Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wezcie mi wytlumaczcie

Wprowadzila sie do mnie siostra z dzieckiem i chce bym psa oddala narzeczonemu

Polecane posty

Gość wezcie mi wytlumaczcie

Dlaczego dziecko nie moze zyc z psem pod jednym dachem? Bo ja od mojej glupiej siostry argumentu sie nie doczekam:O Zaczne od poczatku. Siostra przyjechala do mnie na maks 2 tygodnie ze swoja rozpieszczona 2 letnia corcia. Jak tylko przyjechala to stwierdzila, ze trzeba cos zrobic z psem, bo mala sie boi. Zaproponowala wiec bym dala psa narzeczonemu na ten czas. Oczywiscie powiedzialam, ze nie a ta wariatka panikuje. Moj pies nie jest agresywny to milutki i grzeczny pies, ale jest duzy i lubi w sumie sie bawic. Niestety siostra sobie ubzdurala, ze pies nie ma co robic tylko czycha na jej ukochana corunie:D Pies ma generalnie gdzies dzieciaka o ile go nie zaczepia, a ta mi histerie urzadza jak wracam z pracy, bo pies lezal na kanapie i one nie mogly usiasc, bo pies siedzial w przedpokoju i musiala dziecko przeniesc przez psa:D i inne tego typu pierdoly. Prosze wiec grzecznie wytlumaczcie mi wy mamy czy slusnzie podejrzewam, ze moja siostra jest stuknieta czy wszystkie matki tak maja jesli chodzi o dzieci i psy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jsnaj
Nie ważne czy z dzieckiem czy bez. Jeśli zapraszasz gości to pies nie może im przeszkadzać. Takie są reguły dobrego wychowania czy się to komuś podoba czy nie. Nie jest to normalne, że nie mogą usiąść na sofie bo pies leży. Mają prawo się obawiać. Z drugiej strony ja bym nie przyjechała na 2 tygodnie do nikogo, kto ma psa bo rozumiem, że właściciel nie ma co z nim zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wezcie mi wytlumaczcie
Po pierwsze to ja jej nie zapraszalam:P Po drugie nie wierze ze ona nie mogla usiasc na sofie bo pies lezal:D przeciez widze jaki pies ma do niej stosunek jesli ktos sie tu kogos boi to na pewno jest to biedne zwierze a nie ona:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twoja siostra jest stuknięta :P Ja i moja siostra od małego wychowywałyśmy się z psem rasy rottweiler i jakoś obie jesteśmy całe i zdrowe :) Skoro Twój pies nie jest agresywny i nie interesuje się dzieckiem Twojej siostry to nie ma powodu do obaw. Ja gdyby nie fakt, że mieszkamy w bardzo małym mieszkaniu chętnie psa bym sobie zakupiła :] a mam w domu noworodka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sedewwe
Twój dom, Twoje reguły, to czy tam jest pies zalezy tylko od Ciebie, siostra nie ma nic do tego, może Ci naskoczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asgkkagx
Ja uważam, ze jak się kogos zaprasza do domu to pies nie powinien niepokoić gościa. Mówisz, ze siostry nie zapraszałas... dla mnie jesteś totalnie dwulicowa, bo narzekasz na nią, że przyjechała, wprosiła się (bo Ty nie zapraszałaś) a jej tego nie powiesz i pewnie zgrywasz kochaną siostrunię :/ Nie chciałabym takiej siostry...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wezcie mi wytlumaczcie
ja wiem, ze ona nie moze mi dyktowac co mam robic z psem w moim domu, ale mma tez dosc jej narzekan i wymyslonych problemow jak to, ze pies porwal dziecku lalke:D Niby mala sie bawila podbiegl pies i zabral ta lalke. to kompletna bzdura ale siostra lubi sobie popanikowac i histeryzowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wezcie mi wytlumaczcie
nikogo nie zgrywam:D Powiedzialam jej wyraznie to co wam tu pisze, ze niech sie w pusta glowke puknie i jest rozhisteryzowana mamuska. Co ty myslisz, ze jak ty czy ktos w twojej rodzinie jest dwulicowy to kazdy ma takie zachowania? Nie sadz po sobie czy swoim bliskim otoczeniu:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojtam ojtam
ja bym psa zostawiła i delikatnie powiedziała siostrze że to twój dom - nie daj sobie wejść na głowę - ona musi wiedzieć że to twoje i ty tam rządzisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caffeeti
