Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość miłość, szczęście, nadzieja

6 lat związku...

Polecane posty

Gość miłość, szczęście, nadzieja

Jestem 6 lat w związku, od ponad roku po ślubie, mamy prawie 2 letnią córeczkę... A ja... ja jestem szczęśliwa jak by to był początek związku... dalej są motyle... dalej jest radość ze wspólnie spędzanych chwil... Oczywiście kłótnie też się zdarzają, ale mimo tego czuje tylko wielkie szczęście. Czasami wydaje mi się to, aż niemoralne... tyle rozstań w okół, a my z mężem tryskamy radością... Czy jest ktoś w podobnej sytuacji??;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciesz się :) U mnie w pracy jest koleżanka, co teraz miała 13 rocznicę ślubu, mają syna 10lat i córkę 1rok, i tak szczęśliwej i zakochanej pracy to nie widziałam :) Z zazdrością patrzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość farbkaaaaaa
moj chlopak byl w zwiazku 8 lat, bylo pieknie i cudownie az wyjechal za granice a ona wpadla w szal imprezowy i skakala z lozka do lozka.. parodia zycia ;) moze trafilas dziewczyno na zyle zlota ;) nie zepsuj tego, pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miłość, szczęście, nadzieja
Jeszcze raz prosze o powazne wypowiedzi tylko kobiety! Doskonale wiem, jak zadowolic mezczyzn, dostalam order Virtuti Militari za robienie laski :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gringo6
ja 21 lat-klocimy sie,nie odzywamy,jak w wloskiej rodzinie,ale dalej mnie ten facet kreci:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gringo6
tez mamy syna-9 lat i jest to nasze oczko w glowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miłość, szczęście, nadzieja
Często rozmawiam ze znajomymi o ich problemach w związku o braku porozumienia... i tak sobie zawsze myślę, że nawet nie wiem co mówić... więc siedzę patrzę i przytakuje... a później konkluzja, aby u mnie się tak nie stało... Jednak najdziwniejsze jest to, że większość znajomych przychodzi po radę i teskty typu "jak ty to robisz, że jesteście tacy szczęśliwi"... odpowiadam, że po prostu na wzajem z mężem dbamy o swoje potrzeby... tak naprawdę to po prostu rozmawiamy i próbujemy żyć tak aby żadne z nas nie czuło się źle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gringo6
czyli sami szczesliwi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gringo6
zwiazek to kompromis,bo nie mozna kochac bardziej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miłość, szczęście, nadzieja
Oby tak było zawsze... że wszyscy są szczęśliwi;-) To jednak człowieka uskrzydla i daje siłę do działania w ciężkich momentach;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miłość, szczęście, nadzieja
gringo6 zwiazek to kompromis,bo nie mozna kochac bardziej Fantastycznie napisane! To będzie moja dewiza! ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×