Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ZanadtoNieśmiała

Moja fobia społeczna

Polecane posty

Gość ZanadtoNieśmiała

Witam. Może powiem na początku coś o sobie. A więc jestem dziewczyną, mam 16 lat. To chyba wystarczy. Otóż od zawsze byłam baaaaardzo nieśmiała. O normalnej, naturalnej rozmowie z przypadkową, mało znana osobą mogę sobie tylko pomarzyć. Boję się sama wychodzić z domu. Od razu widzę na sobie spojrzenia wszystkich osób. Inaczej jest jednak jak idę z mamą, lub moją (jedyną jaką mam) koleżanką. Wtedy jestem bardziej pewna siebie, ale rozmowa z obcym nigdy nie jest możliwa. Nie chodzi tylko o obce osoby, również o sąsiadów itp. Staram się unikać ludzi jak tylko mogę. Teraz jest coraz gorzej bo idę do liceum, nowa szkoła nowi ludzie, nowe problemy... Ludzie chyba wyczuwają że jest ze mną coś nie tak, bo od zawsze wszyscy w szkole mi dokuczali. Mam tylko tą jedną koleżankę. Jak mam porozmawiać z kimś nieznajomym, to najchętniej odwróciłabym się i sobie poszła. Nigdy nie patrze takiej osobie w oczy, odpowiadam półsłówkami... Nigdy nie pójdę sama do sklepu, który nie jest samoobsługowy, chociaż ostatnio sama nie chodzę nawet do supermarketów... Mam psa, więc gdy moja mama jest w pracy jestem zmuszona z nim wyjść, ale te wyjścia wyglądają tak że idę tylko za blok i zaraz wracam do domu. Nigdy nie poprosiłam o doładowanie do telefonu czy o zapałki lub gazetę w kiosku. Nie wiem już co mam robić. Pewnie doradzicie mi że mam się zgłosić do psychologa, ale myśl o tym że będę musiała opowiedzieć o wszystkim jest okropna, od razu mam myśli samobójcze... Jestem tak nieśmiała, że boję się ludzi. Pewnie mam rację z tą fobią i powinnam brać jakieś leki. Byłam kiedyś z przymusu u psychologa, ale nigdy bym się nie otworzyła obcej osobie. Mówiłam jej że wszystko jest w porządku itp. A nie jest! Ja już po prostu mam siebie dosyć. Teraz jak to piszę mam łzy w oczach. Najchętniej robiłabym zakupy, rozmawiała, uczyła się, pracowała przez internet. Nie mam problemów z kontaktem z ludźmi, ale tylko w sieci. Myśl o tym że za kilka lat będę musiała zacząć pracować jest okropna. Nie chcę poznawać nowych ludzi, być pośmiewiskiem wszystkich... Może macie jakiś pomysł jaki zawód mogłabym wykonywać? Myślę że w większości zawsze jest jakiś kontakt z ludźmi, a to jest największy mój problem. Bardzo przepraszam że się tak rozpisałam, ale musiałam to z siebie wyrzucić. Może ktoś z was przeczyta to w całości i doda trochę słów otuchy :( Nie mam odwagi się zabić, więc tego nie zrobię, a zresztą mam mamę dla której muszę żyć. Ojca nie znam od urodzenia, jakby ktoś pytał. Chodzi mi o sposoby jakimi mogłabym się pozbyć sama tej fobii. Nie wiem kiedy i czy w ogóle się przełamię i pójdę do psychologa/psychiatry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to raczej antropofobia,
nie fobia społeczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZanadtoNieśmiała
,,Antropofobik odczuwa lek przy każdym kontakcie z osoba ludzka dotyczy to także rodziny a nawet rodziców.'' więc raczej mnie to nie dotyczy. W towarzystwie mamy i mojej koleżanki czuję się dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZanadtoNieśmiała
Zresztą antropofobia to lęk przed ludźmi jako samą istotą. A w moim przypadku to również lęk przed kontaktami, rozmową, ośmieszeniem, odrzuceniem przez ludzi. Czyli wygląda mi to na fobię społeczną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Encaje
Po pierwsze to najwazniejsze jest to abys wyszla z inicjatywa i usmiechnela sie sama do siebie, a moze wtedy bedzie Ci latwiej. Moze sprobuj nawiazac jakas znajomosc z kims z neta (skoro w realu sie boisz) np z jakas dziewczyna, ktora byla w podobnej sytuacji i sobie z tym poradzila. Poszukaj jakiejs pozytywnej duszy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aa22222
Musisz iść do specjalisty - sama tego nie przezwyciężysz. Wiem co mówię - od zawsze byłam chorobliwie nieśmiała. To samo nie przejdzie i może się pogłębiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nakrętka od butelki
