Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Dorottaaa

Gardzą mną, co robić?

Polecane posty

Gość Dorottaaa

Mam 19 lat. Rodzice mną gardzą. Jestem nieudacznikiem. Bez ambicji, który czeka aż się mu coś pod nos podstawi. Idę na dzienne płatne studia, a bynajmniej tak mi się od ponad roku wydawało. Jako że kierunek, na którym zamierzam studiować jest ciężki, stwierdziliśmy, że zamiast pieniądze wydawać na korepetycje, po prostu pójdę na dzienne płatne- wyjdzie w ogólnym rozrachunku mniej. Teraz jednak dowiaduję się jaka to jestem okropna, zła, nic nie robię. Mama stwierdziła, że niczym się nie interesuje. Mam wakacje to powinnam pomagać. Tylko jak pomagam to oczywiście nikt tego nie docenia. Głównie chyba chodzi o to żebym była etatowym sprzątaczem. Mama stwierdziła dziś, że ona nie ma chwili wytchnienia, cały czas praca i sprzątanie w domu. Kłamie, bo jak już przyjdzie z tej pracy to w najlepszym wypadku zmyje naczynia i się położy. I tak sobie leży, gada przez telefon, a na drugi dzień twierdzi, że się zarobiła sprzątaniem. Wiecie co boli mnie najbardziej? Że ustalaliśmy to razem, rozmawialiśmy wiele razy na ten temat i sami doszli do wniosku, że tak będzie najlepiej. Teraz słyszę, że brak mi ambicji i nie powinnam iść na takie studia, bo i tak sobie nie poradzę. Bardzo mi to wchodzi na psychikę, nie radzę już z tym sobie. Nie chcę żeby tak o mnie mówiono. Mam tego dość, nie zamierzam pyskować, a normalna rozmowa, którą chcę przeprowadzić podciągana jest pod pyskówkę. Co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość don corleone za10 zł
wszystki tylko nie daj sobie wmowic ze jest nic nie warta, rob to co ty uwazasz za słuszne i pokaz wszystkim ze jestes kims, puste słowa ale lepszych tu nie trzeba, nie daj sie debilom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wypłacalny
dorotko jestes ładną dziewczynką ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorottaaa
Nie uważam tak jak oni, ale niestety to co o mnie mówią miłe nie jest i doskwiera mi na psychice. Ciężko jest gdy ciągle ktoś powtarza to o Tobie zamiast zapytać się po prostu jak ci minął dzień. Ale chcę żeby przestali tak mówić, co mam robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ses
nic nie zrobisz ,mozesz sie jedynie wynieść jak chcesz cos zmienić i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorottaaa
Nie chcę tracić kontaktu. Chcę żeby było dobrze, zależy mi. Niby stosunki mamy odpowiednie, mogę sobie zn nimi pogadać i w ogóle, ale niestety słowa na temat ambicji, a raczej ich braku mnie dobijają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochana i właśnie dlatego teraz powinnaś pokazać wszystkim na co cię stać!!! Staraj się nie wchodzić w dyskusję z rodzicami ....., bo widać , że to tylko zaognia sytuacje .....twoi rodzice już tak mają , oczekują niewiadomo czego , masz prawo być zła na swoja rodzine i skoro z nimi nie da sie przeprowadzić rozmowy , to poprostu rób swoje i pokaż na co cię stać !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość don corleone za10 zł
u mnie było podobnie ale utarłem im nosa i jest spokoj, nie bierz wszystkiego do siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ses
póki z nim i mieszkasz olewaj to rób swoje tak zeby ci było dobrze bo ich juz nie zmienisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorottaaa
Pokaże im, oczywiście że tak zrobię. Ale teraz jak mam to niby zrobić? Mogę iść do pracy, ale teraz nie mam jak. Za chwilę jadę na wakacje, więc nikt nie przyjmie mnie na 14 dni. Potem wracam w połowie lipca, a więc znów na 14 dni mnie nikt nie przyjmie, bo w sierpniu mam opiekować się siostrą. Wiem, że mnie kochają, a raczej nie dopuszczam myśli, że tak nie jest. Nie wiem tylko co jest powodem ich bulwersu. Wcześniej rozmawialiśmy tyle razy na ten tema, ani przez chwilę nikt nie wspomniał o ambicjach, ani pieniądzach. Teraz jest to problemem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość don corleone za10 zł
bulwersy sa zawsze gdy cos ci czegos moze zadroscic lub nawet nie czuc ze masz teraz lepeij jak kiedys oni mieli, tyle w temacie, musisz to jakos ugryzc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz problem ze sobą
wybrałaś płatne studia bo nie chciało Ci się uczyć masz 19 lat, wakacje i nawet nie pomyślisz by dorobić i pomóc rodzicom krytykujesz mamę że po pracy jest zmęczona i nie chce jej sie sprzątać w domu ? porozmawiamy jak bedziesz w jej wieku, będziesz miała dzieci, pracę i dom na utrzymaniu a tak na marginesie, co ty robisz w domu ? pomagasz ze sprzątaniem, zakupami, myciem okien, praniem ? dziewczyno, ja po maturze nie dostałam sie na wymarzone studia mimo że zdawałam dwa razy, w wakcje pracowałam jako opiekunka dla dzieci by zarobić sobie na korepetycje, w kolejnym roku dostałam się na studia nikt, nikt ode mnie nie wymagał bym pracowała, po prostu sama uważała że tak wypada, że jestem dorosła i czas pomóc rodzicom i ich odciążyć finansowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorottaaa
