Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość totalny szokkk

Czy dajecie jedzenie prosto z lodówki i czemu niektórzy tak bardzo się wtrącają?

Polecane posty

Gość totalny szokkk

Witajcie! Dzisiaj była u mnie koleżanka i mało palpitacji serca nie dostała jak zobaczyła,że daję synkowi arbuza prosto z lodówki... Zaczęła historyzować,że mały przeziębi gardło,że będzie mial zapalenie krtani, anginę, zapalenie płuc i w szpitalu wyląduje,bo mi się nie chce ogrzać arbuza. Ona nawet jogurty swojej córce podgrzewa w mikrofalówce w trybie odmrażania... :O szkoda,że nie stwierdziła,że złapie od tego wzw, albo co gorszego. Tyle,że mój od skończenia 10 miesięcy,może roku je jedzenie prosto z lodówki i nigdy mu nic nie było... Oczywiście arbuz był wcześniej umyty,wykroiłam ćwiartkę, a potem miąższ pokroiłam w kostkę,żeby mały mógł sobie sam jeść. Jak to jest u Was drogie Mamy? Dajecie z lodówki? I czy macie takie szurnięte koleżanki,co wszystko wiedzą lepiej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dalfOlkaTolka
a mikrofali to zdrowo? szurnięta ta koleżanka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie podgrzewałam nigdy, jogurty, nabiał - zawsze prosto z lodówki, jeszcze nam nie chorował a ma 1,5 roku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama - to ja
Może być z lodówki. Nic się nie stanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość guzik się znacie
jedzenie z lodówki jest najzdrowsze, gdyż w temperaturze pokojowej rozwijaja się w nim bakterie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No ja daje z lodówki wszystko
z wyjątkiem picia Do picia wolę chlapnąć trochę cieplej wody. Ale jedzenie tak Parówki nie zje na gorąco albo jak dostanie na talerzu też nie Tylko w łapkę i tylko z lodówki-to samo z kiełbasą Dla mnie to mniej roboty a dziecko przynajmiej to zjada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama prawie 2 latka
Też nie podgrzewałam. Jak był młodszy to wystawiałam-jak pamiętałam- wcześniej i stało ze 20 minut w temp pokojowej a teraz już się nie bawię,zresztą mój nie raz sam idzie i bierze sobie coś z lodówki. Też nie chorował jeszcze. A co do koleżanki-nie utrzymywałabym takiej znajomości dłużej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No ja daje z lodówki wszystko
Poza tym jogurt nie jest przystosowany do podgrzewania i nie wiadomo jak to wpywa na niego i na opakowanie w którym się znajduje Żadnych wydumanych udziwnień wszystko normalnie jak Bóg przykazał. Od początku wspierrac odporność dziecka i uczyć ją zdobywać im mniej rewelacji ze świata mody i zbiorowej schizofrenii tym dziecko zdrowsze i mądrzejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość totalny szokkk
Mój parę dni temu skończył 2 lata i też mi do tej pory nie chorował. Tak się już zastanawiałam czy może ja jestem jakąś hardcorową mamuśką,bo mam w rodzinie dwie takie co podgrzewają dzieciom serki homogenizowane :O A co do znajomości z nią,to nie mam wielkiej możliwości zerwać,bo prowadzimy wspolnie dobrze prosperującą firmę i to w znacznej mierze jej zasługa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No ja daje z lodówki wszystko
ciepły serek homogenizowany bleeee -biedne dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciepłe kluchy
Moja mama jest z tych podgrzewaczy i też straszy mnie zawsze anginą :D a serek homo to się podgrzewa z żółtkiem i dopiero wtedy można podać-bleee!!! Dobrze,że chociaż do biznesu koleżanka ma głowę,bo do życia codziennego to nie bardzo jej używa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość totalny szokkk