powiedz lepiej tej wrednej idiotce, żeby zabierała jak najszybciej tego obrzydliwego bachora bo bękart jest gotów jeszcze zarazić jakimś świństwem psa !!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asgkkagx
zatem masz rację- jest stuknięta, że jeszcze u Ciebie siedzi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wezcie mi wytlumaczcie
ej nie wyzywac mi tu siostrzenicy od bachorow:P Przecie zona wie, ze to moj dom, ale robi to wszystko specjalnie, meczy mnie marudzac i narzekajac bo liczy na to, ze wywioze psa do narzeczonego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wezcie mi wytlumaczcie
no dobra mamuski ale wam osobiscie nie przeszkadza pies w obecnosci dzieci? Pytam naprawde z ciekawosci, bo podejrzewam, ze zachowanie siostry nie jest normalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mi nie przeszkadza............
pies w otoczeniu dziecka, ale mojemu dziecku przeszkadza baaardzo. Nie wiem dlaczego, ale moj synek panicznie boi sie psow. Jak jedziemy w gosci do szwagierki, ktora ma psy (2) to ona sama zamyka je w drugim pokoju. Ale wie, ze moj synek sie poprostu boi. Jak jej corcia sie nie boi psa to ja nie wiem co jej on przeszkadza. Twoj dom i Twoje reguly!!! ja osobiscie nigdy nie powiedzialam szwagierce, zeby psy zabrala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zonaKraka
Sami jechaliśmy z małym dzieckiem, biegającym już ale jeszcze głupiutkim do rodziny gdzie był pies- malamut. Suka dość dzika, swoich państwa słucha, ale nie pozwoliłabym się dziecku z nią bawić, nawet podchodzić, jest agresywna. Nie usiadłabym też obok niej na kanapie, nie podeszłabym blisko kiedy je, pies z silnym instynktem. Ale do głowy by mi nie przyszło prosić żeby ją komuś oddawali! Albo choćby wiązali/zamykali. Miło mi było że psa pilnują, i to widocznie, żeby żadnych akcji przy dziecku nie było, ale i tego nie musieli robić- ich dom, ich podwórko, ich pies, a dziecko moje i ja mam dziecka pilnować. Rozumiem że można się bać, sama żadnemu psu na 100% nie zaufam, ale siostra dobrze wiedziała gdzie przyjeżdża. Olej ją. Jakby ktoś do mnie do domu przyszedł z psem, domagałabym się ciągłej kontroli nad zwierzakiem, ale u kogoś to już mój problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wezcie mi wytlumaczcie
oczywiscie, ze siostrzenica sie nie boi psa. Wrecz przeciwnie gdyby tylko siostra pozwolila to mala by go glaskala i tulila caly czas:D Ale robi to tylko jak ona nie widzi:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magggdaaa83
Przypomina mi to sytuacje koleżanki, nawet wiek dziecka się zgadza :D tylko że ona nie przyjechała DO siostry, tylko wróciła do domu rodzinnego gdzie siostra nadal mieszka z matką... zastanawiam się czy to nie wy :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wezcie mi wytlumaczcie
no chyba nie my, bo ja nie mieszkam z matka, a sama:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie oddawaj psa narzeczonemu, tym bardziej, że jest spokojny. Siostra przyjechała z dzieckiem, więc niech się dziewczynki dopasują. Pies będzie tęsknił, on też ma uczucia. Sytuacja byłaby inna, gdyby pies atakował dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość njdx
twoja siostra jest yebnięta, może ona swoją córcie odda na 2 tygodnie do twojego narzeczonego :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wezcie mi wytlumaczcie
no nie oddam to juz postanowione:) chyba tylko siostra ma jeszcze nadzieje i bedzie wymyslac coraz straszniejsze historie z nia i corka w roli ofiar:D Narzeczony sie smial ostatnio i powiedzial, ze jak tak bardzo jej zle to on psa wezmie, ale nie moge na to pozwolic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niedlapsakielbasa
Twoja siostra jest jakas nienormalna...pies jej przeszkadza,jesli by ze dzieci mialy alergie to bym zrozumiala albo jaks astme czy inne chorobsko ...ale co to za wychowywanie dzieci,dziwne...a jak jej nie pasuje pies w twoim domu to niech wyjedzie proste

