Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Michal-24kvnkevmevme

Moja dziewczyna była bita.

Polecane posty

Gość przepraszam że tak z mostu
Bardzo jestem ciekawa, jakie byłyby wpisy, gdyby to facet był bity, a dziewczyna go kochała, chciała mu pomóc, ale oboje nie mieliby pieniędzy. Pewnie byłoby to: zostaw dziada, po co Ci facet z problemami, nie jesteś jego terapeutą, przecież on rodziny nie utrzyma, własne dzieci też pewnie będzie bił... Polactwo :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaarwena
Sractwo nie polactwo :O pieprzysz trzypo trzy to malo powiedziane i chyba celowo chlopa odmlodzilas o ten rok, bo wyraznie pisalam o tym ze i w pol roku czlowiek potrafi sie bardzo zmienic nigdzie nie powiedzialam ze ma jej leki na odleglosc wypisywac ani zmuszac do leczenia, pewnie jej nawet przez mysl nie przeszlo by po9jsc do psychiatry czy poszukac jakiejkolwiek pomocy, ale kurwa nie od razu durne teksty jak niby ma wypisywac na odleglosc... a te glupie zasady o wspieraniu dobrym slowem...ja pierdole to jej facet, czy pseudoznajomy z pracy? porazka jesli tak ma wygladac wspieranie w zwiaku to ja dziekuje za taki zwiazek wspiera dobrym slowem...zeby zylki pierdzacej nie nadwyrezyl :O ale widac tobie takie cos pasuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a dzieci sobie
Każdy czy też prawie każdy, nosi w sobie zranienia wyniesione z domu rodzinnego, zraniena zadane przez rodziców lub rodzeństwo. Niektórzy ledwo radzą sobie ze swoimi. Nie znamy Autora tematu, nie wiemy jakim jest człowiekiem. To co tutaj napisał świadczy o Nim, że jest odpowiedzialny i kocha swoja dziewczynę, stara się jej pomóc. Jakim prawem niektórzy narzucają Mu co ma robić. A już śmieszne jest, że powinien wynająć mieszkanie i zabrać do niego swoją dziewczynę. Niby z czego mieliby żyć skoro Autor jeszcze studiuje a dziewczyna siedzi w domu bez pracy. To co ją spotkało/spotyka w rodzinie nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla bezczynności. To jest wyzwanie do pracy nad sobą i wzięcie odpowiedzialności za swoje życie, Czyli terapia, terapia i jeszcze raz terapia i jenocześnie praca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przepraszam że tak z mostu
aaarwena - jakbyś umiała czytać, to dotarłoby do Ciebie, że już jej proponował terapię i nie chciała. A jak jesteś taka do przodu, to ratuj dzieci w Afryce całym swoim majątkiem. Nie każdy ma tak mało rozumu jak Ty, żeby spieprzyć sobie życie na samym początku, podejmując wydatki ponad stan - a tym byłoby wynajmowanie czegoś bez odpowiednich dochodów. Czystą głupotą. Zamiast jednej osoby z domniemanymi problemami (czego nawet nie wiadomo na 100%) mielibyśmy dwie. Ma w związku z tym ją rzucić, bo jest wg Twoich standardów za biedny? Ona też jest dorosła i też ma dwie, ZDROWE ręce do pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaarwena
spierdalaj w ciul jak masz mnie obrazac, ta rozmowa do niczego nie prowadzi ale za to kafeteryjnym zwyczajem przenosi sie w coraz glebiej w absurd i beznadziejne chwytanie sie slowek moim zdaniem dupa nie facet, "zaproponowal terapie" to troche malo jak na najblizsza osobe ktora powinna chciec ja ratowac za wszelka cene, a przyznam nie doczytalam tego fragmentu gdzie jej cos proponowal widac nie poswiecil na to zbyt wiele energii, na to proponowanie tego o dzieciach w afryce nie skomentuje nawet, zal sie przerzucac takimi smiesznymi argumentami przynajmniej posrednio widac jakie przyzwoloenie jest na takie zachowania, a jak juz ktos dostal swoje to powinien zachowywac sie jak najnormalniejszy czowiek, to ze psychika ucierpiala to pff.. zaraz ktos wyskoczy, ze zna corke syna sasiada co to straszne zycie miala i kariere teraz rozwija i nie wiadomo co...ludzie maja rozna wrazliwosc, miliony czynnikow powoduja ze ludzie sa tacy a nie inni nie ma dwoch takich samych historii, wiec nie ma sensu takie porownywanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przepraszam że tak z mostu
