Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość To już przesada

Czy to ze mną jest problem???

Polecane posty

Gość To już przesada

Już mam tego dość! codziennie jest to samo. Przeprowadziliśmy się daleko od miejsca gdzie miałam rodzinę i koleżankę i miejsca w które mogłabym wyjść. Mieszkamy w miejscu gdzie nie dość że nie ma po co z domu nawet wychodzić to nie mamy żadnych znajomych. Oprócz oczywiście jego siostry z trójką dzieci. Sami dzieci mamy dwoje i do tego 3 miesiące do następnego. Wszystko było by fajnie gdyby nie to że on nigdzie nie chce ze mną wyjść. Ani na spacer ani do siostry a mi z dziećmi samej ciężko bo młodsze ma 1,5 roku a w tym stadium ciąży jest ciężej niż normalnie. Siedzę całymi dniami w domu a on biega to do siostry albo jeździ z nią gdzieś i nie ma go całe dnie bo on chce odpocząć albo ona chce żeby zajął się jej dziećmi. Dla mnie to bez sensu. Juz dzisiaj to mogę jedynie płakać. On dłuższy juz czas nie pracuje ale w domu nie chce nic robić. Izoluje się ode mnie i od dzieci bo potrzebuje odpoczywać. A ja w ciąży kiedy mam odpocząć??? Wiecznie obowiązki w domu i nikt nie jest w stanie jakoś sobie wyobrazić żeby było nieposprzątane albo nie było obiadu. Ale zamiast zrobić coś w domu bo to przecież nasz wspólny dom a nie tylko mój to biega na zawołanie. Dzisiaj też pojechał bo siostra chciała na jagody a on ma jej z dziećmi siedzieć. Nie ma go od godziny 10 jak zwykle a ona jeszcze informuje że nie chce wracać a on nie ma ani za co ani czym. Że dopiero jutro wieczorem i ma pretensje że przecież nikt nie broni mi gdzieś iść. A niby gdzie?? Jego rodzina nie za bardzo kwapi sie do tego żeby mieć ze mną kontakt. Nie ma nikogo tutaj takiego. I wytłumaczyć mu że chcę z nim wychodzić a nie sama też do niego nie dociera. Twierdzi że przesadzam ale nie wiem jak by się czuł jakby to on nie miał nikogo a ja bym tak codziennie znikała na całe dnie. I jeszcze przyjdzie to zmęczony i nie wolno mu przeszkadzać bo on musi odpocząć. Zawsze każe mi rozumieć. A kiedy on zrozumie że żyje ze mną a nie z nią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale jajtza :classic_cool: zamiast swoje dzieci bawi dzieci siostry :o dlaczego nie chce z toba nigdzie wychodzic? Nie rozumiem calej sytuacji. Facet postepuje beznadziejnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To już przesada
nie wiem. zaczęłam już na niego krzyczeć że mnie nie rozumie a on teraz ma wymówkę że nie będzie ze mną wychodził bo krzyczę na niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miała sie wyprowadzic dawno
z nim.. jak moze byc cos innego wazniejszego od kobiety, zony, domu własnego? jak moze byc wazniejsze dotrzymanie słowa obcym niz zonie, kobiecie? np ze bedzie dziecko..nie ma, ze nie bedzie palił, pali..to kpina.. wciskanie na siłe wrednych ludzi np ciotki, kuzynki, itp. druga kpina faceci saniedojrzali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miała sie wyprowadzic dawno
sam swoja postawa olewcza i bagatelizujaca doprowadził ciebie do krzyku niech nie zwala winy na ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To już przesada
Już sobie z tym nie radzę. Siedzę i płaczę z tego wszystkiego. Zawsze słyszę tłumaczenie że przecież to nic złego bo oni w rodzinie są zżyci a to przecież jego siostra a nie obcy człowiek gdzie mojej wieloletniej przyjaciółki nie chce zaakcetować za bardzo żeby razem ze mną się i z nią spotkać bo to nie rodzina. Wiec jak ja mam to odbierać jak nie mamy jeszcze ślubu?? To też nie jestem rodziną?? Nie znam jego mamy. dopiero dzisiaj zaroponował że możęmy do niej razem pojechać bo po pierwsze on nie wie czy nie zacznę na niego krzyczeć a o drugie mogę się źle zachować a o trzecie mogę się wystraszyć że żyje bardzo biednie. A co ma bieda do tego że ludzie żyją razem i razem spędzają czas?? Postawiłam mu warunek że albo ja albo ona ale nie wiem co z tego będzie i czy coś to zmieni. Jeszcze okaże się że urodzę a on będzie zostawiał mnie samą w domu bo chce ją wziąć na chrzestną z jej mężem( gdzie jej mąż w ogóle nie chce mnie znać bo mam dziecko z poprzedniego zwiazku i myśli że jak ja mogłam się rozstać mimo dziecka to jego żona a mojego nażeczonego siostra też tak może zrobić)gdzie oczywiście się na to nie zgadzam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×