Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość załamana.......

rozwód i dług

Polecane posty

Gość załamana.......
o jakie postępowanie przeciwko niemu miałam wnioskować? Nie mogę zgłosić kradzieży(byłam juz na policji w tej sprawie)bo on jest wpisany w dowodzie rejestracyjnym ,a bank nie zarządał zwrotu samochodu tylko kasy za niego,na dziecko nie płaci od czasu zasądzenia mu alimentów,a fundusz mi nie wypłaci alimentów bo moje dochody przekraczają możliwość mi ich wypłacenia,skierowałam sprawę do komornika który nie robi nic w tej sprawie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
na moje szczęście jego wredna matka uchroniła mnie nieświadomie przed większymi problemami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakiej wysokości jest dług? rozumiem, że przyszły ex nie pracuje? nie martw się, w końcu zacznie na umowę(tak sądzę) i będziesz miała z czego ściągać,..do tego czasu nie bardzo... może dostanie spadek? cierpliwości zapewne musisz spłacać Ty, takie mamy prawo,..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iuhjuihj
wez kobieto, niech ten komornik idzie do niego po auto, a nie do ciebie... no ludzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A łyżka na to.....
O takie,że facet zniknął . Nie wiem ,czy wstawia sie na sprawy rozwodowe,mniemam,że nie.Z zasady sad wydaje rozwód w trybie zaocznym w takich przypadkach. Dlaczego podpisujac kredyt nie dopilnowałas tego,by byc wpisana jako współwłaściciel ? Bank ma to gdzieś,żeby zabierac samochód,który nie jest wart tych pieniędzy i tracic na tym.Skoro Twoje dochody sa wystarczające ,żeby nie przysługiwało Tobie to czy tamto nikt nie będzie sobie tym głowy zawracał,tak to wygląda niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A łyżka na to.....
Poza tym złóz do sądu wniosek ze skarga na opieszałość komornika w tej sprawie.U mnie po złożeniu takiego wniosku sprawa ruszyła migiem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iuhjuihj
jezeli komornik sprzeda auto, bedzie mial chociaz na czesc dlugu, wiec niech spada !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
ponaglałam komornika ,próbowałam się z nim spotkać,mówi że nie ma dla mnie nowych informacji.Nie dopilnowałam wpisu jako współwłaściciel bo uważałam,że takie sprawy są robione z automatu jeśli samochód kupowany jest na kredy ,a tu okazuje się że nawet bank nie widnieje w dowodzie jako zastawiający auto,kiedy się zorientowałam i zażądałam wpisu były tylko wrzaski i wymówki.Na sprawy rozwodowe chodzi jego pełnomocnik,który oczywiście nie udzieli mi żadnej informacji bez zgody swojego mocodawcy,i to takie błędne koło,nie mogę zgłosić zaginięcia no bo na jakiej podstawie,ja z nim nie mieszkam i policja nie przyjmie takiego zgłoszenia ode mnie.Ja chcę tylko odzyskać przedmiot w postaci samochodu który musze spłacać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A łyżka na to.....
Musisz zrozumiec to,ze przy rozdzielczosci i w sytuacji braku wpisu nie masz prawa do tego samochodu,a jedynie obowiązek spłaty długu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
no i właśnie tego nie potrafię do końca zrozumieć,na dokumentach kredytowych widnieję jako współwłaściciel a do samochodu nie mam prawa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
kwota jest bardzo duża a komorni doliczył swoje koszty i wyszło ponad 100tyś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aaaaaaaaaaaa ileee....a ile wart ten samochód jest, dlaczego wcześniej nie zainteresowałaś się kredytem i wreszcie: dlaczego nie zlicytują mu samochodu, skoro ma tyle wierzycieli m.in. alimenty, jednak nie ma NIC, tylko samochód..jak się okazuje CAŁY, wiem, długów się nie dzieli, ale bez jaj a Ty masz majątek? Jakieś inne problemy są z tytułu małżeństwa?(zameldowany u Ciebie itd?) oraz ile lat temu dług został utworzony? ale hienaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A łyżka na to.....
Ja mialam nieco inna sytuacje,w dokumentach bankowych tez widnialam jako współwłasciciel,ale to sie bardziej tyczy kwoty kredytu niz samochodu :D jednakze dopilnowałam wpisu w dowodzie rejestracyjnym i tu miałam sprawe ułatwiona,żadne z nas nie mogło zrobic nic z autem bez zgody drugiego.Bank widniał jako współwłasciciel tylko w umowie kredytowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale jak kur**? on może ten samochód sprzedać? skoro bank nie jest wpisany?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak czytam i się zastanawiam jak bank zabezpieczył ten kredyt ? Bo rozumiem ze to ył kredyt samochodowy tak ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