W którym miejscu Cię obraziłam? Odpisałam Ci w Twoim stylu (bo pewnie tylko tak dociera), ale bez wyzwisk. A teraz przeczytaj swoje posty i zobacz, kto tu kogo obraża. Jesteś zwyczajnie naiwna - nie ratuje się nikogo za wszelką cenę, a też w ogóle nie zachodzi tu taka potrzeba. Osoba, której to dotyczy jest młoda, zdrowa na ciele i na umyśle raczej też, ma gdzie mieszkać, ma co jeść i NIE CHCE, żeby jej pomóc inaczej jak kasiorą. Mówiąc inaczej, chciałaby, żeby ją jakiś frajer zasponsorował. Jak już proponowałam, skoro Ty uważasz, że taka sytuacja sponsoringu wymaga, to leć na pocztę zrobić przekaz. Mnie też ojciec lał i wyzywał od głupich, ale to może być wymówka dla 16-latki, a nie dorosłej kobiety, żeby coś ze swoim życiem zrobić, jeśli takie jakie jest jej się nie podoba. Powyżej 20-stki to, co zrobisz ze swoją traumą zależy od Ciebie i nikogo więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Michal-24kvnkevmevme
Witajcie. chciałbym sprostować kilka spraw. Wg mnie moja kobieta mowi jak najbardziej prawde. Byla bita, nie jest to jej wymyslem. Ona brzydzi sie klamstwem. Druga sprawa to sprawa mieszkania. W naszej rozmowie (glownie jej do mnie) nie padly nigdy slowa, ze mam ja utrzymywac. Nie. Mowila o tym, ze chce zebysmy razem sie wyniesli bo ona nie ma na tyle sily w sobie zeby zrobic to sama, a razem bedzie latwiej. Mowila, ze na kilka miesiecy ma oszczednosci gdyby pracy nie znalazla od razu (mieszkamy na wsi, ona chciala sie wyprowadzic do miasta oddalonego 100km tam o prace jest latwiej). Nie jest to dziewczyna ktora oczekuje utrzymywania. Ona nigdy nie wziela ode mnie nawet zlotowki, powiem wiecej - nie przyjmuje prezentow bez okazji bo mowi "zebym nie wydawal na nia". W czasach gdy jeszcze wychodzilismy (dawno temu) zawsze chciala placic za siebie, a jesli ja na to nie pozowolilem to upierala sie, ze nastepnym razem to ona funduje lody/kawe itp i tak rzeczywiscie bylo, tak wiec absolutnie nie chodzi jej o utrzymywanie przeze mnie. Teraz nie szuka pracy bo jest zalamana, ale byloby jej latwiej gdybysmy wyjechali, tam odcielaby sie od tego i zaczela od nowa, tylko ze ja sie boje tego wyjazdu. Druga sprawa - Ania nigdy nie chciala sie do mnie wprowadzic, bo wie ze mama jej nie lubi. Mama nie ma powodow ku temu, ale to juz inna sprawa. moja kobieta nie myslala o tym, zeby mieszkac u mnie bo jak powiedziala "to dom twojej mamy". Wiec prosze nie oceniajcie jej tak zlosliwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Michal-24kvnkevmevme
Apropo mojego studiowania. ja nie studiuje, ania tak. Ostatni rok jej zostal. Studiuje w weekendy. Kiedys pracowala, ale brakowalo funduszy na etaty i nie przedluzono jej umowy (wielu osobom nie tylko jej).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Michal-24kvnkevmevme
A jesli chodzi o to z czego ona sie teraz utrzymuje to ma stypendium naukowe. Nie wiele, ale na swoje potrzeby jej starcza plus jeszcze jakies oszczednosci z czasu gdy pracowala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najświętsza Maryja bardzo panią kocha i pragnie zamieszkać w jej sercu aby dać tobie białą miłość. Twoje serce przemieni się całkowicie gdy podejmie pani nabożeństwo do Płomienia Miłości Niepokalanego Serca Maryi. Opisane jest przez bł. Elżbietę Szantę pod hasłem : Płomień Miłości Niepokalanego Serca Maryi w wyszukiwarce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×