Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zakłopotana:(

Mąż mnie uderzył.....:(

Polecane posty

Gość gość
Moj facet wielokrotnie wykazywal takie zachowania , popychanie uderzenie w twarz rzucenie czyms we mnie( w ciazy i po) a wsztstko to dlatego ze wg niego ciagle go prowokuje , ost sytuacja wygladala tak ze chcialami nakarmic dziecko i dostalam strzal w twarz przy malym Pozniej oczywiscie jak typowy przyklad -on jest przeciez dobry i musialam go sprowokowac - poszlam przepraszac, sytuacja sie powtorzyla .. on nie czuje winy jest wrecz odwrotnie ... to ja powinnam przepraszac a jak mi nie pasuje to wypier.... Wspollczuje wam i sobie bo trzeba miec duzo sily zwlaszczza jesli partner jest idealem wsrod innych ludzi i malo kto uwierzy co dzieje sie za zamknietymi drzwami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A czy uważacie, ze jeśli dostał nauczkę to może się zmienić? Ze zrozumiał po kilku miesiącach. On twierdzi że się zmienił, że chce wszystko naprawić itd.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wam powiem jako córka kata i psychopaty i zona damskiego boksera ONI NIGDY NIE ZMIENIĄ SIE.Moja matka czekala 30 lat,ja 10. Raz uderzyl ,nie zmieni sie. I nie,nie skreslam wszystkich facetow,po prostu poznalam tyle kobiet takich jak ja,ktore wierzyly,ktore czekaly. Nigdy nie doczekaly sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uważasz więc, że on po prostu wystraszył się że odejdę, że te kilka miesięcy nic nie pomogą? Że pomimo tego ze jest dobrym ojcem i w czasie ciszy jest na prawdę dobrym mężem może znów nie zapanować nad sobą? Nie jest katem bijącym mnie co tydzień, ale kilka razy mu się zdarzyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój tez byl kochającym ojcem,ba! Dom sam wyremontował,pracował,ale musialam ciągle uwazac co mowie,jak mowie. Uwierz mi,ja swojego z domu wyg nałam,na policje poszlam,jakis czas bylo dobrze. Potem znowu... I znowu i znowu.. Po 10 latach powiedzialam DOŚĆ. Nie chce sluchac juz go,bo obiecywal 10 lat. Pije jak swinia teraz. Zaluje ze go poznalam,zaluje tych 10 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak często mu się to zdarzało? Ja zawsze odpuszczałam, dlatego były kolejne razy. Teraz po ostatnim razie kilka miesięcy żyjemy osobno, choć w jednym domu, po prostu już nie dałam rady. Widzę, ze jest załamany tą sytuacją, twierdzi że wie co stracił, że zrozumiał, że już nigdy mnie nie uderzy...... Co nie zmienia faktu, ze potrafił mnie w między czasie wyzwać od ku.., szmat i dziwek, twierdząc potem, ze to z zazdrości. Ah mam mętlik w głowie i na prawdę obiecywałam sobie, że ten ostatni raz będzie naprawdę ostatni, ale jakoś znów sumienie się odzywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój to samo. Oni się nie zmieniają. Nie ma co się łudzić. Raz zabrałam dziecko i odeszłam i wróciłam drugi raz teraz będzie ostatni. Przystopował z piciem to i rękoczynów mniej ale znowu się rozkręca a ja nie chce żeby się dzieci na to patrzyły. Tyle że ja się bronię i często to on bardziej wychodzi poszkodowany. Tylko to tak trudno odejść żałuję że wróciłam. Tyle lat szczęśliwych razem nie rozumiem jak tak bardzo się można zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cały czas nurtuje mnie pytanie czy mógł tak bardzo się wystraszyć że już nigdy tego nie zrobi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie masz pewności. Mój się nie zmienił, odeszłam i w końcu czuję się bezpiecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A często się zdarzyły rękoczyny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyny! Odeszłam od męża we wrześniu. Syn na niecały rok. On zawsze sporo pił. Ale przed ślubem jeszcze się hamował. Hamulce puściły zupełnie po porodzie. Uderzył mnie jeszcze w połogu. Bardzo cierpiałam kiedy się znęcał byłam sama. Pochodzę z rodziny alkoholowej . Dla syna uciekam. Jest ciezko i czasem mam wątpliwości bo teraz gra super faceta ale obiecałam sobie że już nie będę głupia. Odwagi! Dobry człowiek nigdy nie uderzy nie będzie się znęcał, uratuj swoje życie nieważne ile go straciłaś!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wlasnie wygnałam swojego męża z domu! Dosc tego! Wracam a on znowu pijany. Nie odzywam sie,ale co z tego? Wypite to to i tak spokoju nie dawał. Nie pozwole mu wrocic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Życzę ci dużo siły, nie daj się nabrać , on się nie zmieni. Szkoda życia , ratuj siebie i dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie niestety nie jest to takie proste, mieszkamy razem i przez to on ma na mnie ciągły wpływ. A ja coraz bardziej wsiąkam w niego, tłumacząc sobie, że przecież zdarzyło się to tylko kilka razy, że jest szansa, że zrozumiał i już nigdy więcej się to nie powtórzy. Z drugiej strony jestem świadoma tego, że stało się źle i nie powinnam już więcej wybaczać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosc 8:17 mam tak samo.swietnie Cie rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napiszcie proszę czy któraś z was dała ostatnią szansę i faktycznie już więcej nie doszło do rękoczynów. Może są tacy mężczyźni, którzy choćby ze strach przed stratą już nigdy więcej nie podniosą ręki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze warto dac szanse,ja zamierzam dac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A który raz dajesz tą szansę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kobiety znęcają się psychicznie, a jak jedna z drugą dostanie klapsa bo już chłop nie wytrzymał to zaczynają się zastanawiać co się stało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×