samochód na tą chwilę pewnie wart będzie z 50tyś,komornik działa na polecenie banku i to on wskazuje co w pierwszej kolejności należy zająć i wskazał mój dom rodzinny przepisany lata temu na mnie przez dziadków.Samochód został kupiony w 2009r gdzieś w połowie,jak mieszkałam z mężem to nikt do mnie w sprawie samochodu nie dzwonił i byłam pewna że jest spłacany,potem się wyprowadziłam założyłam sprawę w sądzie o rozwód z wyłącznej jego winy i wróciłam do domu rodzinnego z dzieckiem,i nikt mi nawet monitu nie przysłał że auto jest nie spłacane,więc myślałam że z kredytem jest wszystko ok.tym bardziej że dopiero niektóre jego sprawy wychodzą tera po głębszej mojej analizie i dochodzeniu,wcześniej nie było takich przesłanek. A łyżka na to.....jakiś miesiąc temu przez przypadek dowiedziałam się ,ze ten gnój chce sprzedać samochód i wystawiony jest nawet w komisie,jak tam pojechałam na drugi dzień to samochodu już nie było,i ja już nie mam pewności że samochodu nie sprzeda,obłowi się kasą a ja idiotka będę go spłacać,dobrze by było gdyby poszedł siedzieć za niepłacenie alimentów,ale to też jest jak na razie długi proces do tego,jak zakończyła się Twoja sprawa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A łyżka na to.....
Jasmina . Tu jest sytuacja taka,że bank w ramach zabezpieczenia żąda pełnego pakietu ubezpieczenia .Jak mu sie nie uda sprzedac( chyba,że juz to zrobil )to zawsze może pozwolic go sobie ukraść :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
musiałabym zaglądnąć w papiery,które mam u prawnika,ale z tego co sobie przypominam to on ma 55% udziału na dokumentach przewłaszczenia,a bank 45%,to była forma zabezpieczenia pojazdu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A łyżka na to.....
Moja sprawa zakończyła sie tak,że mam samochód po dzień dzisiejszy .Ma juz 10 lat ,ale tylko 40 tys przebiegu ,bo do czasu zakończenia sprawy czekał grzecznie w garażu :D Ja uważam ,że nalezy sie zabezpieczać zawsze na wszelkie sposoby,choćby małżeństwo miało być szczęśliwe i trwałe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
no tak teraz też tak myślę,mam na przyszłość nauczkę szkoda,że tak kosztowną:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to w takim razie nie rozumiem dlaczego nie egzekwuje auta skoro jest wpołwł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A łyżka na to.....
Załamana każdy bank zabezpiecza sie po swojemu.Ja mialam kredyt we frankach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A łyżka na to.....
Angel.Każdy bank woli egzekwowac gotówke.Wartość kilkuletniego auta ma sie ni jak do kwoty wraz z odsetkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
też sobie zadaję to pytanie dlaczego bank nie zabezpieczył pojazdu na poczet swoich należności,wizyty w banku nic nie dały oni twierdzą,że robią co uważają za stosowne,po tych wizytach doszłam do wniosku,że on musi mieć jakieś kontakty dobre w tym banku,skoro działają na jego korzyść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niby tak, ehh szkoda gadać cięzka sytuacja. A co Ci powiedzieli w banku odnośnie monitów ?Ze dlaczego nie przychodziły ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana.......
tak mi tez powiedział komornik który mnie odwiedził,że bank woli zlicytować mój dom bo pokryje to dług w całości,lub zostaje mi podpisać z bankiem ugodę i spłacać co miesiąc wynegocjowaną kwotę,na razie płacę komornikowi (co oczywiście jest dużo droższe)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm dziwne jest tez to ze bank nie widnieje w dow rejestracyjnym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
duuuuuuupek, aż słów szkodaaa... I co, weźmiesz kredyt i spłacisz? Masz zdolność? Naprawdę prawnicy nijak nie mogą sobie poradzić z sytuacją? Powinien być sprzedany samochód a za resztę powinni was oboje ścigać (według prawa), ... Co za prawo.. Dokładnie, musiał mieć znajomości.. szkoda, że podpisałaś ten kredyt z nim...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A łyżka na to.....
Załamana .Bank wtedy będzie szukał pojazdu ,kiedy Ty przestaniesz mieć dochód i spłacac raty .Póki co tak jest dla banku łatwiej....kasa wpływa.Gdyby Twój dochód się zmniejszył wtedy pójda z Toba na ugodę o rozłożenie rat na mniejszą kwotę,co też jest dla nich korzystne,bo wydłuża okres spłaty i zwieksza kwotę naleznych odsetek,bo to też dla nich bardziej idealne rozwiazanie niz użerać sie z coraz mniej wartościowym samochodem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×