przede wszystkim musisz zaakceptować siebie. Podobasz sie sobie? to jest najważniejsze. Znajdź swoje mocne strony, na pewno takie masz, staraj się rozwijać swoje zainteresowania. Nikt nie jest idealny, każdy ma jakieś wady. Przestań myśleć ze ktoś może być od ciebie lepszy. Sama jestem nie śmiała, ale nie tak jak Ty. I powiem ci ze zrobiłam jakieś postępy. zacznij sie usmiechać do ludzi. staraj się przełamac swój strach. Wiem że jest cieżko. Ale jak już do kogoś zagadasz to wtedy będziesz czuła wewnetrzną radość i zadowolenie. Z czasem bedzie Ci szło coraz lepiej. Tylko musissz próbować i sie nie poddawać. Życze ci powodzenia. I próbuj, próbuj, i jeszcze raz próbuj. Wmów sobie że możesz i dasz rade, bo jak czegoś bardzo chcemy to jest to do osiągnięcia :) będziesz szła do nowej szkoły, więc możesz zacząc już teraz. stwórz sobie wizerunek osoby smiałej i niech inni myslą że taka właśnie jestes! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takijeden,
też mam fobię społeczną (prawdopodobnie unikające zaburzenie osobowości o neurologicznym podłożu) z tym, że matka była ze mną kilka razy u psychologa i neurologa, fobię mam od wczesnego dzieciństwa, jeszcze zanim poszedłem do zerówki, nigdy nie miałem ani jednego kolegi ani koleżanki (ale całkowicie się już do tego przyzwyczaiłem i nigdy za bardzo nie zastanawiałem się nad sposobami pozbycia się fobii) trochę zaniedbania ze strony lekarzy i moich rodziców spowodowały, że do dziś moja fobia nie została oficjalnie zdiagnozowana (ojciec za bardzo się tym nie interesuje, a matka chodziła ze mną nie w celach zdiagnozowania i wyleczenia fobii, a ponad 10 lat temu przestała chodzić ze mną do lekarzy), psycholog to generalnie gadał jakieś głupoty, neurolog też się zbytnio nie zagłębiał, trzy razy w życiu miałem robione EEG, pierwsze kilkanaście lat temu, kilka miesięcy temu z pewnych innych powodów miałem wizytę u neurologa, po ponad 10 latach przerwy została wznowiona sprawa z moją fobią, bo neurolog zainteresował się nią też, a gdy dowiedział się o dziwnych wynikach EEG na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, skierował na rezonans głowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość współczuję Ci bardzo
Słuchaj, a czy nie czułaś się gorsza przez to, że nie masz taty? Jakie masz i miałaś stosunki z mamą? Byłaś przez nią często chwalona, przutylana itp? Czy w przedszkolu już stroniłaś od dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość edg--
antropofobia to lęk zarówno przed człowiekiem, jak i przed kontaktami, natomiast fobia społeczna to lęk tylko przed kontaktami, prawdopodobnie masz już lekką antropofobię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyno dzialaj pokis mloda
mloda.samo nie przejdzie. u mnie niwesmialosc pod wplywem paru czynnikow rozwinela sie w fobie. co prawda wychodze do ludzi bo musze pracowac,skonczylam studia itp ale jest ciezko.moje zycie to ciagla ucieczka przed czyms ,unikanie itp. moj glowny problem to trzesawki w pewnych sytuacjach glownie drzenie rak. jestem juz po 30stce i ciagle jestem sama nie mam ani meza ani dzieci ani nawet faceta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamilla44
Swego czasu nachodziły mnie myśli samobójcze. Moja pani psycholog nawet zasugerowała, że może niezbędna być wycieczka do szpitala.. Nie wiedziałam co mam zrobić ze swoim życiem.. Z jednej strony wiedziałam, że mogłabym je wspaniale wykorzystać, pójść na studia, zostać inżynierem, mieć dobrą pracę i podróżować z mężczyzną mojego życia. Z drugiej strony wydawało mi się to niemożliwe. Można to przyrównać do pięknego krajobrazu. Co innego być gdzieś na Karaibach i pluskać się w lazurowej wodzie, a co innego mieć tylko nieostre zdjęcie z komórki. A tak od zawsze wyglądał kontrast pomiędzy moimi planami i marzeniami, a rzeczywistością. Byłam w czarnej dziurze, z której nawet światło nie mogło sie wydostać.. wtedy natrafiłam przypadkowo na stronę http://energiaduchowa.pl i zamówiłam kilka sesji oczyszczenia aury. Rezultaty przerosły moje oczekiwania! Zaczęłam w końcu wierzyć w siebie i spełniać swoje marzenia. W tej chwili uważam się za osobę szczęsliwą z naprawdę wspaniałymi perspektywami na przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×