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...sami się nie rodzą...
Do mojej babci na święta moja siostra przyszła z dzieckiem i przyszedł też mój kuzyn, który przyprowadził swojego psa "który nigdy nikomu krzywdy nie zrobił", ale piesek poczuł zazdrość wzg. dziecka i rzucił mu sie do twarzy, na szczęście mój brat odepchnął w porę mojego 2 letniego siostrzeńca...dziecko nic psu nie zrobiło i puki kuzyn był bliko, czyli PAN dla psa to pies był grzeczny, a jak PANA nie było to pies czuł się najwyższy w hierarchii- Twój pies też może być całkiem inny przy Tobie, oni mają prawo sie go bać. Ja też byłam atakowana przez psa mamy mojego narzeczonego, kiedy ona znikała na chwilę, a jak ona wracała to piesek znowu był grzeczny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...sami się nie rodzą...
w daodatku zjadałam kupy po tym psie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a moze by tak małgosia
Ja nie zgadzam się z wypowiedziami powyżej (nie wszystkimi). Siostra wiedziała że przyjeżdża do domu gdzie jest pies. Decydując się na przyjazd automatycznie zgadza się na twoje warunki. To ja jadąc do brata nie życzę sobie obecności jego żony i poproszę by się ulotniła na 2 tyg - ba, na miesiąc - bo mi przeszkadza :P Nie rozumiem wypowiedzi, że jeśli gość przychodzi to psa muszę zamykać, on jest domownikiem i nikogo z rodziny nie zamykam i nie będę zamykała w pokoju bo goście przyjechali. Niech nie przyjeżdżają!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wezcie mi wytlumaczcie
moj pies nie zachowuje sie inaczej gdy mnie nie ma, a wiem to od osob ktore zostawaly z nim nie raz i nawet dzieci tez takze nie ma takiej mozliwosci by pies atakowal siostrzenice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Psiara niedowiara
Sorry, siostre masz prze-dziwna :) A ona nie wiem, ze pies jest na poziomie rozwoju 2-letniego dziecka? Ze ma uczucia, podobnie jak ty do niego? Wez, wytlumacz psu, ze musi gdzeis tam isc na 2 tygodnie :O Przeciez to dla psa totalna tragedia :O Wytlumacz siostrze, ze dzieci chowane z psami nie maja alergii...i jezeli nauczone sa o psa dbac to potem swpich rodzicow tez do domu starcow nie oddaja :O NIGDY w zyciu bym psa nie oddal komus tam zylko dlatego, ze jakas walnieta histeryczka sceny urzadza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Psiara niedowiara
a dzeicku tez dobrze zrobi jak odkryje, ze nie jest pepkiem swiata i ma psu nie przeskadzac. Ludzei mysla, ze maja prawo kazdemu zwierzeciu na glowe wejsc :O A taki biedny pies to ma swiety byc i wszytko znosic tylko dlatego, ze rozwydrzone dziecko go za uszy albo ogon ciagnie. Potem taki gowniarz kota wrzatkiem oblewa zeby zobaczyc co sie bezdie dzialo :O Normalnie, opierdolilabym siostre :O Kobieta ma zero wzgledu dla Ciebie i Twoich domownikow. Niech sobie do hotelu idzie :O Moze karaluchy zwolnia jak sie jej w pokoju nie spodobaja :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Psiara niedowiara
I nie pierdolcie teoretycznie bo mam dwa psy i dwoje malych dzieci. Kazdy ma swoje reguly i ma sie ich trzymac. Moje dzieci wiedza, ze jak pies na poslanie idzie to jest u siebie i maja mu spokoj dac, nawet ich glaskac nie wolno. Pies to nie zabawka, a juz zwlascza nie dla malych dzieci. Ale ogolnie gownarzerii dobrze robi wspolzycie z psem w domu. Ucza sie wrazliwsoci na inne ostoty na ziemi, na ich uczucia, bol i nastroj. Ucza sie, ze nie sa pepkiem swiata, ze czasem musza sie zajac kims innym albo zrezygnowac z zabawy czy byc cicho na rzecz innej istoty. To im dobrze robi :) Twoja siostra jest po prostu niewiarygodna :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×