Tobie- samochód jest nie do ruszenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
ale nie do ruszenia-przez kogo ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość remigiusz e.
Komornik działa na wniosek wierzyciela (banku) więc skoro ten nie chce ścigać męża, to komornik samochodu nie zajmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
czyli na legalu on będzie się bujał samochodem a ja mu go spłacę? gdzie ja żyję,w jakim kraju do cholery!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość remigiusz e.
Jeśli spłacisz (komornik wyegzekwuje), to będzie Ci przysługiwało przeciwko małżonkowi roszczenie regresowe. Będziesz mogła go pozwać i po uzyskaniu tytułu wykonawczego skierować sprawę do komornika. Tyle, że pewnie wtedy już zupełnie nic nie będzie miał... Masz wyrok zasądzający alimenty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
jest postanowienie sądu na czas rozprawy rozwodowej ma płacić alimenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podpisałaś wspólny kredyt ze złośliwym i nielojalnym facetem. Za błędy się płaci niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
no pewnie że się płaci,tylko wychodząc za niego za mąż nie byłam w stanie przewidzieć że tak mnie wyroluje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zmienił się po ślubie ...? Przed ślubem był uczciwy, słowny, oddawał długi, honorowy, solidny i dotrzymywał wszystkich umów. A po ślubie tak się odmienił? Rozumiem twój ból, rozumiem rozgoryczenie - jednak to Ty go wybrałaś na partnera i ponosisz też odpowiedzialność. Nie zwalaj 100% winy na niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
o CV przed ślubem nie prosiłam ani o wydruk z konta,niestety dobrze się kamuflował,dopiero 2 lata po ślubie "wyszło szydło z worka"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ile lat chodziliście przed ślubem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
nie jest to istotne ile się spotykaliśmy przed ślubem,bo i tak go nie rozszyfrowałam nawet 2 lata po ślubie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A łyżka na to.....
Dlaczego przy rozdzielczosci podpisałas wspólny kredyt po co ? Lepiej by było gdyby każde z Was wzieło osobny kredyt ,zawsze to w razie czego połowa do spłaty,a nie całosc. Nie wiesz gdzie Twój maż-szuka go ktoś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
może i tak trzeba bylo zrobić ,ale już czasu nie cofnę nie przypuszczałam że okaże się taką szują i mędą.Przede wszystkim to ja go szukam no i paru wierzycieli oraz komornik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A łyżka na to.....
Samochód to nie igła ,gdzies jest zarejestrowany,gdzies sie porusza,gdzies Twój maż korzysta z kart bankomatowych.Śąd nie wydał wyroku zaocznego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorka nie chce przyznać się, że chodziła z nim bardzo krótko przed ślubem. Szybki ślub, szybkie decyzje - złe skutki. Nie piszę o tym że należy chodzić 5 lat przed ślubem z czego 4 mieszkać. Ale warto poczekać przynajmniej rok - dwa. I stopniowa poznawać człowieka. Tak jak pisałem - sama wybrałaś felernego faceta i niestety - ja nie będę się użalał nad Tobą bo nie chcesz wyciągnąć wniosków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
wyroki z klauzulą wykonalnosci sąd wydaje na posiedzeniu niejawnym,nie zostałam nawet o tym powiadomiona,bo przy umowie kredytowej albo wypełnia się weksel,albo masz zapis w umowie że dobrowolnie poddajesz się egzekucji.Niestety samochód nie ma wmontowanego gpsa,a żałuję bo to ułatwiło by mi sprawę,a znajomości nie mam w bankach żeby podali mi takie informacje,gdzie akurat ten dupek korzysta z kart(o ile w ogóle z nich korzysta)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A łyżka na to.....
Poza tym uwazam,że rozdzielczość majątkowa od samego początku " wróżyła " juz brak zaufania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Współczuję... A jaka to suma? Zgłoś może kradzież? Nie może być takiego bezprawia, skoro masz dowody że Ty spłacasz..toooo.... A ile masz na dziecko zasądzone i czy fundusz płaci Ci? Kiedy zaciągnięty był kredyt i jaka zaległość? Paranoja, trzymaj się:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A łyżka na to.....
Tobie bank nie musi udzielac takich informacji,ale jesli toczylo by sie postepowanie przeciwko niemu o ile o takie wniosłaś ,to sprawy maja sie zupełnie inaczej .Złożyłas wniosek o wymeldowanie ?,bo domniemam,ze nie przebywa pod adresem zameldowania przynajmniej pół roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
rozdzielność majątkowa była na wyraźne żądanie jego matki z którą łączyły go interesy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×