Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie ma już nas

to już jest koniec

Polecane posty

Gość nie ma już nas

rozpada się od jesieni, mamy lato, wiem, że to kwestia tygodni, może dni , po 6 latach, on nie chce być ze mną, widzę, że zauroczył się w innej, szukam pomału mieszkania, porządkuję sprawy, nie chcę zostać na lodzie (mieszkanie wynajęte na niego), nawet nie płaczę... jest mi tylko smutno nie będę prosić, nie będę się starać, chcę rozstać się w zgodzie, nie chcę dojść do etapu kłótni, widzę, że on też tego chce, ale nie rozmawialiśmy jeszcze głośno o tym, pewnie jemu też jest trudno doszło do tego, że już w ogóle czasu nie spędzamy on dziś wyjechał o 6 do pracy, wrócił o 18-tej, nawet w domu jeszcze nie był, siedzi pod domem z kolegą, wczoraj powiedział że nie ma ochoty spędzać czasu ze mną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma już nas
wiem, że nie spędza czasu z dziewczyną w której sie zauroczył, ale to też zdrada, chyba boli bardziej niż gdyby zrobił to fizycznie wiele jest winy we mnie, wiele w nim\ a miało być tak pięknie\ dom z białym płotkiem\ córeczka w przyszłości malediwy w ciągu 5 lat wspólne rozmowy z soboty na niedziele, czesto do 5 rano tulił mnie gdy bolał brzuch, robił herbatę na troski nie będzie już tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no cóż Droga Autorko, nie możesz kochać za Was oboje i nie może Ci zależeć za Was oboje. Na siłę go nie zatrzymasz, zresztą to i tak byłoby bez sensu. Musisz ruszyć do przodu a im szybciej to zrobisz, tym lepiej dla Ciebie i większa szansa na lepsze jutro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma już nas
wiem o tym doskonale, dlatego powoli porzadkuje wszystko, odejść chcę z godnością, zresztą nigdy nie żebrałabym o miłość, jest mi po prostu smutno, kiedyś może on zrozumie błąd, ale będzie za późno, nie wchodzę dwa razy do tej samej rzeki, choć wiem, że będę go kochać już do końca życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasaa
Dobrze że rozstajecie się w zgodzie,niektórzy nie potrafią z klasą tego zrobić,pewnie najbardziej żal ci tego czasu który mu poswięciłaś a facet,jak to facet nie potrafi być wierny,tacy są:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z.olka
:(:(ale to smutne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma już nas
moi dziadkowie byli ze sobą ponad 50 lat, dziadek zmarł rok po babci, ale to były inne czasy... czas, który z nim spędziłam był piękny i nie jest mi żal poświęconych lat najbardziej mi żal, że jego już nie będzie, nie przytulę się rano, nie wypłaczę kiedy mi źle, nie zobaczę jego uśmiechu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"wspólne rozmowy z soboty na niedziele, czesto do 5 rano tulił mnie gdy bolał brzuch, robił herbatę na troski nie będzie już tego " boze nie moge czytac takich rzeczy bo zaraz mi sie na placz zbiera, a ogolnie to nie jestem jakims mega wrazliwcem :D tylko kiedy chodzi o milosc/zwiazek to beksa ze mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma już nas
jego nie ma parę godzin a ja już tęsknie, ale nie płaczę, patrzę na to, że otwiera się nowy rozdział w moim życiu, widocznie tak miało być...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma już nas
dzięki za to, że ktoś ze mną jest, choć w świecie wirtualnym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma już nas
nie ma go dalej, nie dzwonie, nie narzucam się zmierch- już chcę zapomnieć się...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fgrdsfsadsdew
potwierdam KONIEC !!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma już nas
co potwierdasz? to, co wiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KolejnyRaz..
a wiesz, jestem w identycznej sytuacji, moj prawie 6 letni zwiazek tez sie konczy, a moze juz nawet skonczy. Musze sie wyprowadzic. Myslalam ze jednak damy rade, przeciez chcielismy i tyle planow bylo.. A tu rozstanie..? nie bylam gotowa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma już nas
dziwne, że ktoś jest w takiej samej sytuacji, ja dzis ogladałam przez neta mieszkania, jutro porobię porzadki tak żebym miała łatwiej do pakowania się, planuję, kalkuję, wtedy mniej myślę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma już nas
korci mnie żeby zadzwonic zapytać o której dotrze do domu, ale wiem, że nie mogę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fgrdsfsadsdew
to nie zachowuj sie tak ,jakbys nie wiedział ułatwisz mi zadanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma już nas
nie rozumiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma już nas
nie wytrzymałam napisałam sms będzie ciężko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma już nas
myślałam, że jestem silniejsza, nie jestem musze znaleźć sobie jakieś zajęcie zacząć coś robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fiel 2
on wie , ze ty wiesz ze kogos ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KolejnyRaz..
dobrze ze nie ma u was awantur, tylko jakos to wszystko na spokojnie.. Lub na przetrzymanie cie bierze, zebys sama odeszla. My musimy troche podzielic, ja musze sie wyprowadzic, samochod trzeba sprzedac. Nie umiemy sie dogadac, burzliwe wymiany zdan, kto bardziej zrani. Widze ze to jemu jest latwiej, a myslalam ze jak postawie sprawe na ostrzu noza to sie zmieni. A on wybral rozstanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciezkociezko
kurde ale glupio, fjestes naprawde modra i silna ze znosisz to tak i potafisz zachowac dume, ja jestem z facetem 2 lata i widze ze cos sie kruszy , ze jest inaczej , mniej czasu który chce soedzac ze mna, zero czułosci, nie umiem odajsc . ostatnio pokłocilismy sie, powiedzial ze mam sie wyprowadzic i nie che ze mna byc, nic nie powiedziałam spakowalam rzeczy i czekałam na transport. zaczał przepraszac, ze tak nie mysli, ze wyprowadzilam go z równowagi i mam zostac, dziwne/....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fiel 2
a moj mnie chyba zdradza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma już nas
wrócił wczoraj po 23-iej szukał powodu do awantury, akurat kończyłam gadać z przyjaciółką- zaczął mieć jakieś pretensje, że z kim gadam o takiej porze, kazałam mu sprawdzić telefon. Potem znowu miał o coś pretensje. Rano podobnie. Spałam jakieś 3 godziny, wyszedł z domuj, poryczałam się, nie dałam rady. Przytuliłam się do niego w nocy, myśląc, że już nigdy tak nie będzie. Jakbym miała określić to z godziny na godzinę jest gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JOF
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niebiessskoooka,,
Psychologowie rozstanie po długim związku często porownują do śmierci kogos bliskiego. Nasz psychika odbiera te sytuacje w podobny sposob, przechodzimy te same fazy cierpienia, od szoku poprzez depresje i powolne godzenie się z utratą. Ty teraz przygotowujesz sie do pogrzebu. To bardzo przykre ale masz szanse przygotowac sie psychicznie, zachować godność. Gdyby to był ten własciwy facet, nigdy by sie to nie skonczylo. Otworzy sie przed tobą nowy rozdział w zyciu a doswiadczenia z poprzedniego związku mogą okazac sie bardzo przydatne w budowaniu nowych relacji:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma już nas
zaczynam sie wykanczac psychicznie, on dzwonil z pracy, był miły, słodki, chyba sam nie wie czego chce, mam gdzie wyprowadzic się na tydzien, dwa, chyba tak zrobię, na razie nie planuje, wieczorem czeka mnie rozmowa z nim znieczulam się fajkami, muzyką, jakoś przetrwam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×