Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pomarańczlala

Kochać a być zakochanym

Polecane posty

Gość pomarańczlala

Jest Waszym zdaniem jakaś różnica? Moim nie, ale kolega kiedyś usłyszał: jestem w tobie zakochana, ale cię nie kocham. Kupujecie to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pani Dora
Założyłaś ten temat po przeczytaniu mojego postu. Dziewczyno, ty naprawdę nie widzisz różnicy między zakochaniem a miłością? Nie znasz definicji np. miłości platonicznej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dissolved girl
Zakochanie = zauroczenie, fascynacja, ten pierwszy etap, kiedy motylki latają, a na oczach są klapki, a miłość jest już bardziej dojrzała, stabilna, pewna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pani Dora
Już nie sypiąc nawet terminami, to przedstawię Ci sytuację. Dziewczyna i chłopak poznają się, pierwsza fascynacja, piszą ze sobą na czacie, widują się przelotnie. Ona wzdycha oh i ah, gdy on nie odpisuje ona cierpi, nie śpi po nocach, gdy jakaś panienka pojawi się na horyzoncie zaraz wzburza się w dziewczynie. Ale nie są razem. Gdy do niej napisze i zaprosi na randkę jest wniebowzięta, ma motylki w brzuchu, potrafi srać za przeproszeniem ze szczęścia. To jest definicja zakochania się, już nie samego zauroczenia. A czy to miłość? Nie. Z a k o c h a n i e. Z zakochania rodzi się miłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczlala
Ja mówię o różnicy między kochaniem a byciu zakochanym. I nie, nie widzę jej. Jeżeli ktoś w stronie biernej jej zakochany, to z zasad fleksji w stronie czynnej KOCHA. Nie wiem, dlaczego opisana przez Ciebie sytuacja nie może być miłością. I nie ma to za dużo wspólnego z definicją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczlala
Nie mówię o różnicy między między miłością a zakochaniem, tylko byciem zakochanym a kochaniem. Macie strasznie szufladkowy sposób myślenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pomarańczlala Urodziłaś się ograniczona, czy doszłaś do tego ciężką pracą? :-o Zakochanie, to STAN - przejściowy, ulotny. Miłość, to wartość - dla wielu stała, nieprzemijająca. Człowiek zakochany popełnia błędy, głupieje. Osoba kochająca pomoże ci podźwignąć się z najgłębszego szamba. Czaisz różnicę między słodzikiem a cukrem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczlala
"Zakochanie, to STAN - przejściowy, ulotny. Miłość, to wartość - dla wielu stała, nieprzemijająca." Ja nie piszę o zakochaniu i miłości tylko o byciu zakochanym i kochaniu. "Człowiek zakochany popełnia błędy, głupieje. Osoba kochająca pomoże ci podźwignąć się z najgłębszego szamba." Jedno drugiego nie wyklucza. Pieprzysz, bejbe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sącząc pod ścianą kakao
NIe szarp się, bo kochać to nie zawsze znaczy to samo :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pani Dora
Boże, dziewczyno. To ty masz ograniczone myślenie, myślisz że według ciebie kochać i zakochanie to to samo a mówisz innym "skończ pieprzyć bejbe" to jesteś żałosna. Bo niby jakim prawem ty próbujesz nas przekonać do swojej racji, mówiąc że to my pierdolimy a ty do nas jeszcze wypadasz z hasłem że jesteśmy ograniczeni? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczlala
Gdzie ja napisałam, że jesteście ograniczeni? Nie próbuję Was przekonać do mojej racji mówiąc, że pieprzycie tylko pokazując, że zgodnie z zasadami gramatyki języka polskiego to jest to samo. :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pani Dora
Haha, no dobrze że w języku polskim to jest to samo ale jakie to ma znaczenie? Dziwny problem. Przecież język polski jest bardzo różnorodny i zarazem dziwny. Np. słowo "zamek" może oznaczać budowlę jak i zamek u spodni. Słowom nadaje się różne znaczenia i robisz dziwny problem z tego, że to strona bierna od kochać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczlala
No tak, o tym zapomniałam. Zwracam honor!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczlala
To ma diametralne znaczenie. Ja nie robię z tego problemu, tylko to pokazuję. Jak już ktoś powiedział "kochać to nie znaczy zawsze to samo", dlatego zdziwiłam się, że ktoś "bycie zakochanym" uważa za coś konkretnego i zawsze coś innego niż "kochanie". To strasznie infantylne. Na myśl przywodzi tanie romansidła i blogi nastolatków z onetu :(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"bycie zakochanym" uważa za coś konkretnego i zawsze coś innego niż "kochanie". Bo to jest coś innego. Na kształt różnicy pomiędzy Kasią Cichopek a Elizabeth Taylor. Lub pomiędzy Dodą a Barbrą Streisand. Objawy podobne, ale efekt skrajnie różny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczlala
Życzę powodzenia na maturze. 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję :) Zdałam paręnaście lat temu - na 5 :) Powodzenia w życiu - zasady pisowni nijak się mają do realnego życia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczlala
Za to umiejętność logicznego myślenia ma z życiem dużo więcej wspólnego niż teorie z romansów :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" Za to umiejętność logicznego myślenia ma z życiem dużo więcej wspólnego niż teorie z romansów" Rozumiem, ze piszesz tak na podstawie własnego doświadczenia. Biedactwo... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×