No dla mnie taki serek mało apetyczny :O ale co tam-nie moje dzieci. Może mi być żal dzieci,ale uwagi im zwracać nie będę,bo to one są ich matkami. No do biznesu ma głowę,na szczęście ;) Ogolnie fajna z niej babka tylko nad tym dzieckiem się trzęsie jak nad jajkiem... jeszcze bym rozumiała jakby mała była chora czy coś. Ale poza kilkoma przeziębieniami jest zdrowa,może trochę otyła,co pewnie w przyszłości będzie miało swoje skutki zdrowotne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamasynkow
wlasnie ktos mnie na innym topiku usilowal uswiadomic ze sie jogurty wyciaga wczesniej przed podaniem bo prosto z lodowki wychladzaja organizm i dzieciom nie wolno... wszystkie moje dzieci jadly nabial z lodowki i zyja sa zdrowe nie choruja na gardlo anginy i takie tam.przeciez dziecko ogrzewa pokarm w ustach to naturalny odruch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciepłe kluchy
Mamasynkow no to Twoje dzieci to jakiś ewenement na skalę światową,że nie zmarzły od tego. :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mamkaamamka
Jogurty prosto z lodówki. Nabiał. W życiu bym nie podgrzewała jogurtu ani żadnego serka!! Do picia kiedyś też kupiłam w żabce wodę prosto z lodówki. Był upał. Dziecko się napiło kilka łyków i jakoś nic mu się nie stało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jak to tak???
ABSOLUTNIE NIE MOŻNA PODAWAĆ DZIECIOM JOGURTÓW Z LODÓWKI!!! pogięło was?? przecież różnica temperatur źle wpływa na ich odporność!!! Najpierw trzeba podgrzać w kąpieli wodnej serek czy cośtam innego , dopiero później można podać dziecku!!! I tak zalecają lekarze do 3 roku życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamasynkow
no wlasnie o tym mowie:D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość późno się kapnęłyście z ciążą
Ta lekarze tak zalecają? Chyba tylko w Twoim psychiatryku... Ja też podawałam i nadal podaję z lodówki. Dzieci 5 i 9 lat i choroby na palcach jednej ręki mogę policzyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamasynkow
hi hi moj ma 14 lat i ma sie swietnie jego odpornosc tez a jakbym mu teraz kazala ogrzac jogurt wkapieli wodnej to by mnie chyba zabil smiechem:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jak to tak???
mamasynkow 14 lat to już duży dzieciak a nie maluch roczny czy dwulatek... Chyba nie podacie 5 miesięcznemu dziecku startego jabłuszka posto kurwa z zamrażarki?? Nie no same wariatki na kafe. Wielkie mamusie. Nidy nawet do żadnej gazety na temat dziecięcy nie zajrzały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jak to tak???
do późno się kapnęłyście - to policz te choroby... o czym my w ogóle mówimy??? masakra... czytaj ze zrozumieniem babo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wszystko prosto z lodówki. wędliny, jogurty itd. a teraz pewnie niektóre obrzucą mnie mięsem ale mój syn czasem je nawet lody :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość W ciągu dnia można
Autorko twoje dziecko nie musi dostać żadnej z podanych chorób gdyż zwyczajnie może mieć już przemrożone gardło jednak przemrażanie żołądka kończy się z reguły wrzodami (nawet u dzieci). Jeżeli twoje dziecko za kilka lat po spozyciu zimnego poczuje diabelny ból brzucha to będziesz wiedzieć że pięknie na to zapracowałaś. Czytałam już ten temat nie raz i choć sama nie daję zimnego z lodówki (wiem, jestem nienormalna ;D) to specjalnie poradzilam się lekarki i o to odpowiedź którą znalazłam również na necie w poradniku - Posiłki dla niemowląt i małych dzieci powinny mieć najchłodniejszą temperaturę w postaci 22 stopni cel i jest to temp. Chłodniejsze posiłki zaburzają pracę soków trawiennych , powodują przy trwałej podaży stany zapalne śluzówek układu pokarmowego oraz wrzody. Zimne pokarmy nie są zgodne z naturalną potrzebą orgaznizmu ludzkiego ." Chcecie być takie zgodne z naturą tylko zapominacie że człowiek tak żyjący nie posiadał lodówki ;). Wszystkie pokarmy spozywane na surowo, czy to mięso, owoce czy warzywa miały temperaturę naturalną , chyba że nastała sroga zima ale zima nie trwa cały rok :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ale coś autorce nie daje
