Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kokokok okokoko

DDA czy jest tu ktos?

Polecane posty

Gość kokokok okokoko

jak w temacie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ignorantkaaaa
Jest :) Ja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I od razu podajcie na ile - w skali 0 - 100 (rosnąca, wprost proporcjonalna do poziomu akceptacji) - siebie akceptujecie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ignorantkaaaa
Ja akceptuje siebie w 90 % :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokok okokoko
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A ze tak zapytam
co to jest dda??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
co to jest dda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokok okokoko
ooo widze ze jest zadowolona z siebie dda:) milo to widziec...a jestes po terapii?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokok okokoko
dda to dorosle dzieci z rodzicow uzaleznionych od alkoholu ja nie wiem na ile w tej skali sie akceptuje, chyba nie za wysoko, ale wole nie pisac zeby sie bardziej nie zdolowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ajajjajaj
Witajcie, przylaczam sie rowniez i ja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokok okokoko
Ankiet Terre a ty jestes tez dda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokok okokoko
ajajjajaj a jestes po terapii?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ajajjajaj
kokokok okokoko- niestety nie. NIe potrafie sie do tego zebrac. A jak juz kiedys zadzwonilam do jakiegos osrodka bodajze w kwietniu, to okazalo sie, ze wolne terminy sa na listopad. I musze sie przyznac, ze chyba odetchnelam z ulga, ze nie musze zaczynac w tym wszystkim grzebac:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokok okokoko
ja jestem w trakcie terapii, jest ciezko, ale staram sie myslec ze bedzie lepiej, zastanawiam sie czy terapia mi pomoze i na ile jesli, ach chcialabym wyprostowac moje zycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ignorantkaaaa
Nie jestem po terapii ale zamierzam sie na nią wybrać.Mój ojciec-alkoholik zmarł 7 lat temu i 2-3 razy w tyg miewam okropne sny tzn dzieje sie w nich to co działo sie w moim dzieciństwie-uciekanie po nocach z domu,siedzenie z mamą w piwnicy itd itd....Musze isc na terapie bo za duzo wspomnień z przeszlosci skumulowało sie w mojej glowie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokok okokoko
ajajjajaj ile masz lat? jak sobie radzisz? ja wiem, ze bez terapii bede twkic w jednym punkcie i jak przeczytalam w ktorejs z ksiazek w tej tematyce, na terapie zglaszaja sie ludzie w roznym wieku i niewazne czy 20 letni czy 40 letni osobnik;) zglasza sie mowiac ze znowu cos nie wyszlo, znowu zrobilam/em to i tamto... ciekawi mnie czy sa jacys dda ktorzy sobie dobrze radza bez terapii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lula lula
Ja mam partnera DDA, pozwalam się sobie przyłączyć do tematu bo może dzięki Wam będę mogła go lepiej zrozumieć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lula lula
kokokok okokoko jak zaczęłąś terapie? Trudno było na początku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokok okokoko
Ankiet... jak dales rade? zdrasz ten sekret:) to moze i nam sie uda:) dziewczyny musicie isc na terapie! koniecznie, ja jak mowilam zaczynam dopiero, ale zaczynam lepiej rozumiec siebie i swoje reakcje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koko - niestety nie uda się to nikomu ... kto trafi tutaj - do tego tematu ;) Dlaczego? - bo jeśli ktoś chce się wyleczyć samemu to odrzuca definicję DDA, bo jedyne co go interesuje to nie schematy, teorie, tylko własna osoba. Do tego potrzeba analizy, planu, działania, "prania mózgu" - żeby nie funkcjonować na myślach wyniesionych z dzieciństwa. Ja swoją przeszłość wspominam z uśmiechem na twarzy - po prostu trzeba siebie zacząć akceptować, było minęło - who cares. Spójrz na to co było z przymrużeniem oka - np. ignorantkaaaa w piwnicy się z mamą chowała - super! ... mało kto tego doświadczył ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokok okokoko
lula to jest taki sam poczatek, ze mowie o sobie, na poczatku bylo mi ciezko, ale teraz jest troche latwiej mowic o tym, wiem ze w pewnym momencie bede musiala powiedziec bliskim, ze jestem dda a na dzien dzisiejszy nie jestem w stanie trzeba trafic na odpoweidniego terapeute..czlowiek czlowiekowi nie rowny, trzeba zmienic jesli nie odpowiada, kazdy z nas ma inny temperament i mozemy sie z terapeuta nie dogadac. ja uwazam ze terapeuta musi wzbudzac nasze zaufanie, a ja natrafilam na poczatku na takiego z ktorym sie nie dogadywalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokok okokoko
Ankiet... tyle, ze mi na terapii mowia, ze wlasnie musze poznac co to dda, w sensie jak myslimy, jakie mamy rekacje, co to wywoluje itp, dostrzec nasz sposob myslenia nieadekwanty do sytuacji, a potem (zakladam) probowac go zmienic lub "lapac" sie na tym czemu w ten a nie inny sposob robimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ignorantkaaaa
Ankiet Terre ->wiesz,jakos nie potrafię sie smiać z tego ,że spałam z mamą w piwnicy ...Albo z tego ,że w plecaku do szkoły wkładałam zawsze czyste majtki i szczotke do zębów,bo nie wiedziałam czy jak wróce ,to wejde do domu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokok okokoko
ignorantka.. hm akceptujesz siebie w 90%, to niemal 100, to jest wg mnie duzy powod do dumy:) moze Twoja trauma nie jest az tak duza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ignorantkaaaa - wiem, wybacz, przepraszam, to zależy głównie od etapu w którym się znajdujesz, mam nadzieję, że kiedyś będziesz na takim, że będziesz to z uśmiechem na twarzy wspominała ;) kokokok okokoko - każdy jest inny, dlatego napisałem analiza = dowiedzieć się jaka Ty jesteś i zmieniać to, co przeszkadza. Ja posiadam analityczny umysł i znam siebie od podszewki, to na pewno się przydało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ignorantkaaaa
Ja jestem zadowolona z życia,mam wspaniałego męża,dzieci ,mam duzo znajomych ale te sny,które miewam dosyc czesto,powodują ,ze ta przeszłosc do mnie wraca...Dodam ,ze jestem bardzo wybuchowa i nerwowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokok okokoko
ignorantka wspolczuje Ci bardzo, u mnie byl alkohol, ale mialam takich przezyc, byly dni kiedy ojciec byl "normalny", ale byly dni kiedy robil awantury, wyzywal, ale nie musialam chowac sie w piwnicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokok okokoko
Ankiet Terre a ja nawet przed soba sama czasem nie potrafie szczerze powiedziec o tym co sie dzialo, po prostu nie wiem jak to okreslic, slowa nie wydobywaja sie z ust chociaz chce je wypowiedziec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×