Mieszkam z nimi teraz, bo mam wakacje. Ogólnie przebywam gdzie indziej, ale co z tego, skoro to mieszkanie kupili oni? Jak przyjeżdżałam jedynie na weekendy było lepiej, teraz chyba za dużo czasu mnie widzą. Jestem rodzinna i zależało mi na wracaniu do domu kiedy wiele osób mi się dziwiło, że nie zostaję na imprezy, etc. Myślałam ,że to chodzi o pieniądze. Stwierdziłam i powiedziałam głośno żeby już tak mi o tym nie mówili, bo wiem, że robię sobie dług i oddam całą te kasę jak będę mieć stałe dochody. Ale wtedy słyszę, że to nie o pieniądze chodzi, ale o mnie, że mogliby płacić więcej, ale żeby widzieli, że się staram. Tylko czemu niby się nie staram? Nie podeszłam do rozszerzonej matematyki, mama mi to wypomina twierdząc, że na pewno dałabym radę i z góry zakłada, że ja o tym dobrze wiem i pewnie sama żałuję. Podeszłam do tego realnie i wiedziałam już w styczniu, że nie dam rady, a więc powiedziałam szczerze, że korepetycje nie mają sensu, bo nie uda się. Chodziłam na drogie zajęcia, miesięcznie 800 zł sama matematyka, faktycznie szybko się uczyłam i dobrze mi szło, ale bałam się, że jak się nie uda to powiedzą mi, że tyle kasy wydali na korki, a ja i tak się nie dostałam dziennie. Tata niby wtedy stwierdził żebym nie dawała za wygraną, żebym próbowała, że nie mam nic do stracenia, pójdę na te wieczorowe i tak. Ale mama stwierdziła, że skoro mam się stresować to żebym odpuściła tę matematykę, mamy pieniądze, więc nie musimy się martwić. Ale problem jednak jest. W czym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz problem ze sobą
narzekasz na rodziców, ze ci prawdę w oczy powiedzieli że nie masz amibicji ? no bo nie masz....taka prawda wybrałaś płatne studia, które rodzice maja sponsorować teraz nie pójdziesz do pracy, bo masz wakacje które sponsorują rodzice i jedyne co masz do powiedzenia to to że mama, za której pieniądze będziesz studiować i jeździć na wakacje jest wg Ciebie leniwa i bezpodstawnie się Ciebie czepia przykre mieć takie dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz problem ze sobą
no to super, jeszcze Ci mieszkanko kupili jesteś najzwyklejszym pustakiem, ot dziecko Neostrady, puste, głupie, leniwe i do tego z roszczeniową postawą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorottaaa
Proszę nie krytykować w taki sposób, najpierw czytać ze zrozumieniem. Chciałam pracować, zawsze. Ale to też im nie pasuje. Chcą żebym była w domu, bo się ze mną nie widzą przez cały rok praktycznie. Ile to ja razy powtarzałam, że chcę zarobić. Nie uczę się? Znamy się jak rozumiem. Oczywiście, że pomagam. Sprzątam, pilnuję młodszego rodzeństwa, gotuję, dbam o ogród i pomagam tacie w jego firmie. Ale to chyba mało. Najwidoczniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorottaaa
Nauczcie się czytać ze zrozumieniem, błagam. Chyba jesteście ludźmi dorosłymi. Chyba. Mam 19 lat, ale oni ewidentnie chcą nade mną kontrolę utrzymywać. Decydują o wszystkim, a ja się ku temu chylę. Nie chodzi o to, że ich nie doceniam, wiem co dla mnie robią. Niestety ale nie chcę podjąć decyzji bez ich zgody. To mówię przy kwestii pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to póki co, jak Ci płacą
za te studia, to sprzątaj w domu. W czym problem? Odwdzięcz się za to, że dla Ciebie tyle zrobili. Praca zawodowa jest ciężka, więc się nie dziw, że rodzice są po niej zmęczeni, ale jak sama napisałaś, mam myje naczynia, coś robi, wiec wkład w sprzątanie domu jest, a jak mieszkasz z nimi, to chciałaś mieć hotel? Tu potrzebna jest rozmowa, nie jedna, nie dwie, a wiele. Niech oni powiedzą, jak oni się czują, a Ty, jak Ty się czujesz. Brak ambicji dziecka jest przykry dla rodziców, a z samej chęci robienia czegoś, jeszcze nic nie wynika. Jak mówiesz, że chcesz pracować, to pracuj, jak mówisz, że chcesz sie uczyć, to się ucz, proste. Wam wszystkim brakuje uczuć, przytulenia się, czułości i tak sobie dogryzacie niepotrzebnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorottaaa
Pomagam w domu, ale mama chyba oczekuje ode mnie mycia okien co drugi dzień. Może mają gorsze chwile i się wyżywają na mnie, zwłaszcza ona. Dziękuję za uwagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesteś pustakiem
i mają rację, przecież to logiczne jeśli mówią nie pracuj to myślą odwrotnie bo licza na twoje ambitne podejście że pójdiesz do pracy, boże jaki pustak weź walnij z rozpędu głową w ścianę i zobaczysz jakie echo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1996pola
wyprowadź się od nich jeżeli masz np. przyjaciela, chłopaka albo kogoś jeszcze z rodziny, zerwij z nimi kontakty, nie odpowiadaj na listy ani telefony. być może pod wpływem czasu i twojej nieobecności zrozumieją, że jesteś człowiekiem coś wartym i masz uczucia, jak cię krzywdzili, poprawią się a jak się spotkacie, to może dacie szansę, pogodzicie się i będzie dobrze. mam nadzieję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×