spokoju skoro fatyguje się z tą swoją pierdołą na kafe :D .....a jeżeli się pomyliłam i jest z tego dumna że podaje lodówkowe jedzenie to zapewne ma nie równo pod czerepem. To jest popadanie w skrajność bo wydaje się autorce że tym sposobem dba o zdrowie dziecka tylko że jeżeli chce hartować (tak zakładam bo przeciez nie chce choroby wrzodowej? ) to wystarczy hartować ciało na zewnątrz a nie od środka podając jedzeni prosto z lodówki :D. Ja nie wiem ale prosto z lodówki to nawet smaku nie ma :D. Zimne jedzenie nie uwolni nigdy pełni smaków jakie ma do zaoferowania . Do tego że cieplejsze jedzenie jest smaczniejsze doszedł już człowiek kiedy odkrył ogień ....cóż...cofamy się jak widać. Ja na codzień preferuję pokarmy surowe , niesmażone i gotowane na parze jak się da albo dośc krótko (warzywa) jednak jak coś jest z lodówki to pozostawiam aż osiągnie temp. pokojową . Matki które podają prosto z lodówki to zwykłe niedouczone albo wygodne krowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość późno się kapnęłyście z ciążą
Wrzody biorą się od helicobakter pyroli czy jak to się tam pisze... Leczcie się dalej w tych psychiatrykach,bo póki co to efektów nie widać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do mamasynkow
ale twoi "synkowie" to już że tak powiem stare pryki :D a poza tym mylisz się, tu piszą też matki które 8 miesięczniakowi podawały pokarmy z lodówki (był niedawno taki temat) i choć to wydaje się nieprawdopodobne to sa tu takie idiotki. Jezeli mówimy o lodach bądź jogurcie to jasne że nikt nie podgrzewa tego w kąpieli wodnej jednak dzieciom (prawdziwym dzieciom :D....nie 14 letnim staruchom czyli nastolatkom) nie powinno się podawać jedzeni prosto z lodówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdnjdnjd
Co ty za rzeczy opowiadasz :D???? Kto ci naopowiadał że wrzody biorą się jedynie przez bakterie ?? Bosze widzisz i nie grzmisz :D. Wrzody biorą się przez stany zapalne śluzówek (sama nazwa już coś mówi). Nadtrawienie śluzówek może być spowodowane trwałym przyjmowaniem bardzo zimnych , gorących pokarmów jak i lekarstw i antybiotyków. Stany nerwowe i nerwica żołądka równiez powoduje nadmierne wydzielanie soków trawiennych. Nieprawidłowa (nieregularna) dieta powoduje wytwarzanie soków trawiennych wtedy kiedy żołądek powinien otrzymać substancje odzywcze (tak ważne dlatego jest regularne odzywianie dzieci ) gdy jednak tak przez dłuższy czas się nie dzieje soki wytwarzane na pusty żołądek zaczynają nadtrawiać ściany żołądka co po dłuższym czasie powoduje rany czyli wrzody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dokładnie mnie też lekarz
Powiedział że wrzody mam na tle przyjmowania lekarstw które niszczyły błony żołądka. Ja uzyskałam całą wiedzę na temat wrzodów i ich powstawania bo tez walczyłam z nimi kilka lat i też musiałam miec odpowiednią dietę czyli nie za zimne pokarmy ani nie za gorące, osłaniające śluzówki (siemie lniane). To prawda że delikatny żołądek dziecka nie powinien dostawać jedznia prosto z lodówki ale co tam , te co podają i jeszcze by się wykłócały niech tak robią, mnie to akurat nie boli . Jeszcze nie słyszałam natomiast o mamusi której lekarz powiedział że takie jedzenie jest zdrowe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×