Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kokokiki

Jechać czy nie?

Polecane posty

Gość kokokiki

Ostatnio bardzo sie klocimy z moim chlopakiem. Wczoraj powiedzial ze wychodzi z kolegami na dsykoteke ale nie traktuje tego jak wyjscie na dyskoteke tylk ona wyjscie do pubu. Ja do niego zadzwonilam zeby nie szedl, ze robi mi tym duza przykrosc i ze jak pojdzie to ja z nim i jego przyjaciolmi nie pojade na weekend nad jezioro. Oczywiscie poszedł. Nie widzi w tym nic złego. Chce zebym jechala z nim nad jezioro. Jechac czy nie? Nie wiem czy jechac, bo powiedzialam ze jezeli pojdzie to ja nie pojade. Przystac na swoim? Jak myslicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość justiiii
jasne ze nie jedz, dalas mu ultimatum ze jak pojdzie na dyske ty nie jedziesz- on poszedl wiec Ty nie mozesz jechac bo dasz mu do zrozumienia ze moze robic to co chce bo Ty i tak bedziesz przy nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokiki
jestesmy ze soba 3 lata i wiem ze nie robil nic zlego. przez ten caly czas udowodnilam mu ze nie jestem slowna. rozmawialismy przed chwila przez telefon i powiedzial ze nie chce jechac beze mnie. mowi ze go szantarzuje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z-Waszawy
nie mozesz jechać, bo juz zawsze bedzie toba pomiatał i nie liczył się z twoim zdaniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokiki
tak bardzo chciałam z nim jechać... ale moje zycie jest wazniejsze niz jeden wyjazd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokiki
bronie go tylko tym, ze wszystkie klotnie ktore byly byly przeze mnie ;( [rzed wyjsciem napisal do mnie smsa zebym sie nie martwila ze bardzo mnie kocha ze na prawde potrzebuje wyjscia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z-Waszawy
ty go nie szantażujesz, ty egzekwujesz aby liczył sie z toba jesteście 3 lata razem, a on wolał iść z kolegami, i w dupie mial że ty przez niego cierpisz? nie wiem czy wiesz, ale jeśli bedziesz konsekwentna (szkoda że dopiero po 3 latach, ae lepiej późno niż wcale) i nie pojedziesz to on po raz kolejny pokaże ci ze ma cie w dupie i ze sie nie liczysz i pojedzie z tymi kolegami zastanow się cz go na prawde znasz i czy on kocha ciebie taka jaka jesteś, czy to cos(poddana, wiecznie się zgadzająca) co sobie tresuje, włączając w to molestowanie psychiczne bo to on ciebie molestuje psychicznie i prubuje wzbudzc w tobie poczucie winy że "on tai biedny, tak czekalśmy na ten wyjazd, nic złego nie zrobił..." (tylko cie olał ciepłym moczem, i twoje uczucia) "....i teraz przezemnie mamy nie jechać"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z-Waszawy
zal mi ciebie autorko, nie daj sba manipulować ona nawet wychodząc z kolegami tobą manipulował wysyłając ci smska zebys się nie martwiła, a gdyby mo na tobie zależało to nie musiałby pisać smska bo byłby z tobą, a on?? poprostu chciAŁ MIEĆ CZYSTE KONTO

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokiki
to ja przez 2,5 roku bylam ta zła.. a on dopiero teraz to zrozumiał .. ech

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokiki
masz rację. jestem naiwna. zawsze byłam. ale ja go też bardzo raniłam w przeszłości. jak przed chwila rozmawialismy to powiedzial ze sam nie wie czy chce ze mna byc bo ja ciagle narzekam i mowie mu ze moglby byc romantyczny. tak jest rzeczywiscie.. powiedzial mi ze bedac ze mna pol roku chcial ze mna wiazac sie na cale zycie. a teraz sie zastanawia bo ja go ciagle krytykuje. jest w tym duzo prawdy ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokiki
to ja nim do tej pory manipulowałam, robił co chciałam, ale nie robiłam tego celowo. po prostu taka byłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokiki
czy to ma w ogole jeszcze sens?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz po stylu pisma
autorko czy ty masz rozum? kogo chciałas ukarac fochem pt . jak ty pojedziesz to ja nie pojade w weekend, sobie wymierzyłas kare? tak , tak zrobiłaś gdybym była na miejscu faceta miałabym ubaw po pachy z ciebie , biczujesz się też po plecach jak on np. idzie do kumpli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokiki
nigdy oddzielnie nie wychodzilismy. malo tego-on tak narzucił od samego poczatku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokiki
ale ja nie chcialam jechac on dobrze o tym wiedzial

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokiki
..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ///////////////////
A co ci go zeżrą na tej dyskotece? Do końca życia bedziesz jego cieniem i wszędzie z tobą? Jesli ma cie zdradzic to zrobi to , nie upilnujesz. Lepiej teraz niż pozniej. Ty nie masz swojego życia, koleżanek z którymi możesz wyjśc? Boże co za modliszka. Ta i nad jezioro nie jedz, siedz w domu i rycz, przynajmniej się chłopak pobawi, a nie będzie chodził z garbem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokiki
nie mam kolezanek. ja pojade z rodzina nad rzeke w czasie kiedy on bedzie nad jeziorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokiki
nie mam swojego zycia.. taka jest prawda. jestem swiezo po leczeniu z tarczycy. mialam depresje. i nie mialam wsparcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×